Rządowa agencja prasowa Xinhua podała, że w zamieszkach rannych zostało prawie 400 cywili i ponad 240 policjantów, z czego ciężkie obrażenia odniosło około 80 osób. Z Tybetu usunięto wszystkich zachodnich dziennikarzy. Region jest też zamknięty dla zagranicznych turystów.
Chińskie media od kilku dni informują, że sytuacja w Lhasie jest stabilna. Pokazywane są zdjęcia zniszczonych sklepów i wypowiedzi lokalnych mieszkańców, potępiających protesty. Do soboty - według danych oficjalnych - aresztowano już 183 uczestników manifestacji w Tybecie. Opublikowano też pochodzące z monitoringu ulicznego w Lhassie, zdjęcia najbardziej poszukiwanych 21 demonstrantów.
Z informacji mieszkańców terenów graniczących z Tybetem wynika, że w tamtejszych miejscowościach, gdzie przeważa ludność tybetańska, stacjonują dodatkowe jednostki chińskiego wojska i sił paramilitarnych.
Źródło:IAR






























































