REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Brytyjski rząd spóźnił się o 5 tygodni z reakcją na koronawirusa"

2020-04-19 10:02
publikacja
2020-04-19 10:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Brytyjski rząd na początkowym etapie poważnie zlekceważył zagrożenie związane z epidemią koronawirusa, a spóźniona o ponad pięć tygodni reakcja i zaniedbania z poprzednich lat przyczyniły się do śmierci tysięcy ludzi - napisał w niedzielę "The Sunday Times".

fot. JOHN SIBLEY / / Reuters
Jak ujawnia gazeta, premier Boris Johnson był nieobecny na pierwszym posiedzeniu rządowego sztabu kryzysowego (COBR) poświęconemu koronawirusowi, które odbyło się 24 stycznia, mimo że tego samego dnia znalazł czas na spotkanie z chińską społecznością z okazji księżycowego nowego roku. Z różnych przyczyn był też nieobecny na czterech kolejnych posiedzeniach. Po raz pierwszy posiedzeniu sztabu w sprawie koronawirusa przewodniczył 2 marca - ponad miesiąc po wykryciu pierwszego przypadku zakażenia SARS-CoV-2 w Wielkiej Brytanii.

"The Sunday Times" pisze, że brytyjscy naukowcy już od połowy stycznia ostrzegali, że choroba może być znacznie bardziej niebezpieczna, niż przyznają to władze Chin, które wówczas uparcie twierdziły, iż nie ma dowodów na jej przenoszenie się z człowieka na człowieka. Jednakże ostrzeżenia te były bagatelizowane przez brytyjski rząd, zajęty w tym czasie przygotowaniami do brexitu oraz powodziami, a w przypadku Johnsona - także sprawami osobistymi. Ostrzegali również, że przedostanie się koronawirusa do Wielkiej Brytanii jest nieuniknione.

Gazeta pisze również, że Wielkiej Brytanii od lat istniały plany awaryjne na wypadek epidemii, ale od czasu oszczędności budżetowych wywołanych przez kryzys finansowy, jaki nastąpił dziesięć lat temu, kwestia ta w praktyce zeszła z pola widzenia jako zagrożenie. Ostatni przegląd stanu przygotowania na wypadek epidemii miał miejsce w 2016 r. i wykazał, że system opieki zdrowotnej może tego nie wytrzymać. Wskazywano m.in. na niewystarczającą ilość środków ochrony osobistej i respiratorów. Jednak ze względów na oszczędności budżetowe zaleconych rekomendacji nigdy nie wcielono w życie.

"The Sunday Times" twierdzi też, że na początku lutego Wielka Brytania była w czołówce światowej, jeśli chodzi o testy na obecność koronawirusa, ale nie wykorzystano tej sytuacji do zwiększenia krajowej produkcji zestawów testowych, gdyż początkowa strategia zakładała osiągnięcie w kraju tzw. odporności stadnej, co nie wymaga przeprowadzania badań. Według cytowanych przez gazetę źródeł, zwolennikami tej strategii byli zwłaszcza naczelny lekarz Anglii Chris Whitty i główny doradca premiera Dominic Cummings.

Kolejnym zaniedbaniem było według "The Sunday Times" było zignorowanie konieczności uzupełnienia, gdy był jeszcze na to czas, zapasów środków ochrony osobistej, takich jak: ochronne kombinezony medyczne, rękawiczki czy maski. Ich deficyt jest w tej chwili w Wielkiej Brytanii ogromnym problemem. Tymczasem jeszcze w lutym brytyjski rząd wysłał spory transport tych środków i sprzętu do Chin, w odpowiedzi na prośbę władz w Pekinie.

Wakacje na giełdzie

Nie uprzedzono także biznesu o możliwym wprowadzeniu restrykcji, co pozwoliłoby brytyjskim firmom lepiej się przygotować na taką okoliczność.

Jak pisze "The Sunday Times", dopiero 2 marca Johnson przejął faktyczne dowodzenie w walce z epidemią, co w pewnych obszarach poprawiło sytuację - np. budowa tymczasowych szpitali znacząco zwiększyła liczbę łóżek na oddziałach intensywnej terapii. Niestety, nieco później w marcu nastąpiła kolejna dziewięciodniowa zwłoka z wprowadzeniem restrykcji wywołana tym, że rząd nie mógł uzgodnić strategii.

