Na żółtym pasku ekranu prześcigają się informacje: gdzie był wypadek, ile osób zginęło, a przynajmniej było rannych, kto i gdzie został zamordowany; pijany ojciec skatował kilkuletnie dziecko, samolot runął do morza z ponad 200 osobami na pokładzie; bin Laden szykuje się do odwetu na Amerykanach i ich zachodnich sojusznikach… i tak dalej. Ponieważ cierpię na bezsenność, w nocy słucham radia. Najnowsze, najczęściej pesymistyczne wiadomości płyną z głośników mniej więcej od drugiej po północy. Zaprzestałem słuchania niektórych radiostacji, które sensację i czarne wieści postawiły sobie za cel, przeplatając je beznadziejną, od lat graną muzyką, nazywaną wielkimi przebojami.
Z przyjemnością powróciłem do radiowej Trójki, znacznie bardziej wyważonej, z dobrą muzyką, w innych stacjach nieobecną. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego media tak niewiele uwagi poświęcają budującym zdarzeniom. Nie zmienia to jednak faktu, że stresujące przeciętnego człowieka wiadomości towarzyszą mu już od chwili przebudzenia, jeśli miał to szczęście, że nie kładł się wieczorem z głową nabitą problemami, które wydają się nie do rozwiązania. Bo a nuż straci pracę i jakim cudem spłaci zaciągnięte zobowiązania: kredyt na wymarzony dom, mieszkanie, dobra typu telewizor, meble, samochód; z czego zapłaci czynsz, energię, wodę, a dzieci?
Nie da się ukryć: mamy to nieszczęście, że sytuacja gospodarcza świata, a w ślad za nią i nasza polska, skomplikowała się. Jesteśmy z tego powodu zestresowani bardziej niż kiedykolwiek. Ale przecież poprzednie pokolenia doświadczały jeszcze większych nieszczęść. Niektórzy mieli okazję przeżyć czasy zagłady. Na branżowym podwórku oficjalne dane nie dają podstaw do paniki, a mimo to tu i ówdzie widać wyraźnie nerwowe poczynania. Menedżerowie zagrożeni w swoich posadach wyciągają niesprawdzone – sprawdzone pomysły na zdyscyplinowanie sił sprzedaży, od których w końcu są uzależnieni.
Działają chaotycznie, jakby się w tym wszystkim pogubili. Nie gubili się, gdy wszystko szło jak z płatka: sprzedaż wzrastała, premie również, wycieczki zagraniczne – a jakże, nowe fury, nowe domy, apartamenty. I nagle wszystko to siadło, a żyć przecież trzeba. Trzeba utrzymać wysoko płatne stanowisko, prestiż. Spłacić zaciągnięte w czasach dostatku wysokie kredyty na lata. Stres, jak jasna cholera. Nerwowość managementu udziela się sprzedawcom w dwójnasób: po pierwsze z powodu nerwowych poczynań przełożonych, po drugie z powodu nerwowych reakcji klientów, którzy sięgając po pieniądze zgromadzone na polisach powodują zubożenie prowizyjne oraz pogorszenie wskaźników, wedle których oceniana jest efektywność agenta. Upada portfel, agent wpada w niełaskę kierownika sprzedaży.
Pojawia się problem utrzymania w zawodzie. Ot, firmowy łańcuszek powiązań, na dobre i na złe. Pracownicy, menedżerowie, agenci ubezpieczeniowi mają w oczach strach przed brakiem płynności finansowej. Są poddawani coraz większej presji na osiąganie coraz to lepszych wyników, mimo że warunki wskazują, iż możliwości wzrostu, ba – utrzymania obecnego stanu rzeczy – nie są możliwe. Pojawia się niszcząca psychicznie rywalizacja, która nie prowadzi do niczego dobrego.
Nieprofesjonalne poczynania kierownika są niezwykle łatwo wychwytywane przez podwładnych. Pojawiają się złe relacje, których skutki łatwo jest przewidzieć. Menedżerowie nie są w stanie zapanować w zupełności nad nową sytuacją, sprzedawcy nie dają sobie rady tak z menedżerami, jak i z klientami. Racjonalizm odchodzi w cień. Stres wywołany aktualną sytuacją zwykle powoduje nieprzemyślane działania, dodatkowo kumulując stres u wszystkich zainteresowanych.
