REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

47% przedsiębiorców twierdzi, że rząd nic nie robi

Łukasz Piechowiak2011-10-20 07:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-10-20 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Rząd rozwiązuje problemy, które sam stworzył – tak krótko można scharakteryzować politykę likwidacji barier administracyjnych. W 2011 roku w życie weszły dwie ustawy deregulacyjne. Pierwsza wprowadziła m.in. oświadczenia zamiast zaświadczeń, a druga zniosła obowiązek m.in. informowania pracowników o płatnościach składek do ZUS. Niektóre zmiany są rewolucyjne, inne tylko ciekawe, a sporo po prostu niepotrzebnych. Najważniejszych postulatów rząd nie zrealizował.

Nie powinny więc dziwić wyniki ankiety przeprowadzonej przez Business Centre Club. W najnowszym rankingu dotyczącym największych barier w działalności firm na pytanie o podejście administracji rządowej do likwidacji barier w prowadzeniu działalności gospodarczej aż 47% respondentów odpowiedziało, że rząd nie podejmuje stosownych działań. Zdaniem 39% podejmuje on tylko ograniczone działania. Tylko 3% uznało, że rząd aktywnie usuwa bariery dla przedsiębiorców. 12% ankietowanych nie udzieliło żadnej odpowiedzi.

Jakie działania powinien podjąć rząd, aby zadowolić przedsiębiorców?



Postulat od lat jest ten sam – zmniejszyć koszty pracy. 57% respondentów wskazało tę barierę jako największą w prowadzeniu biznesu w Polsce. W zasadzie nie ma rankingu w Polsce, w którym koszty pracy nie znajdowałyby się na pierwszym lub drugim miejscu. Zwykle znajduje się ona na drugim tylko w momencie, gdy w ankiecie znajduje się także pozycja dotycząca „wysokich podatków”. Składki ZUS pracowników płacone przez pracodawców zwykle traktowane są przez nich jak normalna danina publiczna na rzecz państwa, stąd często mylą koszty pracy z wysokością obciążeń podatkowych w Polsce.

Na kategorię „nieprecyzyjne przepisy” wskazało 53% respondentów, na „niestabilne prawo” 41%. W tym miejscu wystarczy przypomnieć słynny już casus przedsiębiorców, którzy muszą oddać ZUS po kilkadziesiąt tysięcy złotych zaległych składek. Sprawa dotyczy osób, które kiedyś wybrały tytuł do ubezpieczenia społecznego z pracy nakładczej. ZUS kwestionuje umowy nakładcze twierdząc, że służyły one tylko omijaniu prawa i były fikcyjnie, gdy wynikające z nich wynagrodzenie było niższe niż 50% pensji minimalnej.

Skomplikowany system podatkowy



38% ankietowanych wskazało na skomplikowany system podatkowy. W tym wypadku wystarczy napisać, że ustawa o VAT jest co roku nowelizowana kilka razy, zawiera ponad 170 artykułów i liczy ponad 200 stron. Do tego należy dodać ustawę o rachunkowości, podatku dochodowym od osób prawnych, itd. Złośliwcy twierdzą, że im wyższy stopień skomplikowania prawa, tym więcej miejsc pracy w biurach i kancelariach podatkowych, urzędach i innych instytucjach publicznych.

Aż 32% badanych stwierdziło, że przepisy prawa pracy są niedostosowane do polskich realiów. Za przykład posłużyć mogą przepisy regulujące telepracę (art. 67 Kodeksu pracy). Okazało się, że są one w praktyce niemożliwe do zastosowania, ponieważ pracodawca odpowiadałby np., za warunki pracy zatrudnionego w tej formie pracownika – temperaturę w pomieszczeniu, wilgotność powietrza, itd.

Procedury administracyjne



Na zbyt długo trwające procedury administracyjne wskazało 28% respondentów. Tutaj należy zaznaczyć, że od czasu uruchomienia e-puap zaszła duża zmiana na korzyść przedsiębiorców. Sprawa też raczej nie dotyczy zaświadczeń o opłaceniu składek, które ZUS starał się wydawać niemalże natychmiast. Jednak nie wszystko da się załatwić przez internet i nie każda sprawa załatwiana jest od ręki. Zwykle gdy petent otrzymuje informację, że decyzja w jakiejś sprawie zostanie wydana w ciągu miesiąca, to oznacza, że otrzyma ją dokładnie za miesiąc, może szybciej. Rzadko kiedy np. decyzja pojawia się następnego dnia po złożeniu dokumentów.

