REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Anglicy, Irlandczycy i Niemcy wykupują mieszkania w Polsce

2011-12-06 13:40
publikacja
2011-12-06 13:40
Dodaj Bankier.pl w Google

W ostatnich pięciu latach cudzoziemcy kupili w Polsce ok. 19 tysięcy mieszkań. To tak, jakby w ich ręce trafiły wszystkie lokale oddane do użytkowania przez deweloperów w pierwszym półroczu 2011 roku. Najczęściej na polskim rynku inwestują Brytyjczycy, Irlandczycy, Niemcy, Hiszpanie i Włosi. Dużych zakupów dokonywały też zagraniczne fundusze inwestycyjne.


Zgodnie z polskim prawem cudzoziemcy, którzy chcą kupić nieruchomość w Polsce muszą mieć na to zezwolenie ministra spraw wewnętrznych i administracji. Nie dotyczy to jednak zakupu mieszkań. Minister musi gromadzić informacje o takich transakcjach, nawet jeśli zezwolenie nie było potrzebne. Dane, które udostępnia MSWiA podawane są dość nietypowo – w metrach kwadratowych mieszkań kupionych przez cudzoziemców.

Obywatele pięciu krajów kupili połowę mieszkań

Zgodnie zdanymi MSWiA, od 2006 roku najwięcej mieszkań kupili w Polsce Brytyjczycy. Łączna powierzchnia lokali, które trafiły w ich ręce przez 5 lat wyniosła prawie 154 tys. m kw. Gdyby każdy z tych lokali miał 50 m kw., czyli tyle ile obecnie przeciętny nabywany lokal, to byłoby ich prawie 3,1 tys. Drugie miejsce zajmują Irlandczycy z zakupami na poziomie 110 tys. m kw., co odpowiada niewiele ponad 2,2 tys. mieszkań pięćdziesięciometrowych. Podobny wynik zanotowali Niemcy, którzy stali się w tym czasie właścicielami 109 tys. m kw. mieszkań. Warto zauważyć, że popyt na nieruchomości ze strony cudzoziemców jest skoncentrowany. Świadczyć o tym może fakt, że obywatele zaledwie pięciu krajów (Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec, Hiszpanii i Włoch) w ostatnich 5 latach stali się właścicielami mieszkań o łącznej powierzchni 486 tys. m kw.  Wszystkie mieszkania kupione w tym czasie przez cudzoziemców miały dwukrotnie większą powierzchnię – 950 tys. m kw.

W sumie w ostatnich pięciu latach cudzoziemcy kupili w Polsce mieszkania o powierzchni 950 tys. m kw. Oznacza to, że stali się właścicielami około 19. tysięcy lokali. To tak, jakby wykupili wszystkie mieszkania, jakie w pierwszym półroczu tego roku oddali w całej Polsce do użytkowania deweloperzy (dokładnie 18, 7 tys.). W praktyce inwestycje cudzoziemców w polski rynek mieszkaniowy mogły być jeszcze większe, bo dane MSWiA nie uwzględniają zakupów mieszkań spółdzielczych. Co więcej, nie obejmują one też transakcji z udziałem funduszy inwestycyjnych, a według informacji Lion’s House, spora cześć zakupów mieszkań przez cudzoziemców realizowana jest właśnie w ten sposób.

Warszawa przyciąga inwestorów

Jakie lokalizacje wybierają cudzoziemcy? Na ich celowniku niezmiennie pozostają duże miasta, ze szczególnym uwzględnieniem stolicy. Jest to najbardziej płynny rynek, gdzie łatwo jest mieszkanie kupić, sprzedać i wynająć. Pewnie dlatego 42,5% lokali kupionych przez cudzoziemców jest zlokalizowana w województwie mazowieckim. Na drugim miejscu jest województwo małopolskie. Tam zlokalizowanych jest 12% powierzchni mieszkań kupionych przez cudzoziemców w ostatnich 5 latach. Najmniej atrakcyjny dla cudzoziemców jest rynek świętokrzyski i podkarpacki, gdzie zrealizowało się mniej niż 1% popytu.

Wakacje na giełdzie

Najwięcej zakupów w 2008 roku

W okresie hossy na rodzimym rynku nieruchomości rosła też aktywność obcokrajowców. W 2006 roku cudzoziemcy kupili 134 tys. m kw. lokali, a w rok później już 185 tys. m kw. Apogeum zakupów widoczne było w 2008 roku, kiedy to cudzoziemcy stali się właścicielami aż 225 tys. metrów mieszkań. W wyniku kryzysu stopniał też apetyt inwestorów zagranicznych. W 2009 roku cudzoziemcy stali się właścicielami 208, a w 2010 roku już tylko 198 tys. m kw. mieszkań. Spadek w stosunku do rekordowego 2008 roku nie jest jednak znaczący, bo wynosi 12%.

W praktyce zakupy nieruchomości przez cudzoziemców były większe niż 19 tys. lokali w ostatnich pięciu latach, bo statystyki MSWiA nie obejmują transakcji z udziałem funduszy. Dane płynące z rejestrów MSWiA sugerują, że w ostatnich 5 latach właścicielami aż 86,6% mieszkań kupowanych przez cudzoziemców, były osoby fizyczne. Niewielkimi odstępstwami od tej reguły są kraje uznawane za raje podatkowe (Luksemburg, Cypr). W ich przypadku mieszkania w Polsce kupują praktycznie tylko osoby prawne.

Dziś dominują zakupy na własne potrzeby

Preferencje zakupowe cudzoziemców są bardzo zróżnicowane. Wszystko zależy od celu, na jaki nabywają nieruchomość. Obecnie najczęściej są to zakupy na własne potrzeby. W poprzednich latach znacznie większy był udział zakupów na cele inwestycyjne. – Od ponad roku obcokrajowcy szukający nieruchomości na cele inwestycyjne to rzadkość. Kupując dla siebie najczęściej wybierają duże nieruchomości w najlepszych lokalizacjach. Podstawowym kryterium jest wówczas prestiż miejsca i samej nieruchomości. Przeprowadzają transakcje zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym– mówi Rafał Gójski, doradca Lion’s House z Warszawy. Z uwagi na stosunkowo słabą znajomość rynku cudzoziemcy często korzystają z usług pośredników. Rafał Gójski podkreśla, że obcokrajowcy to twardzi negocjatorzy, którzy bardziej niż Polacy domagają się obniżki ceny.

Zakupy pakietowe w celach inwestycyjnych

Cudzoziemcy, którzy realizują przede wszystkim cel inwestycyjny korzystają z dwóch rozwiązań. Jeśli dysponują dużym kapitałem, liczonym w milionach złotych, zazwyczaj działają w Polsce przez pełnomocników, którzy w ich imieniu tworzą portfel inwestycyjny. Osoby z nieco mniejszymi zasobami finansowymi często korzystają natomiast z usług funduszy inwestycyjnych, które dokonują pakietowych zakupów mieszkań.

W okresie hossy, czyli w latach 2006-2008, bardzo aktywne były fundusze, które dokonywały zakupów na wczesnym etapie realizacji inwestycji deweloperskich. Potem sprzedawały prawa do mieszkań na zasadzie cesji, czyli de facto brały na siebie ryzyko projektu. W zamian za dokonanie dużych zakupów na wczesnych etapach budowy otrzymywały atrakcyjne rabaty, rzędu 10-20%. Uwzględniając późniejszy wzrost wartości, stopa zwrotu z inwestycji nierzadko wynosiła 100%. W tym wypadku kupowane były częściej nieruchomości łatwo zbywalne, a więc mniejsze i w atrakcyjnych, ale nie najdroższych lokalizacjach.- Fundusze wybierały atrakcyjne nieruchomości lub po prostu poszukiwały lokalizacji z potencjałem – wspomina Ewa Mieszkowska, doradca Lion’s House z Warszawy.

Ten model biznesowy zaczął się jednak chwiać wraz z pierwszymi oznakami kryzysu. Znane są przypadki działania funduszy, które albo nie wywiązały się z obowiązku zakupu określonego umową pakietu mieszkań, albo miały potem duże problemy z ich odsprzedażą. Przykładem mogą być inwestycje na warszawskiej Woli (np. w okolicy ul. Jana Kazimierza) czy w Miasteczku Wilanów. W skrajnym przypadku lokale trafiały z powrotem do dewelopera.



/ Lion's House
Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Rekomendacje dla akcji z GPW 33/2026
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (18)

dodaj komentarz
mirwojski
wczoraj czytałem że mieszkańcy pomorza i nadodrza wykupują mieszkania w niemieckich landach przygranicznych( są już ponoć całe dzielnice i blokowiska polskie), do pracy dojeżdżają do Polski, uczą się tam gdzie mieszkają, władze lokalne chwaląsobie taki układ. Jak to się ma do tej informacji że to Niemcy wykupują mieszkania w Polsce wczoraj czytałem że mieszkańcy pomorza i nadodrza wykupują mieszkania w niemieckich landach przygranicznych( są już ponoć całe dzielnice i blokowiska polskie), do pracy dojeżdżają do Polski, uczą się tam gdzie mieszkają, władze lokalne chwaląsobie taki układ. Jak to się ma do tej informacji że to Niemcy wykupują mieszkania w Polsce ??? Moi sąsiedzi właśnie kupili dom w Manchesterze, dzieci sąsiadów 4 domy dalej kupili w Hiszpanii. Jak z tego wynika - ten "artykuł" to "ściema" deweloperska i nic więcej. Ciekawe ile zapłacili za te tabelki ???
~m z pomorza
a niech kupują, w Polsce rodakom coraz trudniej żyć, nie ma pracy to po co im mieszkania - wyjeżdzają szukać swojego szcześcia za granicą - niektórym się pewnie powiedzie. Ja niedawno budowałem własny dom w miescie, sprzedałem mieszkanie w bloku bo wydawało mi się że zrobie dobry interes. Obecnie wiem ze popelnilem błąd, bo wlasny a niech kupują, w Polsce rodakom coraz trudniej żyć, nie ma pracy to po co im mieszkania - wyjeżdzają szukać swojego szcześcia za granicą - niektórym się pewnie powiedzie. Ja niedawno budowałem własny dom w miescie, sprzedałem mieszkanie w bloku bo wydawało mi się że zrobie dobry interes. Obecnie wiem ze popelnilem błąd, bo wlasny dom kosztuje fortunę, i gdyby przyszło go sprzedac nikt by nie dał takich pieniędzy, poza tym trudno w Polsce znalesc uczciwych fachowców a jak sie ich znajdzie to ciągle im mało i ciagle byli nie zadowoleni, choc za kazdy dzien pracy wychodziło im po 300 zł na głowe a jakosc prac mierna. Doradzam kupno mieszkanka w kamienicy lub bloku - pozyjecie 20 lat dłużej.
~nickkk odpowiada ~m z pomorza
faktycznie, artykuł sponsorowany..........
Obcokrajowcy owszem, kupowali ale 5 lat temu pod inwestycje.......
Pamietam jak sando za gruba kase wykupilo zajezdnie przy chełmskiej, zlikwidowalo market na jej terenie i mialy powstawac apartaemnty.
Do tej pory jest sciernisko.
Nie daleko szukac, dom development wybudowal
faktycznie, artykuł sponsorowany..........
Obcokrajowcy owszem, kupowali ale 5 lat temu pod inwestycje.......
Pamietam jak sando za gruba kase wykupilo zajezdnie przy chełmskiej, zlikwidowalo market na jej terenie i mialy powstawac apartaemnty.
Do tej pory jest sciernisko.
Nie daleko szukac, dom development wybudowal chełmska 9. Budynek oddany 3 lata temu i w maksie 20% zamieszkany.
Dalej, inwestycja na dolnej oddana w 2006 roku. Po 5 latach mozna kupic tam mieszkania w stanie surowym.
Ceny leca w dół i nie zanosi sie zeby cos sie zmienilo w tej kwestii
~bojkot
w samym 2011 sprzedali 2 razy tyle co kupili w ciągu tych 5 lat :)
~zbig
Bardzo dobry artykuł! Brawa dla autora! Za rok zmieni się dwa słowa i jedną cyfrę w nagłówku, w treści podretuszuje jedną tabelkę i można go dawać ponownie do publikacji. Szacun ;-)
~BOJKOT
zawsze jak widzę taki artykuł to jako pierwsze czytam komentarze, i podobają mi się w większości, widać że dwa -trzy wypociny deweloperów którzy próbowali tymi dziwnymi komentarzami zaczarować rzeczywistość o kolejnym ekspresie ruszającym ze stacji "Taniej juz nie będzie" w stronę gdzie granicą rosnących cen mieszkań jest zawsze jak widzę taki artykuł to jako pierwsze czytam komentarze, i podobają mi się w większości, widać że dwa -trzy wypociny deweloperów którzy próbowali tymi dziwnymi komentarzami zaczarować rzeczywistość o kolejnym ekspresie ruszającym ze stacji "Taniej juz nie będzie" w stronę gdzie granicą rosnących cen mieszkań jest już tylko niebo...
~apsik
kupują jeszcze mongolowie i tajlandczycy podobno mamy dobry rynek na takie rzeczy. Polakom znudziło się kupwanie. Nie każdy musi miec swoje.
~świętokrzyski
artykuł jest całkiem do rzeczy, sugeruje stabilizację popytu na mieszkania ze strony cudzoziemców, a w grze wolnorynkowej taka stabilizacja to pole do popisu dla kapitału, ciekawe jaki wpływ na ceny mieszkań będzie miał wzrost popytu na mieszkania ze strony cudzoziemców, czy oznaczało by to powtórkę z roku 2007 i 2008 roku kiedy artykuł jest całkiem do rzeczy, sugeruje stabilizację popytu na mieszkania ze strony cudzoziemców, a w grze wolnorynkowej taka stabilizacja to pole do popisu dla kapitału, ciekawe jaki wpływ na ceny mieszkań będzie miał wzrost popytu na mieszkania ze strony cudzoziemców, czy oznaczało by to powtórkę z roku 2007 i 2008 roku kiedy cena m2 mieszkania poszybowała, oby nie, nasze dochody tego nie zniosą
~bojkot
rzyć daw. «pośladki».
~cyklotron
a jak się poprzelicza spadające ceny w złotówkach na coraz droższe euro, to się okazać może , że "obcokrajowcy" nieźle popłynęli...
i wygląda na to , że to nie koniec obniżek
my greetings to foreigners:)

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki