REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co można zyskać skarżąc opieszały sąd?

2004-11-30 06:13
publikacja
2004-11-30 06:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 17 września 2004 r. można składać skargi na przewlekłe prowadzenie spraw przez sądy i komorników. Co można zyskać składając skargę? Kto może ją złożyć? Gdzie ją wysłać?

Jak składa się skargę?

Skargę o stwierdzenie, że w postępowaniu nastąpiło naruszenie prawa do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki składa się do sądu, w którym to postępowanie się toczy. Ma on obowiązek niezwłocznie przekazać ją sądowi nadrzędnemu, który ma 2 tygodnie na rozpatrzenie skargi.

Skargę na przewlekłość postępowania egzekucyjnego składa się bezpośrednio do sądu okręgowego, w którym toczy się egzekucja. Opłata od złożenia skargi wynosi 100 zł i jest zwracana, gdy skarga zostanie uznana za zasadną.

Co napisać w skardze?

Skarga powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a więc zawierać oznaczenie sądu, do którego jest skierowana, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma, podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika.

Skarga powinna obowiązkowo zawierać:

    1) żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania w sprawie, której skarga dotyczy;

    2) przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie.

Skarga może dodatkowo zawierać:

    1) żądanie wydania sądowi rozpoznającemu sprawę zalecenia podjęcia w wyznaczonym terminie odpowiednich czynności;

    2) żądanie zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej (nie więcej niż 10 tys. zł) tytułem rekompensaty.

Kto może złożyć skargę?

Uprawnionym do wniesienia skargi jest:

    1) w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe - strona;

    2) w postępowaniu w sprawach o wykroczenia - strona;

    3) w postępowaniu w przedmiocie odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary - strona lub wnioskodawca;

    4) w postępowaniu karnym - strona oraz pokrzywdzony, nawet jeśli nie jest stroną;

    5) w postępowaniu cywilnym - strona, interwenient uboczny i uczestnik postępowania;

    6) w postępowaniu sądowo-administracyjnym - skarżący oraz uczestnik postępowania na prawach strony;

    7) w postępowaniu egzekucyjnym oraz w innym postępowaniu dotyczącym wykonania orzeczenia sądowego - strona oraz inna osoba realizująca swoje uprawnienia w tym postępowaniu.

Adwokat nieraz konieczny

Napisanie skargi nie jest czynnością skomplikowaną i w większości przypadków można sobie z tym poradzić bez pomocy prawnika. W dniu 16 listopada 2004 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w której uznał, że jeżeli skarga dotyczy przewlekłości postępowania toczącego się przed sądem apelacyjnym lub Sądem Najwyższym, to w takich przypadkach obowiązkowo musi zostać sporządzona przez adwokata lub radcę prawnego. Niestety, znacznie podniesie to koszty jej złożenia, bo oprócz opłaty za złożenie skargi (100 zł) trzeba będzie zapłacić wynagrodzenie prawnikowi.

Co to znaczy "przewlekłość"?

Nie ma nigdzie precyzyjnie określonych terminów, po upływie których można już uznać, że przewlekłość miała miejsce. Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie. Sąd rozpatrujący skargę będzie oceniał terminowość i prawidłowość podjętych czynności uwzględniając cztery kryteria:

    1) charakter sprawy,

    2) stopień faktycznej i prawnej jej zawiłości,

    3) znaczenie dla strony, która wniosła skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień,

    4) zachowanie się stron, a w szczególności strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania.

Zapewne pomocniczym kryterium będzie porównanie, jak długo podobne sprawy są rozpatrywane w okolicznych sądach.

Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości za I półrocze 2004 r. wynika, że na rozpatrzenie procesu cywilnego w sądzie rejonowym czeka się średnio 5,4 miesiąca, na wydanie nakazu zapłaty w sprawie cywilnej 1,6 miesiąca, proces w sprawie gospodarczej trwa 5,1 miesiąca. W sądach okręgowych jest to odpowiednio 8,6 miesiąca (proces cywilny w I instancji), 1,5 miesiąca (nakaz zapłaty w sprawie cywilnej), 7,3 miesiąca (proces gospodarczy).

Czy zawsze dostanę 10 tys. zł?

