REKLAMA

Amerykanie zdołowali Europę

2010-07-29 18:15
publikacja
2010-07-29 18:15
Dodaj Bankier.pl w Google
Po czwartkowej sesji inwestorzy ze Starego Kontynentu zadają sobie pytanie: co poszło nie tak? Przecież zarówno dane z gospodarki jak i wyniki spółek okazały się na ogół lepsze od prognoz. A mimo to handel na Wall Street rozpoczął się od spadków, które zupełnie zaskoczyły Europejczyków.

Do godziny 15:30 wszystko szło po myśli posiadaczy długich pozycji. Indeksy w Londynie czy Paryżu rosły po przeszło 1%. Tak inwestorzy reagowali na poprawę nastrojów w Eurolandzie zasygnalizowaną przez wzrost wskaźników zaufania do gospodarki. Pozytywną informacją był też kolejny spadek bezrobocia w Niemczech zmniejszyło się z 7,7% do 7,6%.

Później nadeszły jedyne dziś dane ze Stanów Zjednoczonych. Liczba noworejestrowanych bezrobotnych nieznacznie spadła z 464 tys. do 457 tys. wobec oczekiwanych 460 tys. To wprawdzie słaby wynik potwierdzający stagnację na amerykańskim rynku pracy, ale przecież lepszy od rynkowego konsensusu. Dlatego też raport ten przeszedł bez większej reakcji rynków.

Sensacyjnie zrobiło się dopiero, gdy do gry weszli Amerykanie, którzy wykorzystali dodatnie otwarcie do zarzucenia rynku zleceniami sprzedaży. Indeksy za Atlantykiem zanurkowały, szybko tracąc przeszło 1% względem środowego zamknięcia. Taka reakcja zaskoczyła Europejczyków, którzy po dobrych wynikach Motoroli oraz koncernu Exxon Mobile oczekiwali wzrostów.

Jednakże gracze z Wall Street woleli skupić się na negatywnych informacjach płynących z drugorzędnych korporacji. Jako pretekst do wyprzedaży podawano m.in. słabsze przychody Colgate-Palmolive oraz spadek marży w technologicznym Akamai Technologies. W efekcie wszystkie główne giełdy w Europie zakończyły dzień pod kreską. Spadki sięgnęły od –0,1% w Londynie do -0,7% we Frankfurcie i -0,9% w Atenach. Przed obniżką uchroniły się giełdy, które zakończyły handel wcześniej niż parkiety w Niemczech i Francji.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~marko
przeciez cale te gieldy to jedna wielka spekulacja, przy ktorej jeszcze budzet dobrze zarabia, wiec kto ma kase ten to kontroluje. Gospodarka sobie a gieldy sobie.Podobno gieldy wyprzedzaja gospodarke o 1/2 roku, tym razem ja juz pare razy zdublowaly.Ciekawe w ktorym momencie grubasy wykreca numeri pozbeda sie tych nic nie wartych papierow?
~pit
od 1,5 roku już dyskontują ożywienie :-)
~ojtam
pisałem już że to ściema bo w europie za dobrze a jeszcze się nie nałykali europejskich akcji to żydohamburgery zrobiły u siebie sztuczny syf żeby w europie spanikowali, nie wierzcie im, to oszuści

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki