Joanna Mucha nadal jest ministrem sportu. Decyzję w tej sprawie na dzisiejszej konferencji prasowej przedstawił premier Donald Tusk.

źródło: KPRM
Spekulacje o możliwym odwołaniu Joanny Muchy miały związek z kompromitującą organizacją meczu Polska-Anglia. Już wczoraj rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że minister sportu i turystyki w poniedziałek oddała się do dyspozycji premiera. Dziś informacje te potwierdziła sama Joanna Mucha, dodając, że jest to równoznaczne z dymisją. Premier dymisji jednak nie przyjął. Do końca roku minister sportu ma przedstawić program naprawczy, dzięki któremu tak kompromitujące sytuacje nie będą mieć już miejsca.
Brak gospodarza
Przedstawiając wnioski z kontroli w sprawie nieprawidłowości związanych z meczem Polska-Anglia, premier stwierdził, że organizatorom meczu zabrakło inicjatywy i dobrej woli. – Brakowało tego dnia jednego odpowiedzialnego gospodarza. Zgodnie z przepisami każdy swoją pracę wykonał, ale oprócz przepisów jest potrzebne szczególnie pozytywne napięcie, jeśli ma się świadomość, że na mecz czeka blisko 10 mln ludzi przed telewizorami oraz 50 tys., którzy zmierzają na stadion. Wyobraźni zabrakło wszystkim, bez wyjątku – powiedział Tusk.
Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że kontrola nie wykazała żadnego naruszenia przepisów. – Każdy czuł się w prawie, każdy działał zgodnie z formalnymi przepisami, nikt nie działał tak, aby rzeczywiście umożliwić odbycie się tej imprezy. Nastawienia prawdziwego gospodarza faktycznie zabrakło – dodał premier.
Uzasadniając decyzję o pozostawieniu Joanny Muchy na stanowisku ministra sportu, Donald Tusk zaznaczył, że do końca roku oczekuje wzmocnienia kontroli nad Narodowym Centrum Sportu. O nieprzyjęciu dymisji Joanny Muchy zadecydowały także inne względy. – Przyjęcie dymisji minister Muchy, w kontekście tych niesmacznych i brutalnych ataków, nie zawsze związanych z pełnioną przez nią funkcją, uważałbym za nieuzasadnione. Pod presją tego typu argumentów nie będę nigdy kapitulował – zakończył.
Niepopularna minister zostaje
Jak wynika z sondażu TNS Polska dla TVP Info, Joanna Mucha jest jednym z najmniej popularnych ministrów rządu Donalda Tuska. Minister sportu krytycznie oceniło 56 proc. badanych. Gorszy wynik – 58 proc. – uzyskał tylko Bartosz Arłukowicz.
Joanna Mucha kieruje Ministerstwem Sportu i Turystyki od 11 listopada 2011r. W pierwszej kadencji rządów koalicji PO-PSL stanowisko to sprawowali Mirosław Drzewiecki i Adam Giersz.
Pani minister bierze się do roboty
Joanna Mucha cieszy się z decyzji premiera. Minister sportu przyznała, że na obecnym etapie nie chciałaby opuszczać swojego stanowiska. Podkreśla, że nie chciałaby zostawiać rozpoczętej przez resort reformy polskiego sportu
Pytana, czy traktuje decyzję Donalda Tuska jako swoją ostatnią szansę, minister sportu odpowiedziała, że wdroży zapowiedziany plan naprawczy. "Z całą pewnością będzie wdrożony" - zapewnia.
Joanna Mucha nie odpowiedziała wprost, czy zdecyduje się zdymisjonować szefa Narodowego Centrum Sportu. "Wszystkie decyzje dotyczące zmian personalnych i innych zmian podejmę najpóźniej do poniedziałku" - mówiła minister sportu.
/mż/IAR























































