Przyczyną nieporozumień są kwestie płacowe. Zdaniem "Sierpnia 80", kwota bazowa, od której naliczono tegoroczny wskaźnik przyrostu wynagrodzeń, jest za niska. Nie wliczono do niej bowiem premii konsolidacyjnej, którą wypłacono 9-tysięcznej załodze kopalni pod koniec ubiegłego roku (4 tys. zł brutto) w związku z przystąpieniem do spółki BOT "Górnictwo i Energetyka".
Premię zagwarantowała górnikom umowa społeczna, podpisana na 10 lat, ale z zastrzeżeniem, że pieniądze te do kwoty bazowej wliczane nie będą. Takie jest też stanowisko zarządu kopalni, który zaznacza, że przestrzega zapisów zawartej umowy.
,Sierpień 80" i popierający go w akcji referendalnej związek "Odkrywka" umowy społecznej nie podpisały, negocjowało ją pięć innych związków działających w kopalni.
Nazwiska wyznaczonego przez resort mediatora nie podano. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do rozmów z jego udziałem obie strony zasiądą w poniedziałek. Ryszard Brzuzy, przewodniczący "Sierpnia 80", mówi, że związek wykaże dobrą wolę w rozmowach z pracodawcą.
Mimo zaplanowanych negocjacji, wśród załogi kopalni krążą listy z pytaniem o strajk - na wypadek, gdyby nie doszło do porozumienia z zarządem firmy. Bez zgody górników związkowcy nie będą mogli przeprowadzić ewentualnej akcji protestacyjnej. Terminu zakończenia referendum nie wyznaczono.
Dziennik Łódzki
(aj)



























































