2002-04-12 08:57 Źródło: Polski IntelliNews
Belka zakłada inflację średnioroczna na poziomie ok. 3,0% w 2003
Według wstępnych założeń budżetu 2003 wzrost PKB wyniesie 3,1% wobec 1,0% w 2002 roku, powiedział minister finansów Marek Belka w czwartek. "Nie zmieniamy naszej prognozy dotyczącej wzrostu PKB w roku przyszłym. PKB wzrośnie o 3%, konkretnie mówiąc - 3,1%" - powiedział Belka na konferencji prasowej. "Szacujemy, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w roku 2003 wyniesie ok. 3%, a przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wzrośnie realnie o ok. 1%" - powiedział także. We wstępnych założeniach do budżetu na 2003 rok zakłada się też, że przeciętny poziom płac w sferze budżetowej będzie nominalnie o jeden punkt procentowy wyższy od wskaźnika inflacji.
"O ile w tym roku mieliśmy do czynienia z zamrożeniem funduszu płac w sferze budżetowej, o tyle w roku przyszłym płace te wzrosną o ok. 4%" - powiedział Belka.
Wcześniej w czwartek Belka powtórzył też, iż ministerstwo zrewidowało prognozy inflacji średniorocznej na 2002 rok do 3,4% z 4,5% planowanych w budżecie. Belka dodał, że rząd zakłada utrzymanie obecnego wskaźnika rewaloryzacji rent i emerytur z Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS) - "będzie on przekraczał także w minimalnym stopniu przewidywany wskaźnik wzrostu cen".
Zatem w 2003 roku emerytura i renta z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) wzrośnie nominalnie o 3,2%.
Proponuje się też, aby maksymalny roczny wskaźnik przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia u przedsiębiorców podlegających ustawie o negocjacyjnym systemie kształtowania się przyrostu wynagrodzeń na 2003 rok wyniósł 3,7%, tj. był wyższy o 0,7 punktu procentowego od wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. Nie jest to jednak wskaźnik obowiązujący.
Prognoza podstawowych wskaźników makroekonomicznych, stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej na 2003 rok zostanie w piątek przekazana Komisji Trójstronnej ds. społeczno - gospodarczych do zaopiniowania. W przypadku braku porozumienia ze strony partnerów społecznych, proponowane przez ministra finansów wskaźniki będą obowiązywały automatycznie.
"Przedstawione dziś wskaźniki stanowią punkt wyjścia do negocjacji. Są to wskaźniki minimalne. To jest ostrożna i rozsądna propozycja" - podsumował minister pracy Jerzy Hausner. (ISB)



Dodaj komentarz