Skarżący może żądać od Skarbu Państwa rekompensaty do 10 tys. zł za naruszenie prawa do rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie. Zgłoszenie takiego żądania w skardze nic dodatkowo nie kosztuje. Nawet jednak, jeśli sąd rozpatrujący skargę uzna, że była ona zasadna i przewlekłość postępowania miała miejsce, to nie ma żadnej pewności, że przyzna rekompensatę finansową. Praktyka pokazuje, że sądy dość wstrzemięźliwie podchodzą do ich przyznawania. Może to wynikać z faktu, że w tegorocznym budżecie nie przewidziano żadnych dodatkowych środków na ich wypłacanie, a zasądzone kwoty obciążałyby bezpośrednio finanse konkretnych sądów.

Czy w takiej sytuacji warto składać skargi? Wydaje się, że tak. Po pierwsze dlatego, że jej podstawowym celem jest wymuszenie na sądzie, aby sprawa wreszcie została "zdjęta z półki" i toczące się przewlekle postępowanie uległo zakończeniu. Do osiągnięcia tego efektu i zmobilizowania sędziego często wystarcza stwierdzenie przez sąd nadrzędny, że przewlekłość miała miejsce oraz wydane przez niego zalecenia podjęcia w wyznaczonym terminie odpowiednich czynności. Sędziowie, choć niezawiśli, również podlegają ocenie z punktu widzenia jakości wypełnianych przez nich obowiązków. Mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a większa liczba uzasadnionych skarg może zablokować awans.

Jest jednak jeden minus. Na skutek złożonej skargi akta sprawy przesyłane są niezwłocznie do sądu nadrzędnego, tak aby mógł się on z nimi zapoznać i na ich podstawie w terminie 2 tygodni rozstrzygnąć, czy przewlekłość miała miejsce. W tym czasie, aż do wydania postanowienia w przedmiocie skargi i powrotu akt do sądu, w którym sprawa się toczy, nie ma co liczyć na to, że w sprawie cokolwiek się wydarzy. Bez akt nie można przeprowadzić rozprawy czy wydać wyroku. Paradoksalnie w niektórych przypadkach skarga na opieszałość może wydłużyć postępowanie.

Odszkodowanie w innym trybie

Poza tym niezasądzenie rekompensaty przez sąd rozpatrujący skargę nie zamyka możliwości żądania od Skarbu Państwa odszkodowania w innym trybie. Można bowiem wytoczyć przeciwko Skarbowi Państwa lub komornikowi powództwo o naprawienie szkody wynikłej ze stwierdzonej przewlekłości. Co niezwykle istotne, postanowienie sądu rozpatrującego wcześniejszą skargę, w którym stwierdzono, że w sprawie miała miejsce przewlekłość, jest wiążące dla sądu rozstrzygającego później o odszkodowaniu lub zadośćuczynieniu. Nie trzeba będzie tej okoliczności udowadniać.

Również osoby, które w wyniku skargi na bezczynność otrzymały rekompensatę finansową, nawet w maksymalnej wysokości (10 tys. zł), mogą w dodatkowym procesie żądać większego odszkodowania, jeżeli oczywiście udowodnią wysokość poniesionej szkody.

Osoby, które skarg na przewlekłość w ogóle nie składały również nie mają zamkniętej drogi do żądania odszkodowania. Po prawomocnym zakończeniu postępowania mogą na podstawie art. 417 Kodeksu cywilnego żądać naprawienia szkody wynikłej z przewlekłości, ale będą musiały udowodnić, że przewlekłość miała miejsce.

Koniec skarg do Strasburga?

Zanim do naszego prawa wprowadzono możliwość składania skarg na bezczynność sądu, nasi obywatele zalewali skargami Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Polska z niewydolnym wymiarem sprawiedliwości należała do państw najczęściej skarżonych i przegrywających największą ilość spraw. W 2000 r. Trybunał w uzasadnieniu wyroku Kudła przeciwko Polsce zalecił naszemu krajowi wprowadzenie środków zapobiegających przewlekłości postępowania, czego efektem było uchwalenie ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki.

Czy mimo to można składać skargi na przewlekłość do Strasburga? Nie, dopóki nie zostanie wyczerpana możliwość złożenia skargi w Polsce. Do tego Trybunału można będzie się skarżyć wówczas, gdy wykorzystanie skargi na przewlekłość w Polsce nie odniosło rezultatu lub gdy nie otrzymało się stosownej rekompensaty. Na rozstrzygnięcia Trybunału w Strasburgu trzeba czekać dość długo, przeciętne zasądzane przez niego odszkodowanie to 4-5 tys. euro.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 17.06.2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. nr 179, poz. 1843).

autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 93 z dnia 2004-11-29

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki