Początek nowego roku to dobry moment na uporządkowanie i zaplanowanie finansów osobistych. Bankier.pl podpowiada, gdzie szukać oszczędności i jak dobierać produkty, by w prosty sposób zaoszczędzić nawet kilkaset złotych rocznie.
Nie ma jednej uniwersalnej recepty na uporządkowanie finansów osobistych. Można jednak wskazać kilka kierunków i zasad, którymi warto kierować się w zarządzaniu domowym budżetem. Rozsądnie dobierając produkty, można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych rocznie i uniknąć zastawianych przez banki pułapek. Możesz zarabiać, wydając pieniądze, i nie tracić, zakładając lokatę.
1. Planuj wydatki z wyprzedzeniem
Do wakacji zostało już tylko pół roku. To ostatni dzwonek, by pomyśleć o zgromadzeniu oszczędności na urlopowy wyjazd.
Oszczędzanie to tańsza alternatywa dla kredytu. Odkładając po 300 zł miesięcznie, w pół roku zgromadzisz 1800 zł plus odsetki. Zaciągając taki kredyt przed wakacjami i rozkładając spłatę na rok, będziesz musiał oddać dodatkowo nawet 350 zł. Nie opłaca się. Staraj się stosować tę regułę także przy planowaniu innych wydatków.
2. Zawsze pytaj o całkowity koszt kredytu
Niekiedy nie uda się uniknąć kredytu. Jeśli zaciągasz
pożyczkę, kieruj się całkowitym kosztem kredytu i porównuj oferty. Oprocentowanie nominalne podane na plakacie mówi niewiele, bo bank może doliczyć wysoką prowizję. Koszt zaciągniętego na rok kredytu na 5 tys. może się różnić (pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą) nawet o 860 zł! Bank powinien ci przedstawić formularz ze szczegółowymi informacjami. Poszukiwania atrakcyjnej pożyczki zacznij od swojego banku, gdzie - jako stały klient - masz szansę na korzystniejsze warunki.
3. Poszukaj alternatywnych źródeł finansowania
Jeśli potrzebujesz pieniędzy na zakup konkretnego sprzętu, nie musisz brać pod uwagę tylko kredytu gotówkowego. Odwiedź sieci handlowe i sprawdź, czy poszukiwany towar nie jest dostępny w ofercie rat 0 procent. Pytaj jednak o całkowity koszt, bo nie zawsze raty zero procent oznaczają brak dodatkowych kosztów (np. pojawia się ubezpieczenie). Innym sposobem może być sfinansowanie zakupu ze środków w ramach limitu kredytowego w
koncie osobistym. Oprocentowanie takiego kredytu jest niższe od standardowej pożyczki gotówkowej. Niektóre banki pozwalają rozbić kredyt zaciągnięty kartą kredytową na nisko oprocentowane raty.
4. Idź do banku z walizką franków
Spłacasz kredyt mieszkaniowy w walucie, a bank dodatkowo zwiększa ci ratę, stosując wysoki spread (różnica między kursem zakupu a kursem sprzedaży waluty)? Nie jesteś już skazany na łaskę kredytodawcy. Od ubiegłego roku kredyty można spłacać walutą zakupioną w kantorze lub w innym, tańszym banku. W ten sposób możesz zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
5. Dobierz odpowiednie konto osobiste
Konto osobiste może być darmowe, ale może też kosztować kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Przeanalizuj wyciąg z ROR-u i sprawdź, z jakich usług korzystasz najczęściej. Dysponując takim zestawieniem, porównaj oferty kilku banków - może któryś proponuje lepsze warunki? Zwróć uwagę nie tylko na koszty obsługi konta i karty, ale także na ceny przelewów, zleceń stałych i poleceń zapłaty. Rozejrzyj się za bankiem, który oferuje wszystkie bankomaty bez prowizji. Korzystaj z internetowych wyszukiwarek i porównywarek.
6. Zarabiaj na zakupach
Jeśli będziesz szukał nowego konta, zastanów się nad takim, które oferuje kartę z usługą moneyback. Polega ona na zwrocie określonego procentu od kwoty wydanej za pomocą
karty. W zależności od oferty banki proponują rabat od 0,5 do nawet 4 proc. W okresach promocji rabaty mogą być jeszcze większe. Jeśli bank nie ustawi niższego limitu, rocznie na konto posiadacza może wrócić nawet do 760 zł z kwoty wydanej na zakupy.
7. Oszczędzaj na paliwie
Ceny benzyny poszybowały w górę i wydatki na paliwo coraz mocniej obciążają domowe budżety. Banki mają jednak receptę na to, jak obniżyć koszty paliwa. Część z nich oferuje specjalne
karty (kredytowe lub debetowe), które gwarantują zwrot określonego procentu od transakcji dokonanych na stacji benzynowej. W ten sposób można zaoszczędzić na jednym litrze nawet powyżej 20 groszy, a na całym baku nawet kilkanaście złotych. Rocznie możesz w ten sposób zyskać jedno tankowanie do pełna gratis.
8. Nie trać pieniędzy na lokacie
Zawsze wybieraj najwyżej oprocentowane
lokaty. Przed zdeponowaniem pieniędzy zorientuj się w ofertach kilku banków i przeczytaj prognozy analityków. Nie musisz zakładać lokaty tylko w swoim banku, a z oferty obcych banków możesz skorzystać także przez internet. Wybierając lokatę, szukaj takiej, która jest oprocentowana wyżej od inflacji. Jeśli wybierzesz lokatę ze stawką niższą od inflacji, to realnie stracisz pieniądze - inflacja osłabia siłę nabywczą oszczędności, więc za jakiś czas twoje pieniądze będą mniej warte niż są teraz.
Lokata ma zagwarantować takie odsetki, by ochronić pieniądze przed stratą. Jeśli nie chroni, to na takiej lokacie zarabia bank, a nie ty. Niemniej nawet nisko oprocentowana lokata jest lepsza niż skarpeta.
9. Notuj wydatki i prognozuj
Najprostszym sposobem na zapanowanie nad domowymi finansami jest notowanie miesięcznych wydatków. W ten sposób można określić, które grupy wydatków najmocniej obciążają domowy budżet, i spróbować poszukać w nich oszczędności. Wydatki można zapisywać w zeszycie, ale także skorzystać z programów komputerowych czy aplikacji na telefon. Pewne wydatki warto zaplanować z góry, by mieć czas na zgromadzenie funduszy. Przygotuj kalendarz, w którym wypiszesz wszystkie kosztowne wydarzenia. To nie tylko wakacje, ale i święta, przegląd techniczny samochodu, ubezpieczenie czy szkolna wyprawka.
10. Przygotuj fundusze na gorsze czasy
Zacznij odkładać pieniądze na nieprzewidziane wydatki. Stwórz fundusz rezerw na wypadek awarii samochodu czy usterki sprzętu AGD. Pozwoli to płynnie usunąć problem, bez konieczności zrywania lokat i wycofywania oszczędności przeznaczonych na wakacje. To także tańsze wyjście niż zaciąganie debetu w ROR-ze czy kredytu w karcie. Wystarczy odkładać nawet niewielką kwotę, rzędu 50-100 zł miesięcznie, na konto oszczędnościowe podpięte do ROR-u. Zysk w tym przypadku to kwestia drugorzędna - liczy się kapitał rezerwowy. Planując oszczędności, należy brać pod uwagę najbardziej pesymistyczny wariant, na przykład utratę pracy czy chorobę. Warto więc zbudować dodatkowo drugi fundusz, który zapewni płynność przez kilka gorszych miesięcy.
Wojciech Boczoń, analityk Bankier.pl
w.boczon@bankier.pl