REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Gospodarka hamuje, konsumenci zadłużają się

2009-01-28 10:09
publikacja
2009-01-28 10:09
Dodaj Bankier.pl w Google
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), styczeń



Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce nie zmienił swoich notowań w stosunku do wartości sprzed miesiąca. Wyhamowanie jego spadku nastąpiło w efekcie wyjątkowo silnej dynamiki wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych, co może podtrzymywać popyt krajowy, oraz szybko rosnącej podaży pieniądza. To jedyne składowe, które w ostatnich miesiącach wzrastały. W rezultacie skompensowało to dość ostre spadki pozostałych komponentów wskaźnika. Dane płynące ze sfery realnej nie napawają optymizmem. Wiele przemawia za tym, iż pierwsze półrocze br. upłynie pod znakiem pogarszającej się koniunktury. Skutki spowolnienia gospodarczego na świecie, a zwłaszcza w krajach Unii Europejskiej nie w pełni jeszcze się ujawniły i w kolejnych miesiącach br. będą rozprzestrzeniać się na niemal wszystkie obszary działalności gospodarczej.


W dalszym ciągu ubywa zamówień napływających do przedsiębiorstw. Do nie notowanych od wielu lat poziomów skurczył się portfel zamówień eksportowych. Choć słabnący złoty działa na korzyść eksporterów, to „zwijający się” popyt gospodarek Unii Europejskiej ogranicza produkcję w kraju. Kurczy się również portfel zamówień krajowych, choć tempo jego spadku jest nieco wolniejsze niż w przypadku zamówień eksportowych. W tym przypadku słabnący złoty sprzyja podtrzymywaniu produkcji przeznaczonej na rynek wewnętrzny. Dopóki polskie firmy będą konkurencyjne cenowo w stosunku do tych samych dóbr pochodzących z importu, dopóty czynnik ten będzie działał w kierunku podtrzymywania wielkości produkcji.

Dotyczy to przede wszystkim producentów dóbr częstego zakupu, które są mniej wrażliwe na wahania koniunktury. Nie mniej jednak należy się liczyć z dalszym kurczeniem się popytu wewnętrznego. Coraz bardziej wyraźne napięcia na rynku pracy, redukcja zatrudnienia i wysokości płac obiją się na wielkości konsumpcji w najbliższych miesiącach. Z drugiej jednak strony zaskakują dane nt. wielkości kredytów gospodarstw domowych. W grudniu realna wielkość zadłużenia wzrosła o blisko 40% w skali roku. Część tego wzrostu wynika ze spadku wartości złotego, a w konsekwencji wzrostu złotowej wartości długu zaciągniętego w walutach obcych. Jednak nawet po uwzględnieniu tego czynnika dynamika kredytów konsumenckich jest bardzo wysoka, czego nie można powiedzieć o kredytach udzielanych sektorowi przedsiębiorstw.

W przedsiębiorstwach produkcyjnych pogarsza się wydajność pracy. W ciągu ostatniego roku spadła ona o blisko 12%. To kolejny czynnik, który w warunkach spowolnienia gospodarczego będzie zmuszał przedsiębiorców do redukcji zatrudnienia, co ograniczy popyt.

Gwałtownie pogarsza się ocena sytuacji finansowej przedsiębiorstw oraz ocena kondycji całej gospodarki. Wskaźniki te przyjęły wartości nie notowane od początku lat 90-tych.

W ostatnich miesiącach dość dynamicznie wzrastała podaż pieniądza M3. W grudniu ub. r związane to było głównie z rekordowo wysokim przyrostem depozytów gospodarstw domowych. Najprawdopodobniej konsumenci korzystali z ostatniej szansy korzystnego ulokowania swych oszczędności. Banki szeroko informowały o obniżeniu oprocentowania lokat od nowego roku. Dodatkową zachętą przyczyniająca się do wzrostu depozytów gospodarstw domowych było podwyższenie wysokości kwoty gwarantowanej przez państwo.

Indeks giełdowy WIG nie pogłębił swych dotychczasowych spadków, choć trudno mówić o powrocie optymizmu na giełdzie. Inwestorzy z pewnością wyczekują kwartalnych raportów nt. wyników finansowych spółek oraz sygnałów zza oceanu.

Maria Drozdowicz
www.biec.org
21.01.2009

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki