2009-03-21 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
500 milionów na inwestycje antykryzysowe
Właśnie teraz, kiedy inne polskie regiony odczuwają już kryzys - w
Łódzkiem gospodarka nadal się rozwija - powiedział Włodzimierz Fisiak,
marszałek województwa łódzkiego na wczorajszej konferencji prasowej "Jak
Łódzkie radzi sobie z kryzysem". Na razie Łódzkie radzi sobie bowiem
całkiem nieźle. W styczniu, pod względem liczby zarejestrowanych
bezrobotnych (10 proc.), nadal byliśmy lepsi od średniej krajowej (10,5
proc.). Mniejsze bezrobocie panowało tylko w pięciu województwach. Ale co
najważniejsze - w Łódzkiem, jako jedynym w Polsce, sprzedaż przemysłu w
styczniu 2009 wzrosła, w porównaniu ze styczniem 2008, i to aż o 2
procent. Zaś produkcja budowlano-montażowa o 12,7 proc. (wzrost w kraju -
7,4 proc.)
Innymi wskaźnikami też nie musimy się wstydzić. Nakłady inwestycyjne na mieszkańca w Łódzkiem między styczniem a wrześniem roku 2008 sięgnęły 2146 zł i były co prawda ponaddwukrotnie mniejsze niż w Mazowieckiem (4449 zł), niższe niż w Dolnośląskiem (2749 zł), ale poza tym do trzech razy wyższe niż w pozostałych województwach.
Najszybciej rozwijały się powiaty zgierski, łódzki wschodni, wieruszowski, najwolniej zduńskowolski, pabianicki i sieradzki.
Odpowiadając na nasze pytanie, marszałek przyznał jednak, że pozytywne wyniki były w części skutkiem wolniejszego wzrostu w dekadzie lat 90. Mamy po prostu co nadrabiać, goniąc innych. Sposobem na walkę z kryzysem będzie zaś u nas wzrost wydatków na infrastrukturę, w tym na drogi. W 2009 r. pójdzie na nie, wraz z pieniędzmi z Unii, 0,5 mld złotych. W sumie na inwestycje wydamy co drugą złotówkę z budżetu województwa.
POLSKA Dziennik Łódzki
Paweł Domarecki
Innymi wskaźnikami też nie musimy się wstydzić. Nakłady inwestycyjne na mieszkańca w Łódzkiem między styczniem a wrześniem roku 2008 sięgnęły 2146 zł i były co prawda ponaddwukrotnie mniejsze niż w Mazowieckiem (4449 zł), niższe niż w Dolnośląskiem (2749 zł), ale poza tym do trzech razy wyższe niż w pozostałych województwach.
Najszybciej rozwijały się powiaty zgierski, łódzki wschodni, wieruszowski, najwolniej zduńskowolski, pabianicki i sieradzki.
Odpowiadając na nasze pytanie, marszałek przyznał jednak, że pozytywne wyniki były w części skutkiem wolniejszego wzrostu w dekadzie lat 90. Mamy po prostu co nadrabiać, goniąc innych. Sposobem na walkę z kryzysem będzie zaś u nas wzrost wydatków na infrastrukturę, w tym na drogi. W 2009 r. pójdzie na nie, wraz z pieniędzmi z Unii, 0,5 mld złotych. W sumie na inwestycje wydamy co drugą złotówkę z budżetu województwa.
POLSKA Dziennik Łódzki
Paweł Domarecki









Dodaj komentarz