Zgodnie z ustawą aneks do raportu o WSI powinni dostać między innymi marszałkowie Sejmu i Senatu. Bronisław Komorowski powiedział dziennikarzom, że ani on, ani Bogdan Borusewicz dokumentu nie dostali.
Marszałek Sejmu przypomniał, że ewentualną decyzję o odtajnieniu raportu prezydent podejmuje po zasięgnięciu opinii marszałków obu izb. Podkreślił jednak, że na razie nikt takiej opinii nie chciał uzyskać. Komorowski przyznał, że nie zna sprawy, ale zna autorów aneksu. I - jak dodał - dlatego spodziewa się, że raport będzie mało wiarygodny, tak jak pierwszy dokument przygotowany przez Antoniego Macierewicza.
Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że to, co dzieje się z aneksem, tworzy wrażenie uwikłania tego raportu w politykę. Jego zdaniem nie ma tu chęci uzyskania obiektywnej wiedzy na temat działalności WSI. W jego opinii doświadczenie związane z raportem o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - także autorstwa osób związanych z Antonim Macierewiczem - skłania do tego, by nie ryzykować upublicznienia kolejnego dokumentu małej wiarygodności, tworzącego za to atmosferę polityczną.
Aneks do raportu o WSI ma w tej chwili tylko prezydent i od prawie półtora miesiąca nie podjął decyzji, kiedy go ujawni.
Źródło:IAR





























































