Akcje: Bez wyraźnego kierunku, słabo w porównaniu z sytuacją światowych giełd
Do połowy ubiegłego tygodnia indeks WIG20 znajdował się w fazie odbicia po spadku z przełomu lipca i sierpnia – ruchu w dół z maksimum 2317.07 pkt. (25 sierpnia) do lokalnego minimum 2106.81 pkt. (4 września). Inwestorzy liczyli na powrót w kierunku szczytów kilkumiesięcznej hossy, czemu mogło sprzyjać dobre zachowanie światowych giełd. Tydzień rozpoczął się mocnym akcentem. W poniedziałek indeks zyskał 3.8%, po otwarciu wyższym o 2.3%. Ruch w górę zatrzymał się w połowie tygodnia gdy kurs przekroczył 2200 pkt. Szczyty sesji wtorkowej i środowej wypadły w okolicy 2220 pkt. Przełomowe mogły być notowania czwartkowe, które rozpoczęły się wyżej o 1.5%. Indeks osiągnął tygodniowe maksimum 2259.27 pkt., ale sesja zakończyła się na znacznie niższych poziomach. Dzienna zmiana wyniosła -1.6%. Nasz rynek był relatywnie słabszy od innych giełd. W piątek spadek był kontynuowany. Indeks uległ przecenie do tygodniowego minimum 2148.76 pkt. Poziom ten był jednocześnie zamknięciem sesji. W porównaniu do zamknięcia sprzed tygodnia zmiana wyniosła +31.7 pkt. (+1.5%).
Ogólnie obraz ubiegłotygodniowych notowań jest negatywny.
Rynek testował dolne ograniczenia wahań z końcówki sierpnia, ale opór ten okazał
się zbyt mocny. W efekcie pojawiła się tu zdecydowana podaż. Jeśli będziemy mieć
do czynienia z kolejną próbą powrotu do trendu wzrostowego, kluczowym oporem
będą okolice 2250 pkt. Z drugiej strony ważnym i bliższym w tej chwili
wsparciem jest dolne ograniczenie wahań sprzed tygodnia, strefa 2100-2110 pkt.
Ważnym wsparciem zostaje także luka w górę z 20 sierpnia w zakresie
2089.3-2103.9 pkt. W krótkim terminie prawdopodobny jest wariant przetestowania
tych wsparć. Zastanawiająca jest słabość naszego rynku względem giełd
zachodnioeuropejskich czy też giełdy amerykańskiej. Światowe rynki tworzą nowe
szczyty trendu wzrostowego, tymczasem u nas widać powrót w dół. Pewną rolę może
odgrywać oczekiwanie na korektę innych rynków, w przeszłości zdarzały się
podobne wyprzedzenia zmiany trendu światowych giełd. Relatywną słabość można
traktować jako negatywny sygnał, zapowiadający głębszą korektę trwającego od
lutego trendu wzrostowego lub nawet zmianę trendu na spadkowy. Z technicznego
punktu widzenia kluczowe powinno być zachowanie indeksu w okolicy wspomnianego
wsparcia 2100 pkt. Negatywnym średnioterminowym sygnałem byłoby natomiast
przebicie dolnych ograniczeń wahań z lipca i sierpnia (okolice 2000 pkt.). Wciąż
istnieją szanse wznowienia trendu wzrostowego, choć zbliżający się okres
jesienny może temu nie sprzyjać. Warto odnotować, że przed rokiem w analogicznym
okresie nasz rynek rozpoczął bardzo mocne załamanie. Kilka ostatnich miesięcy
przyniosło pewną poprawę nastrojów, ale rodzą się wątpliwości związane z
perspektywą szybkiego uporania się z kryzysem i jego skutkami. U nas są to
niepokoje dotyczące planowanego zwiększenia deficytu budżetowego, co być może
stanowi jeden z czynników osłabiających rynek akcji. Z drugiej jednak strony nie
widać tego na rynku walutowym. Wydaje się, że strona popytowa może więc jeszcze
liczyć na kontynuację trendu wzrostowego. Zależy to jednak od głębokości i
charakteru spodziewanej korekty głównych giełd, jak również od utrzymania się
nad wymienionymi technicznymi wsparciami. Nadchodzący tydzień może mieć nerwowy
przebieg z uwagi na piątkowe rozliczenie serii instrumentów pochodnych, zarówno
u nas jak i na innych giełdach. w20intra w20day w20tyg
w20long




























































