Gazeta pisze, że wydział realizacyjny powstał w styczniu 2005 roku. Dziennik komentuje, że dobrze, iż funkcjonariusze od tego czasu nie musieli ani razu strzelać w czasie przeprowadzanych akcji, gdyż może może się okazać, że gdy będzie taka potrzeba, ich broń po prostu nie wypali.
"Życie Warszawy" wyjaśnia, że podstawowym sprzętem antyterrorystów są pistolety maszynowe MP5. Nie jest to jednak oryginalna broń niemieckiej produkcji, lecz wykonana w Turcji na licencji. Zrobiona jest z gorszej blachy i co chwila się zacina. Gdy funkcjonariusze idą na strzelnicę, trzeba brać ze sobą młotek, by dobijać magazynki - czytamy w "Życiu Warszawy".
ŻW/MagM/jędras
Źródło:IAR






























































