2007-03-01 06:41 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Agencja UE w Warszawie nie może znaleźć chętnych na urzędników
Mająca swą siedzibę w Warszawie unijna agencja Frontex, która koordynuje zarządzanie zewnętrznymi granicami Unii Europejskiej, ma problem ze znalezieniem pracowników - czytamy w "Życiu Warszawy". Dziennik wyjaśnia, że to głównie wynik niższych niż w Brukseli płac.
Frontex to stosunkowo młoda agencja. Działa zaledwie od półtora roku. "Rzeczywiście, mamy problem z rekrutacją pracowników" - mówi "Życiu Warszawy" rzeczniczka Fronteksu Daniela Munzbergova. Na razie w Warszawie pracuje 75 unijnych ekspertów, a do końca tego roku powinno być ich dwa razy więcej, by agencja mogła właściwie wykonywać swoje zadania.
Problemy wynikają głównie z niższych zarobków i niewyjaśnionego do końca statusu w Polsce. "Przez to nie jesteśmy zbyt atrakcyjnym pracodawcą w porównaniu do innych unijnych instytucji" - dodaje Munzbergova. Chodzi o to, że pensje unijnych urzędników podlegają korekcie uwzględniającej koszty życia w danym kraju. Jako punkt odniesienia służą Bruksela i Luksemburg. W Polsce, gdzie życie jest tańsze, urzędnicy Fronteksu zarabiają tylko 77,6 proc. tego, co ich koledzy z Brukseli. Dlatego, jeśli mają do wyboru miejsce pracy, to nie jest zaskoczeniem, że wolą miasto, które oferuje im wyższe zarobki.
Życie Warszawy/jędras
Frontex to stosunkowo młoda agencja. Działa zaledwie od półtora roku. "Rzeczywiście, mamy problem z rekrutacją pracowników" - mówi "Życiu Warszawy" rzeczniczka Fronteksu Daniela Munzbergova. Na razie w Warszawie pracuje 75 unijnych ekspertów, a do końca tego roku powinno być ich dwa razy więcej, by agencja mogła właściwie wykonywać swoje zadania.
Problemy wynikają głównie z niższych zarobków i niewyjaśnionego do końca statusu w Polsce. "Przez to nie jesteśmy zbyt atrakcyjnym pracodawcą w porównaniu do innych unijnych instytucji" - dodaje Munzbergova. Chodzi o to, że pensje unijnych urzędników podlegają korekcie uwzględniającej koszty życia w danym kraju. Jako punkt odniesienia służą Bruksela i Luksemburg. W Polsce, gdzie życie jest tańsze, urzędnicy Fronteksu zarabiają tylko 77,6 proc. tego, co ich koledzy z Brukseli. Dlatego, jeśli mają do wyboru miejsce pracy, to nie jest zaskoczeniem, że wolą miasto, które oferuje im wyższe zarobki.
Życie Warszawy/jędras








Dodaj komentarz