Jest to kolejny przykład zerowej wiedzy ekonomicznej polskiego społeczeństwa i przykład czystego populizmu. Ile trzeba złej woli, aby nie zauważyć, że w roku 2008, kiedy PiS już nie rządził, PKB wzrósł o 4,8 proc. a spożycie indywidualne o 5,4 proc. (w dwóch poprzednich latach wzrost ten wyniósł tylko 5,0 proc.). Przez cały czas rosną dochody realne w tempie niewiele różniącym się od tempa wzrostu spożycia.
Więcej na blogu Bohdana Wyżnikiewicza. Zapraszamy.




























































