REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co robi 15 tys. osób w siedzibach UE? Wywiera nacisk

Malwina Wrotniak2010-07-16 07:35redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2010-07-16 07:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Wokół unijnych instytucji funkcjonuje dziś około 2,5 tysiąca grup interesu. To znaczy, że na polityków naciska blisko 15 tysięcy lobbystów.


Lobbyści, czyli pośrednicy pomiędzy polityką a biznesem są trwałym elementem unijnych struktur. W Unii nie tylko nikt nie myśli o pozbyciu się ich, ale też nieustannie trwają prace nad zwiększeniem przejrzystości ich działania w środowisku Rady, Parlamentu czy Komisji Europejskiej.

Działania zmierzają w stronę ustalenia reguł, które trzeba by spełniać pełniąc rolę profesjonalnego lobbysty. Podstawowym dokumentem dotyczącym lobbingu w Unii jest podpisana kilka lat temu tzw. zielona księga na rzecz przejrzystości. To w niej czytamy, że instytucja lobbingu jest o tyle ważna, że może przyczyniać się do zwrócenia uwagi Unii na ważne kwestie.

Lobbysta może być przedstawicielem firmy doradczej w zakresie spraw publicznych, kancelarii prawnej, organizacji pozarządowej, niezależnego ośrodka badawczego, jednostki lobbystycznej powołanej wewnątrz przedsiębiorstwa lub stowarzyszenia branżowego. Bez względu na reprezentowany podmiot, z całą pewnością będzie usiłował wywrzeć wpływ na procesy kształtowania polityki i podejmowane przez europejskie instytucje decyzje. 

Wakacje na giełdzie

Na rzecz jakich grup najczęściej lobbuje się w Unii? 50 proc. spośród wszystkich lobbystów zajmuje się interesami przemysłu i handlu, 30 proc. - rolnictwa, a 20 proc. występuje jako przedstawiciele sektora usług.

Choć moralność zachowania niektórych lobbystów budzi wątpliwości, z całą pewnością taka instytucja nie zostanie usunięta ze środowiska unijnego. "Lobbing ma prawo istnienia w systemie demokratycznym, bez względu na to, czy prowadzą go poszczególni obywatele lub przedsiębiorstwa, organizacje społeczeństwa obywatelskiego i inne grupy interesów, czy też podmioty działające w imieniu stron trzecich (firmy doradcze w zakresie spraw publicznych, kancelarie prawne, niezależne ośrodki badawcze i prawnicy)" - czytamy w zielonej księdze.

Malwina Wrotniak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~roughneck
tam gdzie się państwo wpieprza w gospodarkę tam następuje transfer kasy od biednych do bogatych - faszyzm/korporacjonizm
Tylko kapitalizm wolnorynkowy bez interwencji i bez prawnych środków płatniczych. Rynek powinien wybrać co ma być pieniądzem.
infinum
Podstawową kwestią jest tu nie obecność lobbystów w UE, ale fakt, że to politycy, ludzie o wybitnie niskich kwalifikacjach, podejmują decyzje mające bezpośredni wpływ na gospodarkę.

W normalnym kraju polityk zajmuje się najwyżej polityką zagraniczną. W krajach UE i w zasadzie w każdym kraju demokratycznym, politycy zajmują
Podstawową kwestią jest tu nie obecność lobbystów w UE, ale fakt, że to politycy, ludzie o wybitnie niskich kwalifikacjach, podejmują decyzje mające bezpośredni wpływ na gospodarkę.

W normalnym kraju polityk zajmuje się najwyżej polityką zagraniczną. W krajach UE i w zasadzie w każdym kraju demokratycznym, politycy zajmują się absolutnie każdą sferą ludzkiej działalności.

W tak absurdalnych ramach systemowych, lobbing faktycznie wydaje się niezbędny, bo ktoś tym nisko wykwalifikowanym urzędnikom musi "podpowiadać". Tyle, że rodzi to więcej patologii niż korzyści dla społeczeństwa i konsumentów.

