Każdy obiekt wojskowy na terytorium kraju z nami sąsiadującego jest niebezpieczny”- powiedział Gaiciuc. „Dlaczego Rosja sprzeciwiała się instalacji elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach – ponieważ tarcza powstałaby zbyt blisko rosyjskich granic” dodał.
Zdaniem Victora Gaiciuca, niewątpliwie Rumunia dzięki instalacji na swym terytorium rakiet przechwytujących coś zyskuje. Jednak korzyść dla Rumunii nie musi być równocześnie korzyścią dla Mołdawii.
„Rumunia z pewnością przeanalizowała jakie są wady i zalety płynące z instalacji systemu na jej terytorium, w tym niektóre możliwe konsekwencje bowiem Rosja już ogłosiła zamiar dokonania przeglądu swoich strategicznych planów wojskowych”- powiedział były mołdawski minister obrony.
W ubiegłym tygodniu rumuński prezydent, Traian Basescu poinformował, że po posiedzeniu najwyższej rady do spraw obrony narodowej Barack Obama oficjalnie zaprosił Rumunię do udziału w systemie obrony przeciwrakietowej. Według niego, Rumunia „rozmieści naziemne rakiety przechwytujące średniego zasięgu, które będą znajdować się w stanie gotowości bojowej przed 2015 rokiem”. Negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w tej kwestii rozpoczną się w najbliższym czasie.
Na podstawie: omg.md, ruvr.ru
Bartłomiej Cięszczyk
Portal Spraw Zagranicznych psz.pl



























