To, że żyjemy w stresujących czasach, nie podlega wątpliwości. Jak pisze Nicole Truckenbrodt w książce pt. „Życie w stresie. Jak okiełznać lęki”, stres dopada każdego, szczególnie w dzisiejszym świecie. Na pytanie: „Jak leci?”, nie uzyskujemy odpowiedzi: „Świetnie, dziękuję. Jestem zdrowy, mam wystarczająco dużo czasu, siły, energii i zapału, aby każdego dnia robić to, co dla mnie ważne. Żyję w spokoju ze sobą i wszystkimi ludźmi, którzy mnie otaczają, życie sprawia mi przyjemność, jestem wyspany, czuję się wyśmienicie”.
Stresem jest zarówno sytuacja, w której w danym momencie lub na dłuższą metę coś nie gra, coś komuś nie pasuje albo coś nie jest w porządku. Może to być duża presja w pracy, pośpiech, przeciążenie, konflikty, złość, wyzwania nie do udźwignięcia, natłok zdarzeń lub obowiązków, niepokój, jak również zbyt dużo wolnego czasu lub też brak akceptacji ze strony innych. Każdy z nas stresuje się w swoisty dla siebie sposób, w dodatku stresuje się czymś innym. To, w jaki sposób przeżywamy stres, jest naszą indywidualną cechą.
Przeżywanie stresu zależy również od naszej aktualnej sytuacji, nastroju. Od tego, czy jesteśmy wyspani, w dobrym humorze czy wręcz przeciwnie. Nie istnieje też w związku z tym jedna strategia radzenia sobie ze stresem, jakieś panaceum na stres. Każdy z nas, kogo dopadł stres, musi znaleźć własną drogę, która najbardziej mu odpowiada.
Stres jest pojęciem często używanym. Wynika z pośpiechu, zagrożenia, niekończących się obowiązków zawodowych i osobistych, rodząc poczucie beznadziei i wątpliwości co do możliwości poradzenia sobie z nim. Psychologia wyróżnia trzy główne grupy definicji stresu. Każda z nich akcentuje inną stronę zjawiska, ujmując je jako: bodziec, reakcję lub relację między jednostką a otoczeniem. Jako bodziec stres jest traktowany jako sytuacja zewnętrzna (bodźcowa) wywołująca określone stany emocjonalne.
Stworzono nawet listę stresorów, do których przypisano określoną punktację: im silniejszy stresor, tym silniejsze jego oddziaływanie na jednostkę. Stres, jako reakcja, jest traktowany jako naturalna, nieunikniona część naszego życia, biologiczna reakcja, taka sama, jak oddychanie czy sen. Wwdług Hansa Selye, nie przeżywa stresu tylko ten organizm, który jest martwy. Optymalny poziom stresu jest konieczny dla efektywnego funkcjonowania człowieka. Gdy jest zbyt niski, powoduje apatię, demotywację i znudzenie.
Gdy jest zbyt wysoki, skutkuje napięciem, trudnościami z koncentracją uwagi, poczuciem chaosu, fizycznym zmęczeniem, spowolnieniem reakcji. Stres jako relacja to stres psychologiczny między osobą a środowiskiem. W takim rozumieniu stresu, osoba ocenia środowisko jako nadwyrężające jej zasoby i zagrażające jej dobrostanowi. Stres jest zjawiskiem subiektywnym: można o nim mówić tylko wtedy, gdy sama jednostka oceni swoją relację ze środowiskiem jako zagrażającą.
