REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bezrobocie w Eurolandzie najwyższe od dekady

Krzysztof Kolany2009-10-30 11:34główny analityk Bankier.pl
publikacja
2009-10-30 11:34
Dodaj Bankier.pl w Google
We wrześniu stopa bezrobocia w strefie euro sięgnęła poziomu 9,7% i jest najwyższa od stycznia 1999 roku – wynika z opublikowanych dziś danych Eurostatu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach dramatycznie wygląda sytuacja na rynkach pracy państw bałtyckich oraz Hiszpanii.

Wrześniowa stopa bezrobocia zgodnie z prognozami ekonomistów podniosła się z 9,6% do 9,7%. Dla wszystkich 27 państw wchodzących w skład Unii Europejskiej Eurostat oszacował bezrobocie na 9,2%, czyli o 0,1 pkt. proc. wyżej niż w sierpniu.


Na unijnym tle Polska ze stopą bezrobocia na poziomie 8,2% prezentuje się lepiej od średniej, wyprzedzając m.in. Finlandię (8,6%), Szwecję (8,7%) czy Francję (10%). Wynik mierzony stosowaną przez Eurostat metodą BAEL jest też o 2,7 pkt. proc. niższy od statystyk prezentowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Oznacza to, że blisko jedna czwarta „bezrobotnych” zarejestrowanych w polskich urzędach pracy albo pracuje w szarej strefie, albo w ogóle nie jest zainteresowana znalezieniem zatrudnienia.


Bardzo źle wygląda sytuacja państw bałtyckich. Niechlubną statystykę bezrobocia otwiera Łotwa z wynikiem 19,7%, za nią znalazła się Litwa (13,8%) oraz Estonia (13%), przy czym ostatnie dostępne dane dla tych dwóch ostatnich państw pochodzą z czerwca. Tymczasem jeszcze rok temu bezrobocie na Litwie i Łotwie wynosiło nieco ponad 6%, co pokazuje skalę załamania przekredytowanych gospodarek nadbałtyckich.

Globalna recesja niemal równie mocno uderzyła w dwie inne do niedawna szybko rosnące gospodarki. W Hiszpanii stopa bezrobocia sięgnęła 19,3% i była o pół punktu procentowego wyższa niż w sierpniu oraz o 6,9 pkt. proc. wyższa niż przed rokiem. Jeszcze szybciej psuła się koniunktura w Irlandii. „Celtycki tygrys” jeszcze rok temu mógł się pochwalić stopą bezrobocia rzędu 6,7%. Obecnie bez pracy pozostaje 13% czynnych zawodowa Irlandczyków. To o 0,5 pkt. procentowego więcej niż we wrześniu oraz 4,8 pkt. więcej niż w Polsce.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:

Odczyty stopy bezrobocia w Eurolandzie potwierdzają wnioski o trudnej sytuacji gospodarczej i niepewnych perspektywach europejskich gospodarek. W najgorszej sytuacji są naturalnie kraje, które wcześniej były w największym stopniu beneficjentami wzrostu gospodarczego „pompowanego” kapitałem spekulacyjnym. Ciekawa jest też konstatacja dotycząca polskiej gospodarki. Niemal 3 proc. niższe bezrobocie wg metodologii BAEL od oficjalnych danych polskiego rządu (10,9 proc.), pokazuje olbrzymią skalę szarej strefy. Ucieczka od za dużych obciążeń fiskalnych prawdopodobnie jest jedną z przyczyn tej różnicy, co powinno dawać do myślenia resortowi pracy, który ostatnio głowi się nad różnymi sposobami ich zwiększania. Polscy bezrobotni w wielu wypadkach rejestrują się w urzędach pracy tylko po to, aby korzystać z darmowego ubezpieczenia zdrowotnego. Pracę natomiast jak się okazuje już mają.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~polak
bezrobocie i euro w gore to szczyt glupoty bierzcie przyklad z bernake wywalcie tricheta
~Polak
Jedna wspólna waluta = jeden wielki wspólny kryzys
~gfyjgfkgf
to ma do siebie gospodarka planowa. zsrr tez upadł
~Janusz
W uzupełnieniu niezłego artykułu warto dodać, że Hiszpania miala najwyższy w Europie udział budownictwa w tworzeniu swojego PKB. Z kolei Irlandia miała niezwykle wysoki udział sfery bankowej. Trudno się zatem dziwić, że upadek tych gałęzi aktywności gospodarczej wpędził oba kraje w poważne problemy. Inny problem mają kraje nadbałtyckie,W uzupełnieniu niezłego artykułu warto dodać, że Hiszpania miala najwyższy w Europie udział budownictwa w tworzeniu swojego PKB. Z kolei Irlandia miała niezwykle wysoki udział sfery bankowej. Trudno się zatem dziwić, że upadek tych gałęzi aktywności gospodarczej wpędził oba kraje w poważne problemy. Inny problem mają kraje nadbałtyckie, w szczgólności Łotwa. Tam wysoka aktywnośc gospodarek w minionych kilku latach doprowadziła do wybuchu inflacji, a sztywne kursy walutowe nie pozwoliły ( poprzez dostosowawczą dewaluację ) na utrzymanie konkurencyjności.
Moim zdaniem bez dewaluacji łotewskiego łata się nie obejdzie. To tylko kwestia czasu.
~michal_UPR
no to szybko szybko, do eurolandu - trzeba isc za postępem !

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki