Warto na to zwrócić uwagę, bo oszczędności nie są wcale takie małe. Na przykład, jeśli zaciągając kredyt hipoteczny w Polbanku założymy rachunek Insignium lub zadeklarujemy przelewanie pensji na inny rachunek w tym banku, otrzymamy marżę niższą o 1 punkt procentowy. Przy 30-letnim kredycie na 400 tys. zł oznacza to ponad 250 zł różnicy – tyle zaoszczędzimy każdego miesiąca, bo rachunek w Polbanku jest całkowicie darmowy.
Na podobną obniżkę można liczyć w Nordea Bank Polska pod warunkiem aktywnego korzystania z karty kredytowej i miesięcznych wpływów na konto w wysokości co najmniej 130 proc. raty kredytu. Ale uwaga: karta kredytowa Nordea MasterCard Aspiracje Standard kosztuje 60 zł w pierwszym roku użytkowania, a na dodatek ma bardzo drogie i obowiązkowe ubezpieczenie: miesięcznie 0,65 proc. od salda zadłużenia.
Najwięcej ugrać można w należących do Grupy BRE Banku mBanku i MultiBanku, obniżających marżę kredytu o połowę. Warto jednak zwrócić uwagę na podstawę tej obniżki. Standardowa marża dla kredytu ponad 300 tys. zł waha się, w zależności od LTV (stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości), od 6,4 do 7,4 punkta procentowego. A to dla większości kredytobiorców marże zaporowe. Ale przedział 3,2-3,7 wygląda już dużo bardziej atrakcyjnie, szczególnie przy walutach obcych. Aby taką obniżkę uzyskać trzeba w mBanku mieć kartę kredytową i zadeklarować, że na konto wpływać będzie wynagrodzenie. W MultiBanku warunki te są podobne, choć nieco trudniej je spełnić (szczegóły w załączonej tabeli).
Obniżyć marżę pozwalają także Bank BPH, Bank Pekao i PKO BP, a na niższą prowizję można liczyć w Fortis Bank Polska, który pobierze 1 proc. zamiast 1,5 proc. od klientów posiadającym tam konto od co najmniej sześciu miesięcy.
Tyle ofert standardowych. Nie znaczy to jednak, że w innych bankach skazani jesteśmy na ofertę z cennika. Praktycznie w każdej instytucji można co najmniej próbować negocjować. Jeśli bank nie jest skłonny do obniżek, poświęćmy nieco czasu na odwiedzenie konkurencji. Z atrakcyjną ofertą innego banku w garści nasza pozycja negocjacyjna jest znacznie lepsza. Dobrą kartą przetargową jest także propozycja założenia rachunku i przeniesienia wpływów pensji (gdy jeszcze tak nie jest).




Dodaj komentarz