Korzyści dla polityków i branż reprezentowanych przez lobbystów są natomiast oczywiste.
~hrabia_komuruski
lobbying to zalegalizowana korupcja teraz wiemy ze w procederze uczestniczy rowniez niejaka Wrotniak piszac balwochwalcze korupcji=lobbying artykuliki dla PO ciemnoty
infinum
~hrabia_komuruski sugerujesz, że redaktor Wrotniak jest skorumpowana? Ogarnij się człowieku.

Korupcja dotyczy tylko styku biznesu i polityki. Skorumpowany może być tylko urzędnik, a Pani Wrotniak najwyraźniej nim nie jest.

Redaktor może pisać, co tylko chce - nawet koloryzować i nawet jeśli ktoś mu za to zapłacił. Jest
~hrabia_komuruski sugerujesz, że redaktor Wrotniak jest skorumpowana? Ogarnij się człowieku.

Korupcja dotyczy tylko styku biznesu i polityki. Skorumpowany może być tylko urzędnik, a Pani Wrotniak najwyraźniej nim nie jest.

Redaktor może pisać, co tylko chce - nawet koloryzować i nawet jeśli ktoś mu za to zapłacił. Jest to oczywiście nieetyczne, ale zgodne z prawem.

To czy Pani Wrotniak pisze nieprawdę za pieniądze pozostawię bez komentarza, bo tego zwyczajnie nie wiem.

Natomiast zniesmaczają mnie takie posty jak Twój, które oczerniają ludzi w sposób głupi i nieracjonalny.
~hrabia_komuruski odpowiada infinum
napisalem "uczestniczy" jakbys umial czytac. Swiadomie czy nie to pytanie dla prokuratury i ewentualnie lekarza - w twoim przypadku raczej to drugie bo z jednej strony pochwalasz lobbystow a z drugiej ganisz niekompetencje politykow. Zeby korupcja mogla funkcjonowac potrzebny wlasnie jest glupi partner czyli frajer czyli napisalem "uczestniczy" jakbys umial czytac. Swiadomie czy nie to pytanie dla prokuratury i ewentualnie lekarza - w twoim przypadku raczej to drugie bo z jednej strony pochwalasz lobbystow a z drugiej ganisz niekompetencje politykow. Zeby korupcja mogla funkcjonowac potrzebny wlasnie jest glupi partner czyli frajer czyli np. polityk i rownie inteligentny inaczej wyborca czyli np. Ty
infinum odpowiada ~hrabia_komuruski
~hrabia_komuruski widzę, że brak Ci racjonalnych argumentów skoro sięgasz do ataku na moją osobę. Szkoda.

Poza tym gdzie ja chwalę lobbystów? Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałem, bo to świadczy o tym, że albo nie rozumiesz co zostało napisane, albo też celowo przeinaczasz moją wypowiedź.

Mylisz się
~hrabia_komuruski widzę, że brak Ci racjonalnych argumentów skoro sięgasz do ataku na moją osobę. Szkoda.

Poza tym gdzie ja chwalę lobbystów? Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałem, bo to świadczy o tym, że albo nie rozumiesz co zostało napisane, albo też celowo przeinaczasz moją wypowiedź.

Mylisz się także w odniesieniu do mechanizmu korupcji. Żeby korupcja mogła funkcjonować wystarczy dać komuś (urzędnikowi) władzę do rozporządzania pieniędzmi innych (podatników).

NIC więcej nie potrzeba.

Ani specjalnie mądrych, ani specjalnie głupich, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy w nieetyczny sposób będą chcieli nakłonić tego urzędnika do dofinansowania go tymi "darmowymi" pieniędzmi.

Urzędnik/polityk nie powinien decydować o sprawach gospodarczych - koniec, kropka.
To jest właśnie recepta na eliminację korupcji, a nie jakaś abstrakcyjna transparentność, której nie da się zrealizować efektywnie w praktyce.
~poszukiwacz
"instytucja lobbingu jest o tyle ważna, że może przyczyniać się do zwrócenia uwagi Unii na ważne kwestie" - czytaj: może przyczynić się do wzbogacenia euro(p)osłów dzięki rozmaitym łapówkom.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki