Kolejna ważna informacja to liczba członków i wielkość aktywów OFE. Warto zwrócić na nią uwagę, chociażby z tego powodu, że duże aktywa zapewniają większą stabilność inwestycji (mniejszą podatność na koniunkturę rynkową), z drugiej jednak strony - trudniej je szybko przerzucać z jednego opłacalnego instrumentu finansowego na drugi. Z tego powodu mniejsze OFE mogą być bardziej elastyczne - szybciej będą reagować na zmieniającą się sytuację rynkową. Małemu funduszowi łatwiej sprzedać np. akcje (gdy na giełdzie pojawia się dekoniunktura) i kupić za nie obligacje. Z tego powodu w krótkich okresach mogą one wypracowywać wyższe stopy zwrotu niż duże OFE.
Czy wiesz, że... |
Każdy członek funduszu musi raz w roku otrzymać pisemną informację o środkach znajdujących się na rachunku, terminach dokonanych w tym okresie wpłat składek oraz przeliczeniu ich na jednostki rozrachunkowe. |
Dla przystępujących do OFE nowych członków niewątpliwie mniejsze znaczenie ma wysokość opłat. Przepisy ustaliły jej maksymalny poziom na wysokości 7 proc. Należy podkreślić, że większość OFE trzyma się tej górnej granicy (zgodnie z przepisami ustawy opłata będzie spadała: w roku 2011 wyniesie 6,125 proc., - w 2012 - 5,25 proc., w 2013 - 4,375 proc., a w 2014 i w latach następnych 3,5 proc.).
Według podobnych kryteriów powinny oceniać OFE osoby, które chcą zmienić fundusz. Nie należy jednak robić tego zbyt pochopnie, gdyż transfer może być kosztowny. Jeśli zmienimy OFE w ciągu dwóch lat, zapłacimy 160 zł - w pierwszym roku, 80 zł - w drugim. Powyżej 2 lat zmiany są bezpłatne.
OFE to tylko jeden sposób oszczędzania na emeryturę. Ponieważ jest on obowiązkowy, co najwyżej można zmienić jeden fundusz na drugi. Wpływu na zarządzanie nie mamy praktycznie żadnego. Dlatego warto poszukać innych form oszczędzania. Taką możliwość dają na przykład lokaty. Wprawdzie są one zawierane zwykle na najwyżej trzy lata, ale można je przedłużać bez konieczności wydawania specjalnej dyspozycji. Do tego banki zaczynają promować osoby oszczędzające przez długie lata. Wprowadzają więc tzw. plany czy programy (podobnie jak fundusze inwestycyjne), premiujące oszczędnych. Tak jest na przykład w Deutsche Bank PBC, gdzie po czterech latach oszczędzania można liczyć nawet na 10 proc. premii od zebranych odsetek.
IKE wykorzystują systemy regularnego oszczędzania prowadzone przez instytucje finansowe z czterech branż rynkowych: banki, fundusze inwestycyjne, biura maklerskie oraz towarzystwa ubezpieczeń na życie. Bezpośrednio lub pośrednio można poprzez nie inwestować we wszelkie instrumenty służące pomnażaniu oszczędności - od statycznych lokat bankowych po ryzykowne opcje giełdowe. Roczny limit 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia sprawia, że w praktyce można w ten sposób oszczędzać średniomiesięcznie 300 zł. Zważywszy, że do zwolnienia uprawnia już oszczędzanie choćby przez okres pięcioletni, zgromadzone w ten sposób środki mogą tylko w nikłym stopniu zaspokoić potrzeby przyszłego emeryta.
Przy tak niewielkich składkach trudno jest też odpowiednio podzielić oszczędności, by zagwarantować sobie i bezpieczeństwo lokaty, i perspektywy na możliwie atrakcyjne z niej zyski. Dlatego większość osób preferujących aktywne sposoby oszczędzania zupełnie zbojkotowała IKE. Uważają oni, że bonus w postaci 19-proc. zwolnienia wypracowanych zysków nie jest wart kosztów "wtłoczenia" oszczędności w ciasny i nieelastyczny gorset ograniczeń, którymi ustawa o IKE została wprost naszpikowana. Mówiąc inaczej - elastycznie obracając kwotą 3400-3600 zł rocznie można zarobić dużo więcej niż wynosi zysk brutto z takich samych inwestycji za pośrednictwem konta IKE. O założeniu IKE powinny więc pomyśleć osoby, które nie mają jeszcze żadnych oszczędności na emeryturę, w tym nawet polisy na życie, a ich obecna sytuacja materialna nie pozwala im na odkładanie na przyszłość kwot wyższych niż 300 zł miesięcznie. Nie muszą to być zresztą wpłaty comiesięczne. Do IKE, zwłaszcza w formie ubezpieczenia lub funduszu inwestycyjnego, można bowiem wnosić składki w systemie rocznym lub kwartalnym, wykorzystując w tym celu dochody okazjonalne, np. z premii kwartalnych czy nagród rocznych.





Dodaj komentarz