Minister broni działań rządu

Michael Gove, minister bez teki w gabinecie Borisa Johnsona, bronił w niedzielę działań brytyjskiego rządu na epidemię koronawirusa, która zdaniem "The Sunday Times" była spóźniona i pełna błędów.

"Pomysł, że premier pominął spotkania, które były istotne dla naszej reakcji na koronawirusa, jest groteskowy" - powiedział Gove w stacji Sky News. Wyjaśniał, że posiedzeniom sztabu kryzysowego mogą przewodniczyć inny ministrowie, ale to i tak premier podejmuje ostateczne decyzje.

Podkreślił też, że Johnson przez cały czas był "energiczny, zdeterminowany, skupiony i silny" w dowodzeniu walką przeciwko koronawirusowi.

Gove odniósł się też do kwestii złagodzenia restrykcji nałożonych w celu zatrzymania epidemii. "Nie chcemy podejmować przedwczesnych kroków" - oświadczył i wyjaśnił, że można będzie to rozważyć gdy spełnionych zostanie pięć warunków, które wymienił w czwartek zastępujący Johnsona minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

Są to: pewność, że publiczna służba zdrowia poradzi sobie z liczbą przypadków, dowody na stały spadek dziennej liczby zgonów, potwierdzenie, że stopa zakażeń spada do poziomu dającego się opanować ten proces, wystarczająca liczba testów i środków ochrony osobistej oraz pewność, że poluzowanie ograniczeń nie wywoła drugiej, szczytowej fali zakażeń.

Tymczasem minister edukacji Gavin Williamson oświadczył niedzielę, że nie została jeszcze podjęta decyzja, kiedy zostaną ponownie otwarte placówki oświatowe. "Mogę zapewnić szkoły i rodziców, że zostaną one ponownie otwarte tylko wtedy, gdy opinia naukowców wskażą, iż jest na to odpowiednia pora" - napisał na Twitterze.

Według podanego w sobotę bilansu, liczba zgonów z powodu koronawirusa przekroczyła w Wielkiej Brytanii 15 tysięcy.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
leoto
Skutki rządów liberałów - totalny brak odpowiedzialności i lekceważenie ludzi mądrych. Liberałowie zawsze wszytko wiedza najlepiej
sammler
Dokładnie tak samo, jak polski rząd - sam Morawiecki przyznał w Senacie, że wiedział o problemie już od końca stycznia/początku lutego, ale poza finansowaniem deficytu "na wszelki wypadek", nie zrobił NIC WIĘCEJ. Decyzje podejmowali w chaosie dopiero w połowie marca.

Z tym że UK ma jednak trochę więcej problemów
Dokładnie tak samo, jak polski rząd - sam Morawiecki przyznał w Senacie, że wiedział o problemie już od końca stycznia/początku lutego, ale poza finansowaniem deficytu "na wszelki wypadek", nie zrobił NIC WIĘCEJ. Decyzje podejmowali w chaosie dopiero w połowie marca.

Z tym że UK ma jednak trochę więcej problemów na głowie, w tym związanych z Brexitem. A my? Co miał polski rząd lepszego do roboty, ze szczególnym uwzględnieniem ministra "zdrowia"? Czym się zajmował? Dlaczego nie przygotował procedur, nie zapewnił środków ochrony, nie zorganizował zaplecza, tylko doprowadził do zapaści w służbie zdrowia i - przez bezmyślne stosowanie rozwiązań z krajów, w których sytuacja była najgorsza, ale ZUPEŁNIE niepodobna do sytuacji w Polsce - zarżnięcia polskie gospodarki.

Proszę porównać sobie statystyki zachorowań i zgonów w Polsce i Włoszech, a PRZEDE WSZYSTKIM porównać daty, a następnie uzmysłowić sobie, że zmroziliśmy gospodarkę W TAKIM SAMYM STOPNIU co tamte państwa!

Wykres aktywności podany w tym artykule:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Odmrazanie-polskiej-gospodarki-bedzie-bardzo-powolne-7864956.html

tylko to potwierdza! Pod względem aktywności konsumentów jesteśmy prawie DOKŁADNIE w tym samym miejscu, co Włosi, choć skali problemów z wirusem NIE DA SIĘ w ogóle porównać do problemów we Włoszech! My ŁĄCZNIE nie mamy tylu zgonów, ile oni mieli DZIENNIE!
degrengolada
zgadza się, spóźnili się i ludzie to przypłacili..

