Ostatnio opublikowane dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają wątpliwości: w zeszłym roku działalność gospodarczą uruchomiło aż 307 tys. osób fizycznych. W porównaniu z ostatnimi latami to rekord. Po raz pierwszy, od co najmniej dekady, liczba nowych przedsiębiorców przekroczyła 300 tys. – w latach 2006-2008 wahała się między 250-270 tys. Własną działalność gospodarczą prowadzi dziś 2,99 miliona Polaków. Wyniki raportu „Freelancer w Polsce 2010” przygotowanego przez Infakt.pl pokazują jednoznacznie, że do założenia własnej firmy młodych ludzi najbardziej motywuje potrzeba niezależności (prawie 56 proc.) oraz możliwość osiągania wyższych zarobków (21,66 proc.). Pracując dla siebie, samodzielnie ustala się czas oraz ilość przyjmowanych zleceń. Nie trzeba siedzieć w pracy bite osiem godzin i przekonywać szefa do własnych racji. Piotr Wyszyński, fachowiec od marketingu internetowego, jest przekonany, że nie sprawdziłby się w pracy w korporacji czy w urzędzie. – Nie potrafię być pracownikiem. Próbowałem trzy razy, ale po kilku miesiącach sam się zwalniałem. Powód był zawsze ten sam. Nie układała mi się współpraca z szefem – dodaje. W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem okazuje się być praca we własnej firmie.
Najpopularniejszą formą prawną wybieraną przez młodych przedsiębiorców rozpoczynających swoją przygodę z biznesem jest indywidualna działalność jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą. Nie wymaga ona od założycieli dużego kapitału początkowego i jest prosta w prowadzeniu, choćby z punktu widzenia księgowo-podatkowego. – Jeżeli chodzi o kwestie podatkowe, to założenie firmy jest bardzo opłacalne. Pracując na umowę zlecenie, musimy płacić podatek progresywny w wysokości 18 lub 30 procent – w zależności od sumy przychodów w danym roku podatkowym. W przypadku prowadzenia działalności gospodarczej jako osoba fizyczna zapłacimy 19-proc. podatek liniowy bez względu na wysokość przychodu w danym roku. Do tego dochodzi możliwość odliczania od przychodu kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Zatem korzyści prowadzenia działalności gospodarczej jest sporo – tłumaczy Paweł Tomczykowski, doradca podatkowy, partner kancelarii Ożóg i Wspólnicy.
Nie można jednak zapominać, że praca na własny rachunek jest bardzo wymagająca. Mateusz Bożek, operator filmowy z Krakowa, obecnie freelancer – właściciel jednoosobowej firmy, przez rok pracował na etacie w Telewizji Puls, która wtedy należała do Ruperta Murdocha. – Do tej formy zatrudnienia już bym raczej nie wrócił – mówi. – Przede wszystkim dlatego, że ogranicza mi to swobodę działania. Firma, która daje etat, chce by pracownik działał wyłącznie na jej rzecz i nie pozwala angażować sił gdzie indziej. Zresztą często nie ma się już czasu na bardziej ambitne przedsięwzięcia – wyjaśnia Bożek. W przypadku operatora z dorobkiem filmowym zawężenie pola działania wyłącznie do dziennikarskich newsów jest mało pociągające. – Będąc freelancerem, można szukać kompromisu pomiędzy tym, co trzeba robić, by zarabiać na życie, a tym, co bardziej pociągające, ale trudniejsze do osiągnięcia i wymagające większego wysiłku zawodowego – dodaje. Aby to się udawało, trzeba jednak mieć ustaloną pozycję zawodową, a to oznacza przynajmniej paroletnią ciężką pracę. Freelancer – jednoosobowa firma musi sam wyszukiwać sobie zlecenia i nawiązywać kontakty.
Pracodawcy często nie docierają do jednoosobowych firm – wolnych strzelców bezpośrednio, ale przez pośredników, takich jak wrocławski IT Kontrakt, lider outsourcingu kadry IT. – Współpracujemy z blisko 20 tys. specjalistów IT. Część z nich prowadzi własną działalność gospodarczą – mówi Marceli Smela, dyrektor generalny IT Kontrakt – i dzięki współpracy z nami uczestniczą w największych projektach informatycznych zarówno w Polsce, jak i UE.
Prowadzenie własnej firmy wymaga ogromnego zaangażowania i brania na siebie odpowiedzialności, także tej finansowej. Chęć do pracy i dobry pomysł na biznes nie są wystarczające. Dodatkowo jest kilka obszarów, które dość skutecznie odstraszają od założenia własnej firmy. Respondenci Infakt.pl najczęściej wymieniają: wysokość składek ZUS (25,5 proc.), niepewność finansową (20,79 proc.), zbiurokratyzowane instytucje (18,69 proc.) oraz zmienne i skomplikowane prawo (16,58 proc.). – Idea jednego okienka, w którym firma miałaby zostać zarejestrowana od ręki, wciąż pozostaje w strefie marzeń – mówi Paweł Tomczykowski z kancelarii Ożóg i Wspólnicy. – Oprócz rejestracji samej działalności wciąż trzeba odwiedzić urząd skarbowy i ZUS, a często również urząd statystyczny. Cała procedura jest przede wszystkim długotrwała – dodaje.
Przygotowując się do poszukiwania odpowiadającej naszym kompetencjom i satysfakcjonującej nas pod względem finansowym pracy, może warto zastanowić się najpierw nad pomysłem otwarcia własnego biznesu. Dzisiejszy, pełen konkurencji rynek gospodarczy zmusza nas do bycia przedsiębiorczymi. Może z perspektywy pracownika nie jest to wcale wada? Może warto podjąć wyzwanie prowadzenia własnego biznesu i zostać własnym szefem.
Marta Szczepańska





























































