Forum Ogólne

Re: przedawnienie?

Zgłoś do moderatora
Ludziska, dziękuję Wam za słowa otuchy. Właśnie dziwnie zaden z prawników w moim mieście nie chciał podjąć się tej sprawy. Nie wiem o co chodzi - czy to jakiś umowny akt nie działania przeciw ZUS? Boją się? Rozczarowana jestem strasznie podejściem "niezawisłego" sądu. Poza tym miałam wrazenie, że Sedzina z Panią z ZUS bardzo dobrze się znają (Pani z ZUS na poprzedniej sprawie - przed moją- tez była obecna). Obie potraktowały mnie odgórnie. Czułam się jak w potrzasku. Cholera, jak ja mogłam sie tak dać wpuścić w róg?? Dlaczego się na takie coś nie przygotowałam po niejednej wypowiedzi na forum?? Liczyłam, że mnie potraktują inaczej? Wyjatkowo? Jaki to cz\łowiek głupi i naiwny? Jak dostane uzasadnienie to napewno Wam napiszę....