Jaki czas jest przedawnienia sprawy, jesli w roku 2000 nie wplacono skladki ZUS. Wiem, ze teraz 10 lat ale jaki byl okres w 2000 roku. Prosze o podpowiedz, z powazaniem K.atharina
Są trzy teorie.
ZUS: nie uległy przedawnieniu i należy opłacić ( 1998 )
Sąd: przedawnieniu ulegają tylko te należności, które przedawniły się przed wejściem w życie nowelizacji, czyli poparcie tezy ZUS
Ekspert: http://www.twoja-firma.pl/ekspert/pytanie/479,po-jakim-czasie-ulega-przedawnieniu-sprawa-niezaplaconych-skladek.html
Tak ekspert pisze, ale nie podaje sygnatury. Poza tym, istnienie niewiem jakiej tezy sądu, nie przesądza sprawy. Jeżeli istnieje jakikolwiek inny, korzystny dla tezy ZUS, to ja dmuchałbym na zimne.
Naoiszcie do Eksperta i poproście o dane tego wyroku.
Witajcie! Właśnie rozpoczęłam bój z ZUS. Przysłali mi pismo, że w 2000 roku zalegałam ze składakami, ponieważ pracując na umowę o pracę i prowadząć działalność gospodarczą a będąc na urlopie macierzyńskim musiałam odporwadzac składki z DG.
I odwołuję się w następujący sposób - może Ci to pomoże:
1. przedawnienie
1. Zgodnie z zasadą zawartą w przepisie art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych (Dz. U. Nr 137, poz. 887 z późn. zm.) z dnia 13 października 1998 r. obowiązującym do 31.12.2002r., należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne uległy przedawnieniu po upływie 5 lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, a kończy z upływem oznaczonego terminu, więc składki należne za okres od 18.12.2000r oraz od 27.08.2001r. przedawniły się.
Ponieważ znowelizowany przepis z dnia 18 grudnia 2002r. nie określa, że obowiązuje z datą wsteczną, więc nowe przepisy mają zastosowanie do zobowiązań składkowych tylko w okresie ich obowiązywania – zgodnie z zasadą nie działania prawa wstecz (poparcie - wyrok SN z 21 września 2004r. II UK 448/03, wyrok SN z 05 kwietnia 2005r. I UK 232/04 oraz I UK 233/04).
Bieg przedawnienia przerywa odroczenie terminu opłacenia należności z tytułu składek, rozłożenie spłaty tych należności na raty i każda inna czynność zmierzająca do ściągnięcia tych należności, jeżeli o czynności tej został zawiadomiony płatnik składek (art. 24 ust. 5 Dz.U. Nr 137, poz. 887 z późn. zm.). Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie podjął żadnych działań mających na celu wyegzekwowanie zaległych składek aż do dnia 18.06.2007r i w konsekwencji uległy one przedawnieniu odpowiednio 18.12.2005r. oraz 27.08.2006r.
2. nieuzasadnione żądanie
Przerwy w świadczeniu pracy z tytułu urodzenia dziecka i sprawowania nad nim osobistej opieki nie są przerwami w wykonywaniu pracy powodującymi utratę statusu pracownika (rozumianego w art. 8 ust. 1 ustawy systemowej jako „osoba pozostająca w stosunku pracy”). Stanowisko to uprawnia wniosek, że pozostając w okresach korzystania z urlopów macierzyńskiego i wychowawczego w stosunku pracy – stosownie do art. 9 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy, osoba taka nie podlega obowiązkowi ubezpieczeń emerytalnego i rentowych z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. Mogła ona natomiast, zgodnie z art. 9 ust. 1 zdanie drugie ustawy, ubezpieczyć się dobrowolnie. Moje postępowanie poparte jest wyrokiem SN II UK 128/04 – OSNP z 2005 r. Nr 15, poz. 233 z dnia 18 stycznia 2005 r.
Obowiązkowym ubezpieczeniom podlegają, między innymi, "osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami" (art. 6 ust. 1 pkt 1), a także te, które są "osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą" (art. 6 ust. 1 pkt 5). Ustawodawca przyjął zasadę przymusu ubezpieczeń z jednego tytułu. Dlatego też, zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy, osoby będące pracownikami, "spełniające jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym z innych tytułów, są obejmowane ubezpieczeniami tylko z tytułu stosunku pracy". Odnosząc ten przepis do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy należy przyjąć, że dopóki osoba prowadząca działalność gospodarczą pozostaje pracownikiem, dopóty podlega przymusowi ubezpieczenia wyłącznie z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy. Wyjątek od zasady obowiązku ubezpieczeń z jednego tytułu został przewidziany w art. 9 ust. 1a ustawy. Według tego przepisu, ubezpieczony z tytułu pozostawania w stosunku pracy, którego podstawa wymiaru składek "w przeliczeniu na okres miesiąca jest niższa od określonej w art. 18 ust. 4 pkt 5, podlega również obowiązkowo ubezpieczeniu z innych tytułów". W art. 18 ust. 4 pkt 5 ustawy wymieniona została kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę (ustalanego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz. U. Nr 200, poz. 1679 ze zm.). Obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu podlegają również osoby korzystające z urlopu wychowawczego i pobierające zasiłek macierzyński lub zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego (art. 6 ust. 1 pkt 19) "od dnia spełnienia warunków, o których mowa w art. 9 ust. 6, do dnia zaprzestania spełniania tych warunków" (art. 13 pkt 13). Jak wynika z art. 9 ust. 6 ustawy w związku z jej art. 6 ust. 1 pkt 19, przymus ubezpieczenia w odniesieniu do tej grupy ubezpieczonych istnieje tylko wtedy, gdy "nie mają ustalonego prawa do emerytury lub renty i nie mają innych tytułów rodzących obowiązek ubezpieczeń społecznych". Z powołanych przepisów nie wynika przymus ich ubezpieczenia z tych innych tytułów. Wynika z nich tyle tylko, że względem osób przebywających na urlopach macierzyńskim i wychowawczym mających inny niż korzystanie z tych urlopów tytuł rodzący obowiązek ubezpieczenia, nie powstaje obowiązek ubezpieczeń na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 19 ustawy. Według art. 13 pkt 1 ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniom podlegają pracownicy od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia ustania tego stosunku. Urlopy macierzyński i wychowawczy są instytucjami prawa pracy. Urlopy macierzyński (art. 180 k.p.) i wychowawczy (art. 186 k.p.) są obligatoryjnymi dla pracodawcy okresami zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy. Są zwolnieniami od pracy, za czas których pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia. Utrata możliwości zarobkowania rekompensowana jest świadczeniami z zabezpieczenia społecznego zasiłkiem macierzyńskim z chorobowego ubezpieczenia społecznego (art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, Dz. U. Nr 60, poz. 636 ze zm.) oraz zasiłkiem wychowawczym z zaopatrzenia społecznego, czy jak to określił ustawodawca w art. 18 ust. 5a z pomocy społecznej (rozdział 2a ustawy z dnia 1 grudnia 1994 r. o zasiłkach rodzinnych, pielęgnacyjnych i wychowawczych, jednolity tekst: Dz.U. z 1998 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.). Tak więc przerwy w świadczeniu pracy z tytułu urodzenia dziecka i sprawowania nad nim osobistej opieki nie są przerwami w wykonywaniu pracy powodującymi utratę statusu pracownika.
Od 02.12.1996 r. byłam nieprzerwanie pracownikiem HF Helvetia Furniture i pozostając w okresach korzystania z urlopów macierzyńskiego i wychowawczego w stosunku pracy stosownie do art. 9 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy, nie podlegałam obowiązkowi ubezpieczeń emerytalnego i rentowego z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. Mogłam natomiast, zgodnie z art. 9 ust. 1 zdanie drugie ustawy, ubezpieczyć się dobrowolnie.
Pracownik, który nie ma innego tytułu ubezpieczenia, podlega w okresach korzystania z urlopów wychowawczego i macierzyńskiego (pobierania zasiłku macierzyńskiego lub zasiłku w wysokości zasiłku macierzyńskiego) przymusowi ubezpieczeń z tych tytułów (art. 6 ust. 1 pkt 19). Pracownik, który ma inny tytuł ubezpieczenia nie podlega przymusowi ubezpieczenia na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 19 ustawy. Korzystanie z urlopów macierzyńskiego i wychowawczego w okresie pozostawania w stosunku pracy nie aktualizuje obowiązku pracownika ubezpieczenia z tytułu jednoczesnego prowadzenia w tych okresach pozarolniczej działalności gospodarczej (art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 9 ust. 6). Za taką interpretacją wykładanych przepisów przemawiają również względy systemowe, a mianowicie zakwalifikowanie urlopów wychowawczych "przypadających przed dniem nabycia prawa do emerytury lub renty" jako okresów nieskładkowych (art. 7 pkt 6 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, jednolity tekst: Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.). Przepis ten, przy założeniu, że w okresie urlopu wychowawczego korzystający z niego podlega zawsze przymusowi ubezpieczenia na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 19 lub na podstawie innego tytułu np. art. 6 ust. 1 pkt 5 byłby po 1 stycznia 1999 r. zbędny. Skoro do mnie nie ma zastosowania art. 6 ust. 1 pkt 19 ustawy, nie ma i zastosowania art. 16 ust. 8 ustawy.
Do przedstawionego poglądu, odwołał się także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 października 2005 r., I UK 63/05, zauważając w uzasadnieniu, że zgodnie z regułami wykładni systemowej, dyspozycja art. 9 ust. 6 w związku z art. 6 ust. 1 pkt. 19 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wedle której „osoby przebywające na urlopach macierzyńskich lub pobierające zasiłek macierzyński podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli nie maja ustalonego prawa do emerytury lub renty i nie maja innych tytułów rodzących obowiązek ubezpieczeń społecznych”, nie dotyczy tych osób, które będąc pracownikami, prowadzącymi jednocześnie pozarolniczą działalność gospodarczą, objęte zostały (zgodnie z dyspozycją art. 9 ust. 1 tej ustawy) wyłącznie obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i rentowymi z tytułu stosunku pracy, a następnie w ramach tego ubezpieczenia skorzystały z prawa do zasiłku macierzyńskiego.
Ponadto osoby przebywające na urlopie wychowawczym lub pobierające zasiłek macierzyński nie podlegają z tego tytułu ubezpieczeniu wypadkowemu (art. 12 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), ponieważ ubezpieczenie wypadkowe nie obejmuje osób, które nie są zagrożone zajściem wypadku przy pracy, w tym osób przebywających na urlopach macierzyńskich lub wychowawczych oraz pobierających różnego rodzaju świadczenia socjalne. Nie jest więc dla mnie jasne, dlaczego został on w ogóle wykazany jako rzekoma zaległość.
Kwestię tą uzgodniłam także z pracownikami jednostki ZUS w Grudziądzu przed przejściem na urlop macierzyński w 2000 r. Poinformowano mnie wtedy, że mam opłacać jedynie składkę zdrowotną z działalności gospodarczej.
Dopiero po wystąpieniu Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o podjęcie uchwały zawierającej odpowiedź, poszerzony skład Sądu Najwyższego podjął w dniu 23 maja 2006 r. uchwałę stwierdzającą jednoznacznie, że pracownica na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym, która dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą musi opłacać jedynie składki emerytalne i rentowe z tej działalności (Sygn. Akt III UPZ 2/06). Czyli nie postępowałam niezgodnie z prawem, opłacając jedynie składkę zdrowotną z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej.
Dodam jeszcze, że rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski w dniu 21 marca 2007 r. na stronie internetowej redagowanej i polecanej przez ZUS informuje nadal, że: „jeżeli przedsiębiorca prowadzi firmę i dodatkowo pracuje na podstawie umowy o pracę, to ubezpieczeniom podlega tylko z tej umowy. Składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne opłacane są za niego przez pracodawcę. Przedsiębiorca musi jedynie sam płacić na ubezpieczenie zdrowotne z działalności” (załączam wydruki).
Pewnie z punktu widzenia nas laików - pismo jest sporządzone mocno. Ale nie mam porównainia, ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć linka ani postu ani jakiegoś śladu osoby, która procesowała się z ZUS i wygrała. Byłabym strasznie wdzięczna gdyby znalazł sie ktoś, kto mógłby mi doradzić. Byłam u kilku radców prawnych, adwokatów - każdy jest pod wrażeniem, ale nie potrafia mi nic konkretnego powiedzieć.
Powodzenia wszystkim na forum w walce z tym molochem i złodziejem ZUS, który z uczciwego człowieka potrafi zrobic kryminalnego bankruta.
Kasisko
Witam.Ja tez naleze do grona tych nieszczesnikow od ktorych zus chce wydusic kase.Moje zaleglosci dotycza 4 miesiecy w 1999r.Zus upomnial sie o nie 12 09 2007.Wyslalam pismo z prosba o wyjasnienie podstaw prawnych opierajac sie o slawny wyrok Nsa [ sprawa dotyczyla wypadku przy pracy gdzie sad wydal wyrok opirejac sie na prawie ktore obowiazywalo w momencie zdarzenia] oraz poprosilam zus o podanie terminu w jakim ma obowiazek informowania onieprawidlowosciach . Zus jako instytucja ubezpieczeniowa mo obowiazek dbac o interes ubespieczonych a nie dzialac na ich szkode nie informujac o nieprawidlowosciach. Probuje zainteresowac tematem dziennikarza poczytnego pisma.Jego rada jest taka aby zakladajac sprawe w sadzie znalezc adwokata ktory tak poprowadzi sprawe iz dotrze do TK.PO za tym uswiadomil mnie iz zus nie prawnie nalicza odsetki bowiem nie istnieje rzaden wzor matematyczny do tego celu zatwierdzony.Bede informowala o sprawie ale nie jestem zdecydowana czy zaczynac walke w sadzie.Boje sie i nie mam na to kasy.Moje prywatne zdanie jest takie iz zus z ta swoja komputeryzasja nawalil do dzis sa konta widma i aby ratowac sytuacje przedluzyl okres wymagalnosci skladek za ktory zaplacimy my, ktorzy w latach 90 zamiast isc z lapa do pieki spol.radzilismy sobie jak tylko sie dalo pograzajac niejednokrotnie swoje rodziny.Ja ten okres zmego zycia chciala bym wymazac a tu kochany zus mi o tym przypomina.Wiem ze duze firmy takie jak np. kopalnie nie placa zusu tylko korzystniejsze dla siebie kary umowne i to jest w pozadku.Ida sobie ludzie na wczesniejsze emerytury a potem jada na zachod do pracy. Prosze was ustosunkujcie sie do mojej wypowiedzi. Od wczoraj napisalam kilka i nikt mi nie odpowiedzial. Kasisko trzymaj sie moze twoja determinacja nie pojdzie na marne a moze spowoduje ze i ja powalcze.
Pigula, napisz do mnie kochana. Coś Ci prześlę. Albo napisz mi tutaj swojego maila :) Myslę, że materiały, które zdobyłam bardzo Ci się przydadzą. A jak ZUS łaskawie Ci odpowie - to prosze Cię daj nam znać na forum. Dobrze? Pewnie wszyscy sa ciekawi co tez mądrego Ci odpisza :)))
Zapewne dam znać... Ale na razie siedzę jak na igłach :( Po nocach śnią mi sie listy z ZUS albo ze Sądu. W sierpniu rodzę, więc nie są mi potrzebne takie rewelacje. Tak się cieszyłam z macierzyństwa a taki ZUS potrafi zrujnować najlepsze chwile... Z wszystkimi idzie się jakoś dogadać, prawda? Z Urzędem skarbowym, Gminą i innymi instytucjami. Dlaczego więc ZUS to taka "menda"? Aby się bronić przed bałaganem w ustawach i organizacja w pracy rujnuje ludziom zdrowie i nerwy? Szkoda słów... Pozdrowienia dla wszystkich walczących :)
No więc właśnie otrzymałam pismo z ZUS, że sprawa jest oddalona i przekazana do Sądu Okręgowego. Muszę się przygotować. Pojadę z dzieckiem na ręku (bo niedługo urodzę a termin sprawy mam na 10 września 2007 r.). Będę pisać.
Witaj,Kasisko.
Trzymam kciuki. Przygotuj sie na walkę, w której bedą łamane wszelkie mozliwe zasady. Przeżyjesz wiele rozczarowań, szykuj siły, bo zapału i odwagi nie brakuje ci.
Dzieki za zamieszczenie orzecznictwa dot. przedawnienia.
Jędrek, a miałeś już sprawę? Napisz jak wygląda Twoje odwołanie. Mój mail kjf@poczta.onet.pl !!!
Brutus, widzę, że Ty też coś wiesz... Napisz też do mnie...
Dla ciekawości - strona www.wolniplatnicy.bialystok.pl została zlikwidowana.... Ciekawe, co?
Załączam moje pismo, które przedstawię (przeczytam - jak mi mała da przeczytać..... 10.09.2007 będzie miała 13 dni... biedactwo...) na sprawie 10.09.2007.
W nawiązaniu do otrzymanej odpowiedzi na moje odwołanie z dnia 25.06.2007 stwierdzam, że:
1. Przytoczona przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Grudziądzu interpretacja uzasadnienia wyroku SN z dnia 05.04.2007 r. I UK 232/04 jest nieprawdziwa. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma w nim jednoznacznego stwierdzenia, iż zmiana ustawy z dnia 18 grudnia 2002 r., która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2003 r. ma zastosowania jedynie do należności przedawnionych przed tym dniem. Sąd Najwyższy orzekł, iż „Zmiana art. 24 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.), dokonana ustawą z dnia 18 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 241, poz. 2074 ze zm.), ustanawiająca dziesięcioletni okres przedawnienia należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne, która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2003 r., nie ma zastosowania do należności przedawnionych przed tym dniem.” Zaznaczyć należy wyraźnie, iż sprawa dotyczyła składek za okres od 1993 r. do końca 1997 r. i nie była w niej rozstrzygana sprawa zaległości z późniejszych lat.
2. Stanowisko przeze mnie przedstawione zostało poparte przez Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 6 czerwca 2007 r Sygn. akt III AUa 341/06, gdzie orzeczono, że ZUS „nie może (...) skutecznie żądać składek za okres od 13 lutego do 10 marca 1999 r., gdyż uległy one przedawnieniu zgodnie z obowiązującą w tym czasie treścią art. 24 ust. 4 ustawy z dnia 13.10.1998 r. przewidującą 5-letni okres przedawnienia. Zmiana powołanego przepisu od 01.01.2003 r.(ustawą zmieniającą z dnia 18.01.2002 r. – Dz.U. nr 41 poz. 2074), przez wprowadzenie 10-cio letniego terminu przedawnienia ma zastosowanie (...) jedynie do składek należnych po tym terminie, zgodnie z zasadą lex retro non agit”. W wyroku tym jasno użyto stwierdzenia jedynie w odniesieniu do określenia terminu przedawnienia.
3. Interpretacja art. 24 ust. 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych dokonana przez oddział ZUS w Grudziądzu narusza oprócz niedziałania prawa wstecz także zasadę ochrony praw słusznie nabytych, które w odniesieniu do funkcjonowania prawa wynikają z deklarowania Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa prawnego. Stanowisko to, przypominam, potwierdza orzecznictwo Sądowe w wyroku z dnia 21 września 2004 r. II UK 448/03. Tu należy stwierdzić, że przywołane okresy od 18.12.2000 r. oraz od 27.08.2001 r. nie spełniają wymogu znowelizowanej ustawy, w kwestii 10-cio letniego okresu przedawnienia, licząc od dnia wejścia w życie ustawy. Każdy z przytoczonych okresów nie spełnił 10-cio letniego trwania, pod rządami powołanej ustawy. Data wejścia w życie znowelizowanej ustawy, jest datą, po której winna nastąpić zarówno zaległość i związana z nią wymagalność, jak i cały okres trwania zaległości aż do momentu jej przedawnienia.
Nadmienić tu należy, że obydwie zasady, zarówno praw nabytych i niedziałania prawa wstecz, mogą być, ze względu na ważny interes Państwa lub ważny interes społeczny, pominięty, ale musi się to odbyć w drodze ustawy, w której ustawodawca winien wyraźnie podkreślić, że nowelizacja dotyczy także należności, których wymagalność nastąpiła przed wejściem w życie nowelizacji ustawy. W powołanej ustawie nie znajduje się taki zapis.
W związku z tym interpretacja prawa wydana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, nie ma mocy prawnej ani sprawczej i dokąd w ustawie nie pojawi się odpowiedni zapis, dotąd będzie to tylko i wyłącznie swobodnie interpretowane prawo, przez instytucje do takich zadań nie powołaną.
Żądanie zaspokojenia roszczenia po upływie terminu przedawnienia jest bezprawne i nie podlega wykonaniu. Tak więc żądanie opłacenia składek za okres 18.12.2000 r – 17.06.2001 r. oraz 27.08.2001 – 26.09.2001 r. nie ma znaczenia prawnego, bo składki uległy już dawno przedawnieniu. Okresy przedawnienia nie mogą być zmieniane wolą stron, co oznacza, że gdybym nawet zdecydowała się uregulować wygasłe zadłużenie za 2000r. oraz 2001 r., na moim koncie rozliczeniowym powstałaby nadpłata.
Warto w tym momencie również zauważyć, iż termin przedawnienia roszczeń płatników wobec ZUS dotyczący nienależnie pobranych świadczeń wynikłych do dnia znowelizowanej ustawy (czyli do dnia 31 grudnia 2002 r.) jest jasno określony jako 5-letni. Jest to niezgodne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa, co zostało zgłoszone przez Rzecznika Praw Obywatelskich do ministra polityki społecznej z prośbą o wyjaśnienie (źródło: „Gazeta Prawna Nr 154 (2024) z dnia 9 sierpnia 2007 r.).
3. Należy też przypomnieć, że zgodnie z art. 123 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych „w sprawach uregulowanych ustawą stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że ustawa stanowi inaczej”. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego w tym art. 8 i następne nakładają na organ rentowy poprzez art. 123 cytowanej ustawy obowiązek udzielania rzetelnych informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych mogących mieć wpływ na ustalenie praw i obowiązków stron postępowania. Nie bez znaczenia dla roztrzygnięcia sprawy jest fakt, iż dokumenty przedkładane przeze mnie w organie rentowym nie były przez ten organ kwestionowane aż do momentu (jak wyraźnie zaznaczono w uzasadnieniu z dnia 15.06.2007) „ (...) analizy dokumentów ubezpieczeniowych oraz danych pozyskanych z Centralnej Bazy Danych Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS przeprowadzonej w związku ze złożonym roszczeniem o wypłatę zasiłku chorobowego (...)”.Organ rentowy przez prawie okres siedmioletni nie podjął żadnych kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 kpc), gdyż nie informował należycie i wyczerpująco o okolicznościach mających wpływ na moje prawa i obowiązki. Zgodnie z art. 9 kpa ZUS zobowiązany jest do udzielania informacji tak, aby strony i inne osoby nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu udziela niezbędnych wyjaśnień i wskazówek.
Skoro wg ZUS powinnam opłacać w tym czasie składki na ubezpieczenie społeczne, a nie zrobiłam tego i nie zgłosiłam się do ubezpieczenia społecznego - to powinien wg art.37 ust.1 i art.38 ust.2 (obowiązujących do końca 2002r.) z urzędu zgłosić mnie Zakład i wydać decyzję o objęciu ubezpieczeniami społecznymi. Choć ZUS wiedział, że firma była prowadzona i przebywałam na zasiłku macierzyńskim, to nie uczynił tego.
Chciałam również podkreślić, iż w inspektoracie ZUS w Grudziądzu udzielono mi telefonicznych informacji, że w moim przypadku, skoro będąc na urlopie macierzyńskim nadal jestem zatrudniona na cały etat, to opłacam z działalności tylko składkę zdrowotną (m.in. p. Inspektor Renata Kaźmierczak, p. Kierownik Wydziału Rozliczeń Kont Płatników Składek i Ubezpieczonych – Ewa Palak). Czy było to celowe działanie przedstawicieli ZUS? A może ZUS również nie miał wątpliwości co do literalnej wykładni ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, które zostały poparte wyrokami SN II UK 128/04 oraz I UK 63/05 a które to przemawiają na moją korzyść?
Dlatego też organ rentowy na przestrzeni objętej spornym okresem od 18.12.2000 r oraz od 27.08.2001 r., a więc również w początkowym okresie obowiązywania ustawy z dnia 13 października 1998 r., wprowadził mnie jako ubezpieczoną w przekonaniu, że postępuję właściwie opłacając jedynie składkę zdrowotną z wyłączeniem ubezpieczeń społecznych i zaakceptował taką praktykę. Odział ZUS w Grudziądzu przyczynił się zatem w sposób istotny do powstania z mojej strony zaległości z tytułu opłacania składek i nie może domagać się w tym przypadku uiszczenia tych składek a już w szczególności odsetek zwłoki stanowiących karną konsekwencję nieopłacania składek w ustawowym terminie. Wszystkie dokumenty składałam w dobrej wierze w placówce ZUS u zatrudnionych tam i szkolonych etatowych pracowników ZUS.
A może ZUS w tym momencie działał niezgodnie z prawem i tendencyjnie oraz celowo błędnie interpretował obowiązujące przepisy na swoją korzyść?
Ubezpieczeni nie mogą mieć poczucia, że ZUS nie informuje ubezpieczonych o zaległościach w składkach tylko po to, by po latach ukarać ich odsetkami.
Na podstawie powyższych argumentów proszę o uchylenie bezpodstawnej decyzji z dn.15.06.2007 r.
Jak zostałam potraktowana? Myslałam, że Sąd to poważna instytucja. A to jakiś cyrk. Czułam się jak bohaterka Gombrowicza albo Kawki... Wyrok był już spisany i gotowy do odczytu. Zaczęłam czytać moje pismo, ale Pani Sędzia powiedziała, że lepiej jak dam to sobie przejrzy. I tu był mój błąd. Dałam a Ona faktycznie przejrzała - w 10 sek. Paranoja. Piszę pismo o pisemne uzasadnienie wyroku - niech się Pani trochę namęczy i raczej się odwołam do Sądu Apelacyjnego. Co mi tam... Nie wiem jeszcze jakie tam są opłaty...Hm
U widzę dość zawiła sprawa. No tak sąd nieraz okazuję się niestety salą nie rozpraw ale cyrkową...Na Twoim miejscu skorzystałbym z doradztwa w tej sprawie kogoś kto się na tym zna ażeby taka sytuacja nie powtórzyła się drugi raz nikt bowiem nie lubi być upokarzany po raz nasty.
Kasisko, zostałaś potraktowana jak każdy, szkoda.
Składaj apelację, koszt to 30 zł. Udział prawnika nie jest konieczny i nie przesądza sprawy, a jeśli prawnik to dobry i zaangażowany. Uzasanienie też dostaniesz, bez problemu,prawdopodobnie z nim jest jak z wyrokiem, nie bądz zdziwiona tylko jego treścią. Można skonkludować: Jaki sąd takie uzasadnienie.
Pierwsze rozczarowanie masz za sobą. W apelacyjnym jest różnie, jedni wygrywają, większość przegrywa. Przegrana w I instancji niczego nie przesądza. Ważniejsza jest II instancja.
Brutus ma rację pamiętaj najważniejsza jest II instancja- kwestia szczęścia także się liczy- nie oszukujmy się. Jednak jeśli chcesz możesz także sprawdzić sobie na internecie czy nie ma dobrych prawników z opinią wystawioną przez kogoś. Spróbuj np wejść na http://www.favore.pl/search/?q=prawnik&mp=0&sdescr=1&loctype=0&pid=0&city=&addr=&dist=50&lat=&lon=&dj=0&where=0&lcost=&hcost=&unit=0&cid=14
i rozejrzeć się za właściwa osobą z b. dobrą rekomendacją. Ew. poszukaj kogoś w swoim mieście etc. pozdrawiam
Ludziska, dziękuję Wam za słowa otuchy. Właśnie dziwnie zaden z prawników w moim mieście nie chciał podjąć się tej sprawy. Nie wiem o co chodzi - czy to jakiś umowny akt nie działania przeciw ZUS? Boją się? Rozczarowana jestem strasznie podejściem "niezawisłego" sądu. Poza tym miałam wrazenie, że Sedzina z Panią z ZUS bardzo dobrze się znają (Pani z ZUS na poprzedniej sprawie - przed moją- tez była obecna). Obie potraktowały mnie odgórnie. Czułam się jak w potrzasku. Cholera, jak ja mogłam sie tak dać wpuścić w róg?? Dlaczego się na takie coś nie przygotowałam po niejednej wypowiedzi na forum?? Liczyłam, że mnie potraktują inaczej? Wyjatkowo? Jaki to cz\łowiek głupi i naiwny? Jak dostane uzasadnienie to napewno Wam napiszę....
Kasisko Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czułam się jak w potrzasku.
> Cholera, jak ja mogłam sie tak dać wpuścić w róg??
> Dlaczego się na takie coś nie przygotowałam po
> niejednej wypowiedzi na forum?? Liczyłam, że mnie
> potraktują inaczej? Wyjatkowo? Jaki to cz\łowiek
> głupi i naiwny?
Kasisko, chyba nie ma znaczenia jak sie przygotujesz. Nie traktuj tego osobiście, to tylko biznes. Jesteś w rękach fachowców od manipulacji.Jeśli będziesz miała szczęście, to się uda, bo o prawo tu juz nie chodzi. Jeśli jeszcze o tym nie wiesz, to niedługo będziesz wiedziała.
Ważniejsze jest twoje dziecko, nie daj sobie tego zepsuć.
Brutus,pocieszsz mnie... Dzieki... Ale jestem strasznie zła na siebie. Chociaz co by to zmieniło, gdybym przeczytała swoje nowe argumenty? Nic! Bo przecież wyrok mieli juz spisany.. Niemozliwe, zeby przygotowali go w ciągu niespełna minuty, prawda? Ale jestem przekonana, że mam rację. Może argumentacja o przedawnieniu faktycznie jest naciągnięta, ale jeśli chodzi o moje prawa na macierzyńskim to do cholery do 23 maja 2006 r. ustawa o sus była róznie interpretowana. 2 razy na moja korzyść a 2 razy nie. Więc nie działałam niezgodnie z prawem. Poza tym myślę, że ZUS (tak jak pisałam w moim pismie) przyczynił się do mojego zadłużenia i żadanie odsetek nie wchodzi w grę. Jeśli umorzyliby mi odsetki - kurcze - to byłby dla mnie sukces.
Malutka rozwija się super. Dziś ma 18 dni! Zaczyna sobie z piersi robić smoczek. Ma na imię Jagoda! Wybrała je starsza córka - Jowita :)
Piszcie o Waszych sprawach jak wyglądały - tak dla porównania. Byłoby fajnie gdyby odezwali sie ludzie, którzy wygrali :) Tak dla podniesienia ducha.
Nie bądz zła na siebie. Wyrok już był, tak jak i uzasadnienie. W państwie prawa przedawnienie obowiązuje i nie ty naciągasz argumenty.Smutne jest to nasze dojrzewanie.Mimo tego próbuj dalej.
Jesli chodzi o mnie w I instancji nie zasądzono mi ani składek ani odsetek uznając,że nie podlegam.W II instacji uznano, że sąd okręgowy n i e m i a ł p r a w a. Teraz podlegam, ale to jeszcze nie koniec, z tym, że ja już nie przeżywam.
Brutus, a czy mógłbyś przesłać na mój adres mailowy kjf@poczta.onet.pl Twoje odwołanie do I instancji i uzasadnienie wyroku? Bardzo Cię proszę... No i oczywiście uzasadnienie II instancji... Może się przydać. Albo umieść na tym forum. Pewnie niejeden skorzysta. Im więcej takich konkretnych postów tym lepiej. Bo taka pisanina bez celu do niczego nie prowadzi - tylko tyle, że człowiek się wygada
;)
Sluchajcie, jesli juz dochodzi do splat naleznosci proscie ZUS aby wskazal podstawy prawne wzoru jakim sie posluzyl do naliczania odsetek. Recze wam ze beda mieli z tym problem bo taki wzor nie istnieje.
Czesc Kasisko.Dzieki ze zainteresowalas sie moja sprawa. Jak tylko mi odpisza to dam znac.Jesli masz jakies ciekawe materialy to przeslij mi je na maila chce byc przygotowana na wypadek gdyby mi odpisali.Narazie udalo mi sie zainteresowac dziennikarza poczytnego pisma.Ja tez nie odpuszcze.Wczoraj zadzwonili z zus zebym przyszla poprawic jakis blad w deklaracji.To przesadzilo o tym ze im nie odpuszcze.Deklaracje wypelnialam pod okiem urzedniczek kilkakrotnie bo byly bledy.Po kolejnym wezwaniu do poprawki poszlam do fachowca i mi wypelnil.Teraz po 8 latach wzywaja mnie ponownie.Przeciez ta kpina, ja nie mam slow.Nie wiem czy oni tam mysla ze nie mamy nic do roboty,ze cale zycie toczy sie wokol nich.Przeciz tak nie ma chyba w RZadnym kraju.W tym kraju zostana chyba sami politycy piszac bezsensowne ustowy,oraz urzednicy ktorzy beda je egzewowac tylko od kogo jesli zwykli smiertelnicy wyjada za granice za chlebem.Przepraszam ale musze sie wygadac.Moja bezsilnosc wobec tej sprawy mnie dobija, nie moge spac.Gdyby ta moja dzialalnosc zprzed lat przyniosla mi jakies wymierne zyski to jeszcze bym to jakos zniosla ale ja z tego powodu mam tylko same problemy i to po osmiu!!!!!! latach. Ten fakt chyba zwalil by z nog najwiekszego twardziela.Pozdrawim,ludziska nie dajmy sie doic.
Czesc Kasisko.Dzieki za materialy ale teraz to dopiero mam mentlik.Na moj oglad sprawa o ktorej piszesz mnie nie dotyczy. Ja swoja firme wyrejestrowalam w 1999r.12 wrzesnia 2007 przyslali mi upomnienie i chce sie dowiedziec czy moge liczyc na przedawnienie czy nie. Wedlog mnie lamana jest tu zasada nie dzialania prawa wstecz.Tym bardziej ze zus zadzialal na moja nikorzysc informujac mnie o fakcie braku wplat po 8 latach co zaskutkowalo olbrzymimi odsetkami.Czytajac twoje materialy mam obawy czy my wogole cos zdolamy wywalczyc pojedynczo.Tonacy chwyta sie brzytwy wiec moze wymyslic jakis protest bo w przeciwnym razie wszyscy bedziemy bankrutami.TO jest tak daj mi czlowieka a znajdzie sie paragraf.Mieszkam w starej kamienicy i byla awaria pradu na klatce.Przyszedl elektryk pracujacy w jedynej w naszym miasteczku fabryce. Mowi ze jest na przymusowym urlopie bo fabryka stoi gdyz okazuje sie ze nie placili zusu.Dodam ze jest to firma zatrudniajaca okolo 1500 osob no i jedyna w naszym miasteczku.Naprawde cos czeba zrobic ztym zusem moze jakis strajk w Warszawce.Gornicy tak robia i maja co chca.Mam swiadomosc ze wiekszosc mikrobyznesmenow takich jak my z przyczyn ,,wiadomych,,poprostu nie placila moze nie wszystkich ale po czesci skladek bo reforma przelomu 1999/2000 nie przygotowala nikogo do tak znaczaco podwyzszonych kosztow pracy.Kazdy z tych biedakow liczyl na przedawnienia i rzadzacy dobrze o tym wiedzieli zmieniajac ustawe a tym samym okres przedawnienia.Przecierz zalozenia ubespieczen w momencie jej wprowadzenia byly inne niz teraz.Tak naprawde to moje pokolenie a mam czterdziestke o pogodna starosc [o ile jej dozyje]musi zadbac samo bo zus gdyby tak zatrudnic bezstronnego fachowca od ekonomii potrafilby wyliczyc termin zdokladnoscia min.5 lat ogloszenia upadlosci tej niesprawiedliwej zerujacej na ludzkiej krzywdzie firmy.Trzymam za ciebie kciuki.Jak bedziesz w sadzie to pomysl sobie ze nie jestes sama ,nie jestes bandyta tylko osoba bardzo ale to bardzo odwazna stawiajaca czola silniejszemu od siebie.Masz za soba rzesze takich nieszczesnikow jak ja i wiesz mi bez wzgledu na to co sie na sali wydarzy to i tak sprawy w zusie smierdza a ten smrod kiedys wyplynie i my tego dozyjemy.Jak masz czas to prosze odpisz.Co mysliszo takij spontanicznej akcjiw obronie nas ,,dymanych,,przez zus.
Ludzie piszcie do mnie bo oszaleje.Na jednej ze stron wyczytalam ze zus nazucil kare 70000tysiecy.Kara ta dotyczyla osoby ktora miala zawieszona dzialalnosc i nie do konca dopelnila jakis papierow.Z tej dzialalnosci nie bylo rzadnego slowem rzadnego dochodu a pozostal dlog.Ludzie w tym kraju nie potrzeba kary smierci wystarczy zarejestrowac dzialalnosc.Ludzie zrobmy cos z tym .Pomyslmy o jakiejs ogolnokrajowej akcji,naglosnijmy sprawe w mediach niech nam ktos pomoze.Nawet jak ktos czegos nie dopatrzyl albo celowo nie zrobil to niech to bedzie kara adekwatna do jego dochodow,zarobkow a nie kara dobijajaca.Czuje ze dzis znow nie bede spala ,od dnia w ktorym dostalam pismo z zus spie po 3 godziny.Napisalam na strone internetowa Sprawy dla reportera , proboje sprawa zainteresowac redakcje pewnego tygodnika.Jak macie czas piszcie do mnie na maila.
Czesc.Moj dzien jak zwykle zaczyna sie od mysli krazacych wokol zus.Oczekujac na odpowiedz z zusu postanowilam do nich zadzwonic. Pani w sluchawce oznajmila mi ze moja sprawa jest u kierownika sekcji no a jego nie ma bo wyjechal na narade.Tyle sie dowiedzialam.Kasisko napisz co u Ciebie pozdrawiam.
Co u mnie? Czekam na uzasadnienie sądu. Jestem ogromnie ciekawa. Czas maja chyba do 26/27.09.2007. Jakoś tak mijaja 2 tygodnie, bo pismo ode mnie odebrali 12.09.2007. Oczywiście postaram sie spisać te ich wypociny :)Jestem przekonana, że mam racje, iż ZUS swiadomie przeciagał sprawę tak długo, aby urosły odsetki. Poza tym - jak oni gospodaruja Państwowymi pieniedzmi skoro przez tyle lat nie dopatrzyli sie błędu w kasie?
Juz wiem przeczytalam tego maila.Nadal jestem jednak w kropce bo o tych 3 teoriach juz wiem.Zrobia co beda chcieli to chyba na tej zasadzie funkcjonuje.Mam straszny nastroj.Widze komornika idacego po to co nam jeszcze zostalo.Snia mi sie jakies koszmary dzis np. szczury.Jedno jest pocieszajace nie czuje sie winna i jestem uczciwa.Z ta nowelizacja ustawy zusowskij wyjdzie tak jak z historia sprowadzania aut z zachodu.Teraz panstwo zwraca kase za podwojne opodatkowanie .Klijenci mogli by zatrudnic zus do obliczania odsetek.Parszywy to kraj w ktorym kopie sie lezacych.Mam dosc tej pazernosci wobec obywateli, czuje sie jak zbity pies.Nawet w kapitalizmie obowiazuja jakies zasady moralne.Dla mnie menel ma wiecej moralnosci niz ci ktorzy to prawo tworza naginajac na rozne sposoby.Anetko dzieki.
Padniecie wczoraj dzwonila pani z zus odnosnie poprawki tych papierzyskow i z rozbrajajaca szczeroscia stwierdzila ze dlatego tak pozno przyslano mi upomnienie bo zle dziala system i sa problemy z identyfikacja kont.Kopara opada.Zapytalam ja tylko co czulaby gdyby na moim miejscu byla ona albo ktores z jej dzieci albo w ogole ktos bardzo bliski.Nic nie miala do powiedzenia.Firma wyrejestrowana 8 lat temu-skandal to baaaardzo delikatnie powiedziane.To panstwo siegnelo dna.Jezeli urzedy panstwowe zaczynaja zabawe w naginanie prawa czyniac to na zywych ludziach.Jestem pewna ze kazdy szanujacy prawo prawnik wie ze prawo nabyte nie moze byc zmieniane na mocy nowelizacji ustawy.Prosty przyklad:jesli ktos nabyl prawo do emerytury to to jest nie odwolalne.Panowie w togach w moim odczuciu stanowic powinni elite wolna od wszelkich naciskow. Niech wiec nie kompromituja siebie i nie wystawiaja na szwank dobrego imienia zasad panstwa demokratycznego.Nie moze tez byc tak ze zasadzanie kar jest nieadekwatne do stopnia szkodliwosci spolecznej czynu.Jesli nie zaplacenie skladki na ubespieczenie spol. dodam wlasne skutkuje kara rzedu kilku a w niektorych kilkunastu tysiecy zlotych no to sprawienie komus lomotu na ulicy, takiego zeby otarl sie o smierc jest czynem o malej szkodliwosci spol.Kto te ustawy pisze? No jesli mamy takich prawnikow , ktorzy tworza tak nie jasne i niezrozumiale dla samych siebie prawo to gratuluje sukcesow , a ja tak jak Pawlak w ,,Sami swoi,,powiedzial z tego panstwa wystepuje.
Sluchajta ludziska.Nikt z nas nie wygra poki ustawa nie bedzie zaskarzona przez trybunal konstytucyjny.Bylam dzis w zusie.Jak chcecie walczyc to szukajcie bardzo dobrych prawnikow sami w pojedynke nie macie szans.Nikt jeszcze w sprawie przedawnienia nie wygral.
Witaj Pigula
Nie zapłaciłaś 4 składek w 99r.Jesteś rozgoryczona i słusznie, bo powinny być przedawnione.Co mają powiedzieć ci, którzy zgodnie z przepisami i pouczeniami zus, za jego zgoda wyrejestrowali się czasowo z ubezpieczeń, a teraz sądy naliczają im składki i odsetki przewyższające kwotę składek twierdząc, że czasowe wyrejestrowanie z ubezpieczeń nie jest i nie było możliwe. W systemie zus ci ludzie nie mają zaległości,a po wyrokach sądowych zus zmusza do zgłaszania się do ubezpieczeń z datą wsteczną.Cała akcja zaczęła się przed rządami "PiS", co nie daje nadziei chyba na nowy porządek, tak oczekiwany, a wszelkie urzędy i organy umywają ręce.W tej sytuacji Polak jest bezradny, pozostawiony sam sobie!
Hej Brutus.Ja poprostu nie mam juz slow.Nie mozemy jednak milczec.Napisalam do paru programow publicystycznych, sprawe trzeba naglosnic inaczej wszystkich puszcza w skarpetkach.Do jasnej ziobry nie bedziemy wydawac wlasnych ciezko zarobionych pieniedzy na bande nieudacznikow.Od tego dziennikarza wiem ze ZUS nieprawnie nalicza odsetki bo nie istnieje rzaden wzor matematyczny poparty ustawa.Ja bedac wczoraj w Zusie chcialam dowiedziec sie ile bedzie wynosila kwota wraz z odsetkami odpowiedziano mi,ze musze napisac pismo z prosba o naliczenie.Kiedy powiedzialam ze chce wplacic calosc a potem zalozyc w sadzie sprawe ,to odpowiedziano mi ze nie ma takiej mozliwosci.
Jeszcze jedno chcialam dodac.W mysl reformy drugi filar to mialy byc pieniadze nasze tzn. dziedziczone, jednak nasi unijni parlamentarzysci przeforsowali ustawe ,ze te piniadze sa jak najbardziej wlasnoscia panstwa ,a tylko po to to zrobili zeby przedluzyc agonie ZUS.
Brutus jesli mozesz przeslij mi swoja sprawe,czego dotyczyla bo zbieram wszystkie mozliwe historie dotyczace Zus.Przesle je temu dziennikarzowi.Jestem tez ciekawa sprawy zamkniecia strony internetowej ,o ile sie nie myle w lubelskim.Tematyka byl oczywiscie Zus.K...a nie beda z nas robic jelopow.
abc1 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Prosze bardzo np. grudzień 99
> zdrowotne - 77,13; fpifgśp - 25,20; społeczne -
> 351,09. Prosze tylko podać metodę wyliczenia (nie
> korzystać z kalkulatorów)...
> Data uregulowania należności - 1 czerwiec 2007.
> Pozdrawiam
Kwota podlegająca oprocentowaniu pozostaje stała. Nic się nie kapitalizuje. Następnie dla każdego dnia wyliczasz sobie odsetki z maksymalną możliwą dokładnością w nastepujący sposób: stopa procentowa obowiązująca w danym dniu (2-krotnośc stopy lombardowej NBP) razy stała kwota podlegająca oprocentowaniu podzielone przez 365. Dla roku 2000 oraz 2004 dzielisz zamiast przez 365, przez 366. Tak otrzymane wyniki dodajesz do siebie. A nastepnie zaokrąglasz ich sumę do pełnych złotych. Za dzień, w którym nastąpiła spłata odsetki naliczasz. Natomiast na początku okresu pierwszym dniem, za który naliczasz odsetki będzie pierwszy dzień po upływie terminu (zalezy czy miałeś pracowników itd.).
Stopy procentowe bierzesz sobie albo z jakiejś strony o podatkach, albo ze strony NBP.
marek428 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Za dzień, w którym nastąpiła
> spłata odsetki naliczasz. Natomiast na początku
> okresu pierwszym dniem, za który naliczasz odsetki
> będzie pierwszy dzień po upływie terminu (zalezy
> czy miałeś pracowników itd.).
Tak było - a ma być na odwrót. Za dzień terminu płatności naliczasz, a za dzień spłaty nie. :-)
Drogi Marku.Matma nigdy nie byla moja mocna strona.Chce tylko podkreslic,ze nie istnieje rzaden wzor matematyczny zatwierdzony ustawa,ktory mozna stosowac w obliczeniach odnosnie zaleglosci ZUS.Instytucja ta robi to z pominieciem prawa. Dzis odpisal mi ZUS w zwiasku z moim zapytanim odnosnie przedawnienia.Tlustym drukiem przytoczyl nastep.tresc ,,naleznosci z tytulu skladek ulegaja przedawnieniu po uplywie 10-u lat, liczac od dnia,w ktorym staly sie wymagalne...,,Z calym szacunkiem , gdzie tu jest mowa o wstecznym trybie zastosowania. Chyba kazdy srednio rozgarniety potrafi to zauwazyc. Gdzie interes spoleczny ludzi. Nawet banki informuja dluznika o zaleglosciach natychmiast aby klient mial swiadomosc co go czeka. Ktos zrobil przestepstwo dzis,dostal kare i siedzi.Wchodzi nowelizacja prawa gdzie za ten wyczyn kara jest surowsza.Czy dany delikwent staje ponownie przed sadem i dolicza mu sie do wyroku, czy tez odsiaduje zasadzony? A propos odsetek mam pytanie. Co z nadwyzka, ktora powstanie na koncie.To chory kraj.Tu juz sie nie da nic zrobic.Nie zaplacenie skladki uroslo do problemu afery FOOZ tylko , ze w przypadku owej afery sprawa ulegla przedawnieniu.W tym kraju zostana tylko emeryci i administracja. Pytanie , kto ich bedzie utrzymywal.
Pigula Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Drogi Marku.Matma nigdy nie byla moja mocna
> strona.Chce tylko podkreslic,ze nie istnieje
> rzaden wzor matematyczny zatwierdzony ustawa,ktory
> mozna stosowac w obliczeniach odnosnie zaleglosci
> ZUS.Instytucja ta robi to z pominieciem prawa.
Z jakim pominięciem prawa Pigułko. Stopa procentowa jest znana. Termin płatności jest znany. I tylko to jest potrzebne. Nie ma jak to piszesz "wzoru", który by powodował jakies odstepstwo od ogólnie obowiązujących reguł matematyki.
> Dzis odpisal mi ZUS w zwiasku z moim zapytanim
[...]
Te spór jest już stary. Sugerowałbym zapoznanie się z wątkiem marsha o zawieszeniu dg. Wiadomo, że organ będzie stał na stanowisku, że obowiązuje termin 10-letni. Przecież on walczy o kasę, więc ciężko aby działał na własną niekorzyść. bardziej naturalne wydaje się, że termin 10 letni obowiązuje dla należności, które powstały po 1 stycznia 2003. Ale cóż z tego, że to się wydaje bardziej logiczne. Tu nie chodzio o logike, tu chodzi o kasę. Osoby które uważały, że ten spó ma naturę prawną, jakoś poznikały z forów.
Nie pozwól się okraść organowi. To jest jedyna istotna rzecz. Niech te papierowe decyzje, pozostana na papierze.
