Podobna zasada dotyczy kontaktu za pośrednictwem komunikatora - jeżeli na stronie udostępniamy informacje, że dla celów biznesowych posługujemy się komunikatorem - czy to będzie Tlen, czy Gadu-Gadu, czy Yahoo Messenger, czy wreszcie Skype - przy komputerze powinna siedzieć osoba, która będzie z tych narzędzi korzystała , odpowie na zapytania, udzieli informacji, zareaguje na problem - i to w możliwie najkrótszym czasie, bo takiej szybkiej reakcji oczekują użytkownicy komunikatora.
Komunikowanie się za pośrednictwem poczty elektronicznej czy komunikatora nosi wiele cech komunikowania bezpośredniego, jest to właściwie komunikacja bezpośrednia, person-to-person, z wykorzystaniem narzędzi i technologii komunikacyjnych, Internet jest tu tylko platformą, która tę komunikację ułatwia i przyspiesza. Z tego punktu widzenia, odpowiadając na maile czy rozmawiając przy użyciu komunikatorów, nie prowadzimy dialogu z publicznością, a rozmawiamy z poszczególnymi widzami.
Możemy w ten sposób zdobywać ich sympatię, tworzyć klimat sprzyjający sukcesowi naszego przedstawienia, ale ciągle nie mamy panowania nad publicznością jako taką, a zachowanie życzliwych nam widzów pod wpływem innych może się okazać zupełnie nieprzewidywalne.









Dodaj komentarz
