W przedsiębiorstwach produkcyjnych przybywa nowych zamówień. W kwietniu szerszym strumieniem napływały przede wszystkim zamówienia krajowe. Te, przeznaczone na eksport nie uległy istotnej zmianie w stosunku do poprzedniego miesiąca. Jednak marzec był niezwykle korzystny pod tym względem dla polskich eksporterów, stąd też kwietniowy brak poprawy nie wzbudza na razie niepokoju, tym bardziej, że osłabiająca się w ostatnim czasie złotówka powinna zachęcać rodzimych producentów do zawierania nowych zagranicznych kontraktów.
Zwiększony napływ zamówień krajowych świadczy o coraz większej roli popytu krajowego. I choć tempo zamówień krajowych od jesieni ubiegłego roku uległo wyraźnemu przyspieszeniu, to ostatnie dane nt. wysokości płac nie przemawiają za utrzymywaniem się wysokiej dynamiki konsumpcji w najbliższym czasie. Kwietniowy poziom realnych płac był nieco niższy od płac z marca br. Płace i wielkość zatrudnienia rosną ale w tempie umiarkowanym. Tak więc nagły i dynamiczny wzrost popytu krajowego na razie nie zapowiada się.
Drugi miesiąc z rzędu przybywa zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. Odkładająca się w magazynach produkcja nie jest jeszcze powodem do niepokoju, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w kwietniu mieliśmy święta wielkanocne. Przedsiębiorstwa więc już w marcu produkowały znacznie więcej, przewidując mniejszą liczbę dni pracy oraz prawdopodobne dodatkowe urlopy pracowników w kwietniu. Potwierdzają to dane nt. dynamiki produkcji – wyjątkowo wysokiej w marcu i nieco słabszej w kwietniu.
Od początku roku dość wolno poprawia się wydajność pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Bez wyraźnego wzrostu inwestycji, poprawa wydajności jest ograniczona, zaś na efekty podjętych do tej pory przedsięwzięć inwestycyjnych, szczególnie tych w nowe technologie oraz nowoczesne maszyny jest jeszcze najprawdopodobniej zbyt wcześnie.
Drugi miesiąc z rzędu przedsiębiorstwa informują o poprawiającej się kondycji finansowej. Cały ubiegły rok nie był pod tym względem zbyt korzystny dla przedsiębiorców. Co prawda nie wskazywali oni na pogarszanie się swej sytuacji finansowej, ale nie odczuwali również poprawy. Ostatnie dane GUS nt. przychodów i kosztów wyraźnie wskazują na stopniowe kurczenie się zysków przedsiębiorstw już od jesieni 2004r. Pierwszy kwartał br. był równie niekorzystny pod tym względem. Optymistyczne nastroje przedsiębiorców w ocenie własnej kondycji finansowej mogą być dobrą prognozą na drugi kwartał tego roku. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że w kwietniu menedżerowie przedsiębiorstw z większym optymizmem niż w lutym oceniali również kondycję całej gospodarki i był to drugi z rzędu miesiąc wyraźnej poprawy tych ocen.
Nadal niezwykle szybko przybywa pieniądza M3. Równie szybko rośnie gotówka w obiegu. Nie słabnie zainteresowanie kredytami konsumenckimi, choć krótkookresowe stopy rynkowe w ostatnim czasie nie spadają, inflacja pozostaje niska, lecz nieco wyższa od spodziewanej a cykl obniżek podstawowych stóp procentowych prawdopodobnie zakończył się. Wszystko to, przy kontynuacji obecnych tendencji do zadłużania się gospodarstw domowych, może oznaczać wzrost ceny kredytu w najbliższych miesiącach.
Kwiecień przyniósł kolejne rekordy notowań na warszawskiej giełdzie. Majowe spadki indeksów wzmagają zapewne czujność inwestorów, lecz nikt nie jest w stanie przewidzieć czy mamy do czynienia z krótkookresową korektą czy z początkiem odwrócenia trendu.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org
22.05.2006




























































