Jedna z największych amerykańskich firm informatycznych – Oracle Corp. – już po wczorajszej sesji opublikowała swój raport kwartalny, który co prawda pokazał solidny wzrost zysków, lecz wartość przychodów rozczarowała inwestorów. Gorsze od prognoz była też sprzedaż nowych licencji, co może świadczyć o pogorszeniu koniunktury w całej branży. W rezultacie akcje Oracle przeceniono aż o 7,2%, co wywołało spadki notowań w całym sektorze technologicznym: kurs Apple Inc. spadł o 3,3%, notowania Google zniżkowały o 3,1%, a walory Intela potaniały o 3,5%.
„Oracle jest bardzo dużą spółką i prowadzi działalność w wielu sektorach. Jeśli więc informuje, że przedsiębiorstwa wstrzymują się z wydatkami na oprogramowanie, to może oznaczać kłopoty w branży na przestrzeni najbliższych trzech do sześciu miesięcy” – powiedział agencji Reutersa James Rosenthal, trader w nowojorskim biurze maklerskim Punk Ziegel & Co.
Jeszcze gorzej poradziła sobie branża bankowa, która już wczoraj traciła pod wpływem raportów analityków, którzy prognozują kolejne odpisy i straty kwartalne w największych instytucjach finansowych. Na dzisiejszej sesji znowu pojawiły się pogłoski o możliwej plajcie banku inwestycyjnego Lehman Brothers. Chociaż władze spółki zdementowały te doniesienia, to kurs Lehman Brothers spadł o 8,9%, ciągnąc za sobą notowania swoich konkurentów. Akcje Goldman Sachs straciły na wartości 4,2%, walory Merrill Lynch przeceniono o 5,7%, a notowania Bank of America zniżkowały o 3%.
Ostatecznie w czwartek Dow Jones stracił 0,97% i zakończył dzień wynikiem 12.302,46 pkt. Indeks S&P500 spadł o 1,15%, osiągając wartość 1.325,76 pkt. Nasdaq zniżkował aż o 1,87%, do poziomu 2.280,83 pkt.
Wsparcia giełdowym indeksom nie dostarczyły też spółki naftowe, mimo że notowania ropy znalazły się powyżej poziomu 107$ za baryłkę.
K.K.





























































