|
Spośród dziesięciu składowych wskaźnika zaledwie jeden działa w kierunku wzrostu presji inflacyjnej. Są to jednostkowe koszty pracy, które w ostatnim miesiącu dość gwałtownie wzrosły. Pozostałe składowe są obojętne dla kształtowania się przyszłych cen lub też działają w kierunku zdecydowanego ograniczenia ich wzrostu.
Koszt wytwarzania w przeliczeniu na jednego pracownika wzrósł w ostatnim miesiącu głównie za sprawą znacznej dynamiki, płac, która przewyższała dynamikę produkcji oraz liczbę nowozatrudnionych w przedsiębiorstwach. Spadają jednak koszty wytwarzania w przeliczeniu na jednostkę produktu. Do danych tych podchodzić należy jednak z rezerwą. Spadek tej kategorii kosztów jest jak na razie jednorazowy, dokładnie przed rokiem sytuacja była podobna i nie przerodziła się w trwałą tendencję – wręcz przeciwnie koszty w kolejnych kwartałach roku wzrastały. Być może jest to jednak zapowiedź ograniczania tempa wzrostu płac w sektorze prywatnym oraz ograniczeń w kreowaniu nowych miejsc pracy w sektorze wytwórczym. Przed miesiącem przedsiębiorstwa informowały o niższym wykorzystaniu mocy wytwórczych, co również redukuje koszty wytwarzania.
Menedżerowie przedsiębiorstw utrzymali swe oczekiwania co do kształtowania się cen na produkowane w ich firmach wyroby na poziomie zbliżonym do notowań sprzed miesiąca. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy o połowę wzrósł odsetek przedsiębiorstw, które obniżyły ceny swych wyrobów i o jedną trzecią spadł odsetek firm, które ceny podniosły. Dane te wskazują na kurczący się popyt w gospodarce, co powoduje ostrożność menedżerów firm w formułowaniu swych oczekiwań co do możliwości wzrostu cen.
Za ograniczeniem popytu przemawiają również dane na temat kredytowego zadłużania się gospodarstw domowych w bankach. Jego dynamika choć ciągle wysoka, to od drugiej połowy ubiegłego roku kredytów przybywa coraz wolniej. Co prawda dotyczy to przede wszystkim kredytów hipotecznych, zaś w mniejszym stopniu kredytów typowo konsumpcyjnych. Jednak wzrost oprocentowania kredytu bankowego i zaostrzone kryteria ich przyznawania będą w najbliższym czasie ograniczały skłonność konsumentów do zadłużania się.
Umacniająca się złotówka sprzyja importowi. Dynamika wzrostu cen importu od początku ubiegłego roku jest coraz słabsza, choć podlega dość częstym wahaniom zwłaszcza w miesiącach, w których skokowo rosną ceny niektórych surowców. Ostatnie dostępne dane za luty br. informują o spadku cen importu.
Dane na temat cen usług transportu i magazynowania nie zmieniły się istotnie w stosunku do notowań sprzed miesiąca. Latem ubiegłego roku wzrosły gwałtownie i od tego czasu rosną bardzo umiarkowanie. Jak do tej pory ani wzrost cen paliw, ani podwyżka gazu nie przełożyły się na wyższe ceny tej kategorii usług.
Kolejny miesiąc z rzędu zmniejsza się dług skarbu państwa. Tendencję do redukcji długu obserwujemy od wiosny ubiegłego roku. Umacniająca się złotówka zmniejsza część długu nominowanego w obcych walutach.
Maria Drozdowicz
www.biec.org



























































