Lista zarzutów jest długa, bo jak powiedział poseł Sławomir Kłosowski, Krystyna Szumilas jest najgorszym ministrem edukacji po 89. roku. Jego zdaniem, nie ma ona predyspozycji organizacyjnych i merytorycznych do sprawowania tak odpowiedzialnego urzędu. Sławomir Kłosowski mówił, że zmiany, proponowane przez Krystynę Szumilas grożą upadkiem polskiej oświaty.
Posłanka Marzena Machałek zarzuciła minister Szumilas kontynuację polityki jej poprzedniczki - Katarzyny Hall, która zmierzała do likwiadacji państwa polskiego poprzez likwidację edukacji. Posłanka PiS zwróciła uwagę, że to niebezpieczeństwio dostrzegli byli opozycjoniści, którzy w PRL walczyli o wolną Polskę, a teraz podjęli głodówkę w obronie lekcji historii.
Posłowie PiS zarzucają Krystynie Szumilas między innymi brak reakcji na masowe likwidacje szkół, a tym samym sprzyjanie zamknięciu około 2500 szkół w tym roku. Błędne reformy grożą masowymi zwolnieniami nauczycieli, którzy
zdaniem posłów PiS są "najbardziej sponiewieraną grupą zawodową".
Poseł Kłosowski wyraził nadzieję, że zamiast dyscypliny głosowania PO zarządzi dyscyplinę myślenia i nie stanie się grabarzem polskiej edukacji.
Wiceszef PO Grzegorz Schetyna mówi, że wniosek o odwołanie miniter Szumilas to "zbójeckie prawo opozycji".
Zwrócił uwagę, że każdy wniosek o odwołanie ministra rządu powinien być dobrze uargumentowany. Dodał, że polityka rządu jest w kwestii edukacji konsekwentna. Przypomniał też, że koalicja PO-PSL przyznała podwyżki nauczycielom. Zdaniem Schetyny, likwidacja szkół to efekt niżu demograficznego.
Grzegorz Schetyna zadeklarował gotowość Platformy Obywatelskiej do merytorycznej dyskusji na temat przyszłości polskiej szkoły, a nie politycznej kłótni.
IAR/mn & is/dw/jj
Źródło:IAR




























































