
Od trzech miesięcy wyraźnemu ograniczeniu ulega popyt na kredyt konsumpcyjny. Jest to wynikiem zarówno zaostrzenia warunków udzielania kredytów ze strony banków jak również niepewną a nawet pogarszającą się w wielu grupach sytuacją materialną konsumentów.
Obawy przed spadkiem popytu krajowego powodują, że przedsiębiorcy zachowują sporą powściągliwość w swych zamiarach co do kształtowania się cen na oferowane przez nich wyroby. Od jesieni ubiegłego roku wskaźnik oczekiwań cen producentów przybiera wartości ujemne, co oznacza przewagę odsetka przedsiębiorstw zamierzających obniżać ceny nad tymi przedsiębiorcami, którzy zamierzają je podnieść. Z drugiej jednak strony zdecydowana tendencja do obniżania tego wskaźnika, która trwała od marca do grudnia ubiegłego roku również nie jest kontynuowana, zaś blisko 70% przedsiębiorstw zamierza utrzymać ceny na dotychczasowym poziomie. Możemy więc mówić o pewnej stabilizacji nastrojów do zmiany cen wśród producentów, w oczekiwaniu na wyraźne sygnały o zmianach w wielkości popytu. Warto podkreślić, że w gospodarczym otoczeniu polskiej gospodarki dominują nastroje znacznego ograniczenia inflacji lub wręcz deflacji, co również wpływa na kształtowanie się cen w kraju.
Silne ograniczenie aktywności gospodarczej powoduje nadmiar mocy produkcyjnych w firmach. Już w kwietniu odsetek ich wyniósł ok. 65%. Skurczył się więc o blisko 15 punktów procentowych w stosunku do okresu najwyższej aktywności gospodarki z początku 2007r. Niewykorzystane moce utrwalają tendencje do redukcji cen.
Stabilizują się koszty wytwarzania w firmach. Jednostkowy koszt pracy już od kilku miesięcy nie rośnie, co jest efektem coraz wolniej rosnących wynagrodzeń oraz redukcji zatrudnienia. Od trzech miesięcy nie rosną również koszty transportu i magazynowania.
Ostatnie dane Ministerstwa Finansów z kwietnia br. wskazują na stabilizację wysokości długu skarbu państwa. To pierwszy miesiąc - od roku, gdy zadłużenie to nie wzrastało. Od kwietnia ubiegłego roku przyrosło o ponad 20%. W kolejnych miesiącach należy liczyć się z dalszym wzrostem zadłużenia, co będzie konsekwencją zmniejszonych wpływów do budżetu.
Złoty w ostatnim miesiącu zachowywał się stabilnie. Od marca lekko umocnił się w stosunku do euro i dolara. Znalazło to odzwierciedlenie w ostatnich danych o cenach importu, które przestały rosnąć. Wyhamowanie wzrostu cen importu nie odzwierciedla jednak wyłącznie zmian w kursie złotego, jest również zależne od zmian w strukturze i wielkości importu. Import na skutek kryzysu kurczy się dość gwałtownie zwłaszcza w obszarze importu inwestycyjnego, co również przyczynia się do spadku cen.
Maria Drozdowicz
08.07. 2009
































