Polski Rząd zareagował błyskawicznie i dzięki temu możemy spać spokojnie. Ogromne brawa dla PiS. W czasie gdy jeszcze nikt nie wiedział z czym się mierzymy zareagowali trafnie i adekwatnie.

Kiedy Rząd Szwecji to pojmie? pewnie zajmie to jeszcze trochę czasu, szkoda
zgadza się, spóźnili się i ludzie to przypłacili..

Polski Rząd zareagował błyskawicznie i dzięki temu możemy spać spokojnie. Ogromne brawa dla PiS. W czasie gdy jeszcze nikt nie wiedział z czym się mierzymy zareagowali trafnie i adekwatnie.

Kiedy Rząd Szwecji to pojmie? pewnie zajmie to jeszcze trochę czasu, szkoda ludzi. Gospodarka to nie wszystko..
gerth
Panicznie zamrozili gospodarkę przy pierwszych przypadkach nie wiedząc PO CO.
Lockdowny mają na celu wypłaszczenie krzywej zachorowań tak by utrzymać to na poziomie 50000 - 100 000 przypadków (czyli realnie 1-1,5mln) tak żeby naraz nie zachorowało kilkaset tys (w praktyce z 10mln), Tymczasem w Polsce lockdown wprowadzili przy
Panicznie zamrozili gospodarkę przy pierwszych przypadkach nie wiedząc PO CO.
Lockdowny mają na celu wypłaszczenie krzywej zachorowań tak by utrzymać to na poziomie 50000 - 100 000 przypadków (czyli realnie 1-1,5mln) tak żeby naraz nie zachorowało kilkaset tys (w praktyce z 10mln), Tymczasem w Polsce lockdown wprowadzili przy pierwszych zakażeniach a teraz jedynym ich pomysłem jest lockdown na rok i czekanie na szczepionkę z Zachodu.
1984 odpowiada gerth
Polska zareagowała w odpowiednim monencie. Od zakażenia do pozytywnego wyniku testu mija ok. 1 tydzień. Oznacza to, że gdy jakiś rząd reaguje przy 1 tys potwierdzonych przypadków na ulicach jest ok. 10 tys zarażonych. Tego nie da sie szybklo powstrzymać! Inną sprawą jest fakt, że reakcja Polski była niewspółmierna do skali zagrożenia.Polska zareagowała w odpowiednim monencie. Od zakażenia do pozytywnego wyniku testu mija ok. 1 tydzień. Oznacza to, że gdy jakiś rząd reaguje przy 1 tys potwierdzonych przypadków na ulicach jest ok. 10 tys zarażonych. Tego nie da sie szybklo powstrzymać! Inną sprawą jest fakt, że reakcja Polski była niewspółmierna do skali zagrożenia. W połowie marca jeszcze OK ale później minister tak sie rozkręcił, że rok jak d...ile bedziemy chodzili w maseczkach.

Widzę zbyt duży dysonans między tym co było w połowie marca i późniejszych rozporządzenaich. Z tego powodu zaczynam podejrzewać, że Szumowskiemu przypisano zasługi nieznanej osoby z MZ. To on zareagował odpowiednio szybko i dał całkiem niezły plan obrony przed niekontrolowanymi zakażeniami. Ale ogłosił to minister i w ten sposób stał się gwiazdą mediów. Szumowski uwierzył w swój geniusz i efekty tej megalomanii dostrzegamy już na każdym kroku. Do dymisji dyletanta!
marianpazdzioch
Najwidoczniej MI6 i CIA są mocno przereklamowane, skoro tak mocno przegapiły tego wirusa.
itsofunny
Dokładnie to co w Hollywood jest uwydatnione to oznacza ze w rzeczywistości leży i kwiczy
itsofunny
Hahaha Zachód i jego darowizny myśleli ze to załatwi sprawę. Podarowali coś czego sami nie produkują nie potrafią uzupełnić a potencjalnie mogą potrzebować hahaha zresztą nie tylko oni no na pewno TOP10 największych głupot 2020
grab
Polski rząd oraz amerykański też zlekceważył wirusa i mamy tego skutki my Polacy a nie rząd!
--__hubert__---__--__--__--__-
Nie uważasz że WHO powinno wysłać lekarzy do Chin w odpowiednim czasie i zaalarmować Świat ? A jak Chiny odmówiły to też powinna być Informacja do Świata nie wpuszczajcie Chińczyków i samolotów bo coś ukrywają !

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki