oj pionku,
niczego sie nie nauczyłes:)
myślę, że nawet średnio ogarnięty szóstoklasista skojarzyłby juz że nie rzucam przyszłymi cenami akcji i nie okreslam poziomu do ktorego dojdzie/ma dojsc itd.
oceniam perspektywy długoterminowego rozwoju firmy, licząc na to, że rynek wyceni je tak samo jak ja - i jak na razie idzie nam to całkiem nieźle.
500 akcji na zamknieciu po najnizszej cenie dnia to ubieranie?
strach pomyśleć jakimi ty kwotami musisz operowac...