Na szarą strefę narzeka 24% przedsiębiorców. Dla legalnych firm oznacza ona konkurencję. Np. w branży tytoniowej na wschodzie Polski prawie co druga paczka pochodzi z przemytu. To samo dotyczy towarów podrobionych. Np. w budownictwie wykonawcy „bez umowy” mogą obniżyć ceny o należny podatek. Wówczas uczciwi tracą szansę na zarobek. Niestety szara strefa w większości jest pochodną tworzonych przez ustawodawcę barier administracyjnych – zbyt wysokiej akcyzy, kosztów pracy, koncesjonowania i wydawania zezwoleń na prowadzenia dziesiątek różnego rodzaju działalności.

Sądy i kontrole



Co interesujące, na nadmierne kontrole oraz zbyt długie postępowania sądowe narzeka tylko 12% badanych. Być może wynika to z przyzwyczajenia- postępowanie sądowe w Polsce od dawna trwa zbyt długo. Jednak problem polskiego sądownictwa to także pochodna skomplikowanego prawa. Dochodzenie należności wynikających z umowy na drodze sądowej w Polsce zajmuje ponad 500 dni. Dla porównania na Litwie jest to ok. 200 dni, a we Francji 300 dni.

Jednak nie można jednoznacznie stwierdzić, że nic się nie zmieniło. Od kilku lat długość postępowania ulega systematycznemu skróceniu. Duży wpływ na to ma instytucja e-sądu, który zajmuje się przyjmowanie spraw dotyczących głównie zaległych płatności. Niestety brakuje rąk do pracy – na 100 tys. mieszkańców w Polsce przypada ok. 25 sędziów zawodowych. W Słowenii jest ich Ponad 50, a w Czechach prawie 30.

Rankingi barier w działalności firm są różne. Większość ma wiele punktów wspólnych, niezmiennych od lat. Z drugiej strony rząd pokazuje, że coś robi i jego działania są korzystne dla biznesu w Polsce. Niestety problemy jakie rozwiązuje można uznać za „szczegóły” - ważne, ale nie najważniejsze. Być może teraz czas na naprawdę zdecydowane kroki.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~liberalny
40 letni emeryt - prokurator dostaje emerytury blisko 15 000 zł brutto, czyli więcej niż poseł. To jest chore
~jack
Innym normalnym ludziom-przedsiebiorcom itd.Niech dalej wypłacają 35-40 letnim ZDROWYM-BYKOM !!! emerytury i to jakie ? a no po 4000 pln. a może i więcej. Kto na to kurestwo wyrobi ? "Kowalski" dostaje od 700 do 1200 pln. a i tak 70% nie dożywa do emerytury albo bierze kilka razy i z żalu umiera bo na leki i opłaty mało Innym normalnym ludziom-przedsiebiorcom itd.Niech dalej wypłacają 35-40 letnim ZDROWYM-BYKOM !!! emerytury i to jakie ? a no po 4000 pln. a może i więcej. Kto na to kurestwo wyrobi ? "Kowalski" dostaje od 700 do 1200 pln. a i tak 70% nie dożywa do emerytury albo bierze kilka razy i z żalu umiera bo na leki i opłaty mało !!! Ten nasz ukochany kraj jest dla wszystkich dobry ale NIE! dla uczciwych ciężko pracujących obywateli. A że nasze społeczenstwo zagłosowało na POpaprańców to dobrze-niedługo VAT 25 % Od 21 lat nic kompletnie się nie zmieniło-przybyło tylko Niezastąpionych urzędasów którzy biorą kupę kasy za NICnierobienie i tkwią w tym SYFIE-TOTALNYM.Młodzi-Zdolni ludzie już dawno opuścili tę zieloną-Rajską wyspę i mają to w D....!
~apostoł
A mimo to debile zagłosowali na PO.
~robi
I dlatego głosowali na PO . Logika w tym kraju mnie rozwala. Ten naród rozwali się sam od środka. Nadzieja że ŚLĄSK zostanie normalny i się odłączy
~Roszada
Jak to rzad nie robi nic? Zlikwidowali dla Krauzego paragraf? Zlikwidowali. W koncu kazdy orze jak moze.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki