Spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego pięć poprawiło się w stosunku do notowań z poprzedniego miesiąca a trzy pogorszyły się.
W przedsiębiorstwach znacznie poprawił się portfel nowych zamówień. Jednocześnie dość drastycznie skurczyły się zamówienia przeznaczone na eksport. Konkurencyjność rodzimej produkcji pogarsza się na światowych rynkach. Eksportowi nie sprzyja umacniająca się złotówka. Rośnie natomiast znaczenie popytu krajowego. Rosnące wynagrodzenia i coraz większy udział kredytów w finansowaniu zakupów stają się główną siłą napędową gospodarki. Dynamika produkcji przemysłowej w podstawowych działach gospodarki wskazuje, że największy przyrost produkcji odnotowują producenci sprzętu AGD, mebli i samochodów. Ten dodatkowy popyt ma ścisły związek z ekspansją kredytów hipotecznych, która rozpoczęła się dwa lata temu. Dodatkowym czynnikiem stymulującym popyt na sprzęt gospodarstwa domowego i meble są względnie stabilne ceny tych dóbr. W ciągu ostatniego roku wzrastały one trzy razy wolniej niż ceny żywności i dwa razy wolniej niż wskaźnik inflacji CPI.
To co może niepokoić, to wzrastające zapasy wyrobów gotowych w magazynach producentów. Rosną one już od trzeci miesiąc z rzędu i mogą mieć wpływ na ograniczenie tempa wzrostu produkcji w kolejnych miesiącach.
W przedsiębiorstwach produkcyjnych poprawiła się w ostatnim czasie wydajność pracy. Co ważne, dzieje się to w warunkach rosnącego zatrudnienia i wysokiej dynamiki wzrostu płac. Ciągle jednak tempo wzrostu realnych wynagrodzeń przekracza tempo poprawy wydajności pracy. Tą niekorzystną relację obserwujemy od drugiej połowy ubiegłego roku i w coraz większym stopniu stanowi ona zagrożenie dla stabilności cen.
Zdecydowanie poprawiły się oceny menedżerów co sytuacji finansowej przedsiębiorstw produkcyjnych. Ostatnie dane na temat przychodów i kosztów w przedsiębiorstwach w ostatnim kwartale ub. roku są optymistyczne. Koszty funkcjonowania firm oraz koszty związane z produkcją rosły pod koniec ubiegłego roku znacznie wolniej od przychodów. Lepsze wyniki finansowe przedsiębiorstw częściowo przyczyniły się do wzrostu wynagrodzeń. Kolejne kwartały br. mogą okazać się mniej korzystne dla finansów firm. Badania ankietowe sygnalizują ich pogorszenie już od kilku miesięcy, zaś obecna poprawa trwa na razie zbyt krótko, aby mówić o trwałości tendencji.
Pomimo lepszej kondycji finansowej firm oraz rosnących zamówień krajowych, nastroje menedżerów co do ogólnej koniunktury w całej gospodarce nie poprawiają się w sposób znaczący. Być może pozostają oni pod wpływem nastrojów płynących z rynków finansowych a narastająca niepewność prowadzenia działalności gospodarczej nakazuje ostrożność w ocenach. Realna podaż pieniądza przyrasta w ostatnich miesiącach w dość szybkim tempie głównie za sprawą wzrostu depozytów. Ilość gotówki w obiegu od jesieni ubiegłego roku ustabilizowała się na niezmienionym poziomie.
Dynamika przyrostu zadłużenia z tytułu zaciągniętych kredytów ciągle utrzymuje się na wysokim poziomie, jednak nie jest już tak wysoka jak przed rokiem.
Warszawska giełda pozostaje pod silnym wpływem rynków światowych i jak na razie nie widać oznak powrotu optymistycznych nastrojów.
Maria Drozdowicz
www.biec.org
21.03.2008





























































