Kolejny miesiąc z rzędu pogorszyły się nastroje gospodarcze wśród menedżerów firm. Z miesiąca na miesiąc powiększa się równie przewaga odsetka pesymistów wskazujących na pogorszenie warunków funkcjonowania przedsiębiorstw nad optymistami. Klimat koniunktury najlepiej oceniany jest w firmach usługowych, lecz i tutaj optymizm powoli topnieje. Słabsze oceny koniunktury przekładają się na pogorszenie perspektyw zatrudnienia. Sektor przemysłu, który stosunkowo szybko reaguje na zmiany koniunktury planuje już w najbliższych miesiącach nieznaczne zwolnienia. Przedsiębiorstwa budowlane, dla których dotychczas brak rąk do pracy był najistotniejszą barierą ograniczającą działalność, obecnie najczęściej wskazują na wysokie koszty pracy. To z kolei nie sprzyja wzrostowi zatrudnienia. Nieznaczny wzrost zatrudnienia planują jeszcze w najbliższych miesiącach niektóre firmy handlowe, przede wszystkim te większe. Największy wzrost zatrudnienia przewidują przedsiębiorcy z sektora usług, choć liczba przyjęć do pracy będzie prawdopodobnie mniejsza ni w miesiącach poprzednich.
Liczba ofert pracy publikowanych w mediach od dłuższego czasu ostro się zmniejsza. Liczba ogłoszeń składanych do urzędów pracy jeszcze kilka miesięcy temu wahała się wokół ustabilizowanego poziomu, jednak w ostatnim czasie znacznie spadła i obecnie jest najniższa od dwóch lat. Prawdopodobnie w najbliższych miesiącach spadek ten będzie kontynuowany. W ostatnich miesiącach szybciej zmniejsza się wśród pracodawców zapotrzebowanie na pracowników z wyższym wykształceniem niż na pracowników z wykształceniem zawodowym i technicznym. Oferty prasowe w większym stopniu dotyczą bowiem pracy umysłowej ni fizycznej. Potwierdzają to dane GUS. Wskazują one bowiem, że bezrobocie wśród osób z wykształceniem wyższym spada obecnie znacznie wolniej ni w pozostałych grupach bezrobotnych. Najszybciej spada bezrobocie wśród pracowników z wykształceniem zawodowym, a także gimnazjalnym i niższym. Do tego spadku przyczyniła się najprawdopodobniej emigracja zarobkowa fachowców o wykształceniu zawodowym, na których ciągle jest zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy.
W gospodarce ciągle dość silne jest bezrobocie strukturalne o czym świadczy rosnący odsetek ofert pracy składanych do urzędów pracy, a nie wykorzystanych w miesiącu, w którym wpłynęły. Obecnie jest on o 5% wyższy ni przed rokiem.
W ubiegłym miesiącu liczba wyrejestrowanych z urzędów pracy z tytułu podjęcia pracy była nieco wy sza ni w miesiącach poprzednich. Z kolei napływ bezrobotnych był nieco większy ni w lipcu i sierpniu. Prawdopodobnie są to jedynie krótkotrwałe zmiany. Od półtora roku obserwujemy bowiem spadek liczby bezrobotnych znajdujących pracę wraz ze spadkiem liczby nowo rejestrowanych, przerywane jedynie chwilowymi nieznacznymi wzrostami. Nie otrzymujemy równie istotnych sygnałów o trwałym odwróceniu tych tendencji.
Nieustannie zmniejsza się równie liczba osób zwalnianych z przyczyn stojących po stronie zakładu pracy. Taka sytuacja sprzyja stabilizacji zatrudnienia. Pracodawcy coraz częściej zatrudniają na dłuższy okres. Pozytywną informacją jest równie to, że liczba długotrwale bezrobotnych obniża się obecnie w relatywnie szybkim tempie (o 33% rocznie). Przyczynia się to do ograniczenie czasu przebywania na bezrobociu. We wrześniu przeciętny bezrobotny figurował w ewidencji urzędów pracy nieco ponad 5 miesięcy, podczas gdy przed rokiem okres ten był dłuższy o miesiąc. Dlatego te istotne jest podjęcie działań ukierunkowanych na zmniejszenie bezrobocia długookresowego, co powinno przyczynić się do zwiększenia szans uzyskania zatrudnienia przez pozostających w spisach bezrobotnych. Przy obecnych tendencjach do stabilizacji zatrudnienia, bezrobotnym w szczególności tym zarejestrowanym długotrwale, coraz trudniej będzie bowiem zyskać pracę i przeciętny okres pozostawania bez zatrudnienia może się w przyszłości wydłużać.
Warto jednak zaznaczyć, że duża część rejestrowanego bezrobocia nie odpowiada prawdopodobnie rzeczywistości. Znaczna część bezrobotnych nie poszukuje bowiem zatrudnienia, pracując na czarno, za granicą lub godząc się ze statusem bezrobotnego. Szacunki niektórych urzędów pracy mówią nawet o 40% „nieaktywnych” bezrobotnych. Coraz częściej napływają równie informacje o powracających do kraju emigrantach. Przy malejącym popycie na pracę ogromną szansą dla nich jest zakładanie własnej działalności, co może zarówno wzmocnić naszą gospodarkę, jak i rynek pracy.
Maria Drozdowicz
www.biec.org
Robert Pater
robertpater@biec.org
Tel. 792-518-007
27.10.2008






























































