2014-04-24 14:13
Prof. Kasiewicz: Regulacyjny chaos. Bez proporcjonalności
Zasada proporcjonalności, przyświecająca koncepcji legislacji unijnej, zdaje się być kolejnym "półkownikiem", piękną ideą, o której zapominamy w zalewie regulacji, w tym dotyczących sektora finansowego. A to właśnie na kanwie zasady proporcjonalności zbudować można zupełnie nowe narzędzia analityczne ułatwiające zapanowanie nad legislacyjnym chaosem - mówi Prof. Stanisław Kasiewicz, szef Katedry Analizy Działalności Przedsiębiorstwa SGH w Warszawie oraz sekretarz naukowy Ośrodka Badań i Analiz Systemu Finansowego ALTERUM. Z ankiety przeprowadzonej w ramach badań wpływu regulacji na działalność banków wynikają ciekawe wnioski: największe banki w Polsce z początkiem 2013 roku wprowadzały jednocześnie aż 11 regulacji i rekomendacji nadzoru bankowego. Z badań prowadzonych przez IBM wynika, iż ryzyko związane z krajobrazem regulacyjnym i prawnym to jedna z podstawowych spraw wpływających na zarządzanie instytucją finansową. Trudno w tych warunkach spodziewać się, że koszty dostosowania nie zostaną przerzucone na klienta. Pozostaje także pytanie, czy przy tworzeniu i wprowadzaniu regulacji - unijnych i lokalnych - zachowana została zasada proporcjonalności, czyli wymóg określenia odpowiedniości i konieczności zmian przepisów i zaleceń. Zastanawiający i zasmucający jest fakt, że polski sektor finansowy - i szerzej, sektor przedsiębiorstw - nie ma na dobrą sprawę swojej reprezentacji w strukturach Unii. Ani solidnego wsparcia ze strony naszych przedstawicieli. Tylko czy można to zmienić?