> A propos odsetek mam pytanie. Co z
> nadwyzka, ktora powstanie na koncie.
A co ma być? Jak z winy płatnika, to nieoprocentowane. Jak z winy organu, to można wystapić o zwrot z odsetkami, organ prawdopodobnie odmówi, można iść do sądu i prawdopodobnie się wygra.
> To chory kraj.
Owszem, ale trzeba się z tego śmiać i uniezależniać się od tego kraju. Jesli ktoś liczy na emeryturę z organu na starość - jego wybór, każdy może sobie wierzyć w co chce.
> tym kraju zostana tylko emeryci i administracja.
> Pytanie , kto ich bedzie utrzymywal.
To wszystko nie jest takie proste. Trzeba doczekać do fazy recesji. Wtedy kondycja FUS stanie się dramatyczna. Ale niestety ta Unia... Nikomu nie jest na rękę upadek FUS. Lepiej więc w taki czy inny sposób "wypisać się" z tego systemu i niech to się kotłasi we własnym sosie dalej. Łudzenie się, że to za chwilę zbankrutuje może być naiwnością.
Dla Marek 428. Dziękuję bardzo. Szkoda tylko że na podanym przykładzie nie obliczyłeś konkretnie całkowitego zadłużenia do zaproponowanego przeze mnie miesiąca. Jestem bardzo dobra z matematyki i wiem że nie jest to takie proste, bo można obliczać różnymi metodami. Problem w tym, że odsetek za zwłokę nie nalicza się za pełne lata, ale za poszczególne okresy i w warunkach zmiennych stóp procentowych. Mam wrażenie (może się mylę!!)że w okresie 1999-2005 obowiązywało ponad 20 różnych stawek odsetek za zwłokę, a okresy tych stawek to od 1 do 11 miesięcy.
Więc mam propozycję - skoro to takie proste - oblicz należne odsetki z podanych wcześniej danych dotyczących jednego miesiąca.
Chcąc to zrobić musisz skorzystać z wzoru matematycznego, który już teoretycznie (ale tylko częściowo) ułożyłeś. A zwróć uwagę, że można to zrobić (jak zwykle w matematyce) na kilka sposobów...
abc1 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dla Marek 428. Dziękuję bardzo. Szkoda tylko że na
> podanym przykładzie nie obliczyłeś konkretnie
> całkowitego zadłużenia do zaproponowanego przeze
> mnie miesiąca.
A po co miałem liczyć? Szkoda mi czasu na wklepywanie tego w Excela. Metoda jest jednak prosta jak budowa cepa. Zresztą chyba napisałaś, żeby nie podawać wyniku tylko algorytm...
> Jestem bardzo dobra z matematyki i
Gratuluję. ;-)
> wiem że nie jest to takie proste, bo można
> obliczać różnymi metodami. Problem w tym, że
> odsetek za zwłokę nie nalicza się za pełne lata,
> ale za poszczególne okresy i w warunkach zmiennych
> stóp procentowych.
Prawidłową metodą jest ta która wypisałem. Spodziewasz się, że licząć inną dostaniesz inny wynik? Jak dostaniesz inny, znaczy metoda niedobra. Jak taki sam, znaczy równowazna. Wszystko sprowadza się do obliczenia odsetek za każdy dzień a nastepnie do dodawania. Zaokraglamy wynik ostateczny, nie ma żadnych zaokrągleń wyników pośrednich. Nie wydają się te operacje zbyt skomplikowane.
> Mam wrażenie (może się
> mylę!!)że w okresie 1999-2005 obowiązywało ponad
> 20 różnych stawek odsetek za zwłokę, a okresy tych
> stawek to od 1 do 11 miesięcy.
Całkiem możliwe, ale co to miałoby powodować? Mogłaby być nawet codziennie inna stopa procentowa, po prostu więcej klepania ręcznego albo bardziej rozbudowany algorytm dla kalkulatora.
> Więc mam propozycję - skoro to takie proste -
> oblicz należne odsetki z podanych wcześniej danych
> dotyczących jednego miesiąca.
O rany. Czy to jakiś test z wklepywania w arkusz kalkulacyjny? Nie chce mi się. Jesli nie jest zrozumiałe to co napisałem wcześniej nic w tej chwili nie poradzę. Wklep sobie sama, przed grubymi błędami uchroni cię porównanie z jakimiś kalkulatorami na stronach (one w przybliżeniu na pewno dają dobre wyniki). Niemniej jednak gdyby naprawdę było niejasne to co napisałem, to może za kilka dni mi sie będzie chciało wklepać. Jutro bowiem wybywam na 4 dni do BCN, jak wrócę to czemu nie.
> Chcąc to zrobić musisz skorzystać z wzoru
> matematycznego, który już teoretycznie (ale tylko
> częściowo) ułożyłeś. A zwróć uwagę, że można to
> zrobić (jak zwykle w matematyce) na kilka
> sposobów...
Na kilka sposobów mówisz... Ciekawe rzeczy opowiadasz. Ja chyba jednak spasuję na tym etapie. ;-)
Obawiam sie ze w Sztrasburgu sprawa byla by jasna.Podobnie jak bylo z autami z zachodu.Gdzie rownosc wobec prawa jesli ZUS ma 5 lat na splate ewentualnych nadwyzek. To jest radosna tworczosc naszych politykierow bo politykow juz nie mamy.Nie zgadzam sie z takim stanem rzeczy.Brak na koncie dotyczy mojej osoby wiec z odrobina dobrej woli mozna dojsc do porozumienia.Jaki to kraj gdzie manipuluje sie prawem krzywdzac ludzi.Uwazam ze informowanie po uplywie 8 - u lat od daty wymagalnosci jest dzialaniem na szkode i zgube danej osoby.Jest zwyczajnie niehumanitarne.ZUS jako organ ubespieczeniowy ma obowiazek pilnowania interesu ubespieczonych, wiec gdzie byli do tej pory skoro na moim koncie byl brak.
Pigula Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Obawiam sie ze w Sztrasburgu sprawa byla by
> jasna.Podobnie jak bylo z autami z zachodu.
Nie byłaby jasna. Łatwo jest sobie pogadac o Strasburgu, trudniej coś sensownego sklecic co by miało szansę na nietrafienie do kosza.
> Gdzie
> rownosc wobec prawa jesli ZUS ma 5 lat na splate
> ewentualnych nadwyzek.
Nie ma równości i kogo to obchodzi? Bo RPO nie obchodzi, TK nie obchodzi. Nikogo nie obchodzi. :-)
> Uwazam ze
> informowanie po uplywie 8 - u lat od daty
> wymagalnosci jest dzialaniem na szkode i zgube
> danej osoby.Jest zwyczajnie niehumanitarne.
IMHO nieprawda. Jest to działaniem na niekorzyść organu, bowiem do przedawnienia pozostały tylko 2 lata i przecietnie inteligentna osoba doprowadzi do przedawnienia (10-letniego). Jest to raczej szukanie jelenia, ot co.
> ZUS jako organ ubespieczeniowy ma obowiazek pilnowania
> interesu ubespieczonych, wiec gdzie byli do tej
> pory skoro na moim koncie byl brak.
Do tej pory nie wiedzieli, że potrzeba im więcej kasy. :-)