Tyle, gdy chodzi o naukowe, psychologiczne podejście do zagadnienia stresu. Jak objawia się stres? Stres jest stanem całego organizmu, jest stanem bardziej ekstremalnym niż stan zwykłego napięcia nerwowego. Jest wynikiem obecności zagrożenia, które jest spostrzegane i oceniane poznawczo. Odpowiedzią organizmu jest uruchomienie regulacyjnej funkcji psychiki. Stres powoduje zmiany w funkcjonowaniu organizmu w trzech płaszczyznach:
· Wskaźników fizjologicznych: przyspieszony puls, rozszerzenie źrenic, wzmożona potliwość, kołatanie serca, napięcie mięśni rąk i nóg, sztywność karku, suchość w jamie ustnej, ucisk w gardle, pobudzenie psychoruchowe, naprzemienne uczucie gorąca i zimna, gonitwa myśli;
· Wskaźników psychologicznych: rozdrażnienie, podejrzliwość, wrogość, odczuwanie nieokreślonego lęku, ataki złości, apatia, przygnębienie, poczucie osamotnienia, trudności z podejmowaniem decyzji, zachwiane poczucie własnej wartości;
· Wskaźników behawioralnych (zmiany w zachowaniu): zwiększona pobudliwość, tiki nerwowe, impulsywność działania, utrata apetytu lub – wręcz przeciwnie – uczucie ciągłego głodu, zaburzenia snu (bezsenność lub wzmożona senność), nagłe wybuchy gniewu lub płaczu, podatność na wypadki, nadużywanie alkoholu, nadmierne palenie papierosów, konfliktowość, brak satysfakcji z wykonywanej pracy, obniżona wydajność.
Jak sobie radzić ze stresem w sytuacji kryzysu gospodarczego?
Przede wszystkim nie należy dać się zdominować wszelkim stresogennym informacjom. Media powszechnie trąbią o kryzysie, one się nim żywią, podobnie jak żywią się nim politycy. Skoro kryzys jest faktem, należy po prostu przyjąć go do wiadomości. Informacje należy poddawać własnej ocenie, analizować je bez emocji.
Nie można podejmować pochopnych, podejmowanych pod wpływem jakiegoś impulsu decyzji, szczególnie gdy ich przedmiotem są sprawy związane z zatrudnieniem, oszczędzaniem, budżetem domowym. Jeśli nasze dotychczasowe działania w sferze zawodowej przynosiły pożądane rezultaty, nie można ich zaniechać tylko dlatego, że nawiedzony menedżer postanowił urządzić firmę wedle własnego pomysłu na czas kryzysu. Jednakże, z obawy o zarzuty niestosowania się do procedur kryzysowych, nie można ich zaniechać, choćby towarzyszyły im czynności absurdalne, np. codzienna sprawozdawczość dotycząca kontaktów handlowych i obsługowych.
Nie wszystkie informacje zasłyszane mają umocowanie w rzeczywistości, dlatego winniśmy je weryfikować. W kryzysie należy mieć plan działania. Jeśli będzie spójny i konsekwentnie realizowany, powinien ułatwić przebrnięcie przez trudne sytuacje i obniżyć poziom stresu. Najbardziej istotne jest jednak nieuleganie panice społecznej. Jak bowiem się okazuje, bezrobocie co prawda rośnie, ale równocześnie spada. Wedle opublikowanych ostatnio wyników, obecnie jest na poziomie 10,8%, a miesiąc wcześniej wynosiło 11%. Nie wszędzie zatem zwalniają.
W branży ubezpieczeniowej wciąż poszukują kandydatów na agentów i menedżerów sprzedaży. Można być o to spokojnym przez następne lata. Sprzedawcy wciąż będą poszukiwani. Skupmy się na sprawach zasadniczej wagi, nie dajmy się zwariować. Poszukujmy w otoczeniu ludzi pozytywnie myślących. Zżera nas stres i jest to faktem, ale można z nim walczyć. Trzeba z nim walczyć. Najprostszym na to sposobem jest relaks. Badania potwierdzają zależność między wysiłkiem fizycznym a obniżeniem poziomu stresu. Osobiście i namiętnie uprawiam nordic walking oraz ostrą jazdę rowerem górskim. Gorąco polecam. Czy te sporty uwalniają mnie od stresu? Skłamałbym, gdybym to potwierdził. Jednak z całą pewnością po wysiłku fizycznym odczuwam dużą ulgę psychiczną.
PS Jestem zbudowany pozytywnym wystąpieniem premiera na Wawelu.
Sławomir Dąblewski
esde@wp.pl

































































