co do reform PISu, choć na nich głosowałem, nie jestem za rozdawnictwem publicznej kasy,
jednak nie sądzę, żeby na ślepo zaczęli rozdawać kasę na lewo i prawo, na pewno będzie masa obostrzeń dzięki którym potencjalnym beneficjentom znacznie utrudni się jej przepicie (mowa o patolach)
a co do przejadania tych pieniędzy? no cóż, do polskich szkół ciągle chodzi zatrważający odstek niedożywionych dzieci, w starych ciuchach z lumpexów imported z DE, UK czy innego IRL
co do transferu tej kasy za granicę, to z tego co wiem 500 zł ma przysługiwać tylko gdy dzieci 2+ są w PL (czyli tu rezydują, uczą sie a tylko jeden rodzic pracuje za granicą), chyba ze coś się w tym temacie zmieniło
jeżeli dodać do tego, że wrótce okaże się że np. będzie to pomoc np w formie celowej np. bony, dofinansowania dla dzieci na książki, posiłki ubrania etc., to problem niekontrolowanego odpływu tej kasy zostanie znacznie ograniczony
zresztą wolę, żeby kasa z moich podatków szła na wspomaganie dzietności w Polsce niż na łatanie dziury budżetowej bo banksterzy zagraniczni , czy oddziały wielkopowieżchniowych sieci zapłaciły mniejszy podatek
pozdro