
Źródło: iStockphoto / Thinkstock
"Nowy program nie obejmuje dofinansowania zakupu na rynku wtórnym ani tez budowy domu. Umożliwia jedynie zakup mieszkania - w budynku, w którego skład wchodzą co najmniej dwa takie lokale - na rynku pierwotnym. Tymczasem w tym roku w prawie 3/4 powiatów w naszym kraju nie rozpoczeto budowy ani jednego takiego budynku" - wskazuje w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Marcin Płoszka, radca prawny, współwłasciciel kancelarii Robaszewska & Płoszka.
| »Co lepsze - „Rodzina na swoim” czy „Mieszkanie dla młodych”? |
"Wykluczając z rządowej pomocy mieszkanców małych miejscowości, gdzie rynek deweloperski niemalże nie istnieje, powoduje ich dyskryminację" - wskazuje profesor Genowefa Grabowska, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Śląskiego.
| »MDM, czyli Minister Dopłaci Młodym |
Eksperci podkreślają, że takie przywileje dla jednej grupy przedsiębiorstw mogą zostać uznane za niedozwolone. "Problem tkwi także w tym, ze dyskryminuje np. przedsiębiorców specjalizujących się w budowie domów jednorodzinnych czy rewitalizacji kamienic kosztem innych deweloperów czy spółdzielni, oferujących mieszkania na rynku pierwotnym. Pytanie więc, czy nie stanowi niedozwolonej pomocy publicznej dla tych ostatnich" - podkreśla adwokat Zbigniew Krueger z Kancelarii Krueger & Partnerzy. Istnieje wiele okoliczności wskazujących, że w istocie może tak być - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/kry/dyd
Źródło:IAR































































