2010-01-18 16:00 Źródło: Gazeta Finansowa
Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm
W ostatnim miesiącu ze swoich zobowiązań płatniczych względem swoich kontrahentów nie wywiązało się ponad 10 tys. przedsiębiorstw. Tym samym w roku 2009 w sądach upadło bądź zostało postawionych w stan likwidacji 1794 polskich przedsiębiorstw. W porównaniu z rokiem uprzednim stanowi to wzrost o 520 zdarzeń.
Wydawać się mogło, że globalna recesja nader łagodnie obejdzie się z polskimi przedsiębiorcami. W początkowej fazie kryzysu w istocie tak było. Potwierdza to choćby badanie przeprowadzone pod koniec II kwartału 2009 na zlecenie firmy.net, z którego jasno wynika, że aż 90,61 proc. przedsiębiorców z sektora MSP uważało, że przetrwają kryzys nawet, jeśli potrwa on dłużej niż rok. 41,73 proc. nie dostrzega wpływu kryzysu na sytuację finansową swojej firmy, a 7 proc. zaobserwowało wzrost przychodów w związku z kryzysem. Dziś już wiemy, że te optymistyczne prognozy nie mają racji bytu. Analitycy Dun & Bradstreet szacują, że kryzys gospodarczy dotknął co czwartą firmę w Polsce, a blisko dwie trzecie małych i średnich firm, ankietowanych przez pracownię PBS DGA, w ciągu ostatniego roku nie otrzymało w terminie zapłaty za swoje towary i usługi. Ponad 45 proc. przedsiębiorstw deklaruje, że brak zapłaty przez trzy, cztery miesiące może skutkować zwolnieniami pracowników.
Zatory płatnicze
Zdecydowanie największym problemem są zatory płatnicze. Małe firmy są bardzo wrażliwe, gdyż odpowiadają całym swoim majątkiem. Dlatego też, w przypadku kiedy przedsiębiorca nie wypłaci na czas należności, początkuje falę zatorów płatniczych, narażając swojego kontrahenta na ryzyko utraty płynności finansowej. Ponadto należy zauważyć, że wszelkie opłaty ponoszone z tytułu ZUS, wynagrodzeń dla pracowników oraz innych świadczeń muszą być ponoszone przez przedsiębiorcę regularnie. W przypadku opóźnień winą obarcza się przedsiębiorcę a nie nierzetelnego kontrahenta, który nie wywiązał się ze swoich zobowiązań płatniczych.
Jak pokazuje program DunTrade® zatory płatnicze stają się smutną rzeczywistością. Niemal we wszystkich branżach monitorowanych przez Dun & Bradstreet odnotowano wzrost firm zalegających z płatnością. Najgorszą moralnością płatniczą wykazują się firmy z branży budowlanej i w sektorach produkujących na potrzeby budownictwa. Jak pokazuje raport w listopadzie 2008 roku ze swoich zobowiązań płatniczych dla branży budowlanej nie wywiązało się 2739 przedsiębiorców, w tym 92 proc. stanowiły firmy zatrudniające poniżej 249 pracowników. Jednak już w listopadzie br. odnotowano 4941 firm z czego aż 94 proc. to firmy z sektora MSP. Niewiele lepiej wygląda sytuacja zatorów płatniczych w branży producentów i dystrybutorów rur, urządzeń sanitarnych i osprzętu hydraulicznego. W porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku odnotowano ponad 25-proc. wzrost przeterminowanych płatności, z czego lwią część stanowią właśnie firmy małe i średnie. Jednak problem zatorów płatniczych nie dotyczy tylko branży budowlanej. Opóźnienia płatności zauważalne są również w branży agrochemicznej, spożywczej, metalurgicznej czy też RTV.
Wygląda więc na to, że zanosi się na powtórkę z roku 1995, kiedy to na rynku budowlanym pojawił się problem zatorów płatniczych. Wówczas wiele małych firm lawinowo traciło płynność finansową, co przekładało się na ich upadek, gdyż nie były w stanie spłacić swoich zobowiązań wobec ZUS czy też Urzędu Skarbowego. Nie pomagało tłumaczenie, że „nie zapłaciłem bo i mnie nie zapłacono”.
Upadłości i likwidacje
Z programu monitorowania przeterminowanych płatności DunTrade® wynika, że przyczyną upadku 90 proc. firm sektora MSP są właśnie nieuregulowane na czas zobowiązania płatnicze względem swojego kontrahenta. Dlatego też bezpieczeństwo zawieranych transakcji nabiera podstawowego znaczenia, szczególnie w czasie kryzysu nieodłącznie związanego z niewypłacalnością kontrahentów. Według raportu Dun & Bradstreet od początku roku 2009 w sądach gospodarczych odnotowano 691 upadłości. Równie niepokojąco przedstawia się sytuacja firm postawionych w stan likwidacji. W br. w sądach gospodarczych zarejestrowano 1103 otwarte procesy likwidacyjne polskich firm. Tym samym 1794 polskich przedsiębiorstw zostało postawionych w stan likwidacji i upadłości. W porównaniu z rokiem uprzednim stanowi to wzrost o 520 zdarzeń.

Tomasz Starzyk
Autor jest ekspertem wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet Poland
Wydawać się mogło, że globalna recesja nader łagodnie obejdzie się z polskimi przedsiębiorcami. W początkowej fazie kryzysu w istocie tak było. Potwierdza to choćby badanie przeprowadzone pod koniec II kwartału 2009 na zlecenie firmy.net, z którego jasno wynika, że aż 90,61 proc. przedsiębiorców z sektora MSP uważało, że przetrwają kryzys nawet, jeśli potrwa on dłużej niż rok. 41,73 proc. nie dostrzega wpływu kryzysu na sytuację finansową swojej firmy, a 7 proc. zaobserwowało wzrost przychodów w związku z kryzysem. Dziś już wiemy, że te optymistyczne prognozy nie mają racji bytu. Analitycy Dun & Bradstreet szacują, że kryzys gospodarczy dotknął co czwartą firmę w Polsce, a blisko dwie trzecie małych i średnich firm, ankietowanych przez pracownię PBS DGA, w ciągu ostatniego roku nie otrzymało w terminie zapłaty za swoje towary i usługi. Ponad 45 proc. przedsiębiorstw deklaruje, że brak zapłaty przez trzy, cztery miesiące może skutkować zwolnieniami pracowników.
Zatory płatnicze
Zdecydowanie największym problemem są zatory płatnicze. Małe firmy są bardzo wrażliwe, gdyż odpowiadają całym swoim majątkiem. Dlatego też, w przypadku kiedy przedsiębiorca nie wypłaci na czas należności, początkuje falę zatorów płatniczych, narażając swojego kontrahenta na ryzyko utraty płynności finansowej. Ponadto należy zauważyć, że wszelkie opłaty ponoszone z tytułu ZUS, wynagrodzeń dla pracowników oraz innych świadczeń muszą być ponoszone przez przedsiębiorcę regularnie. W przypadku opóźnień winą obarcza się przedsiębiorcę a nie nierzetelnego kontrahenta, który nie wywiązał się ze swoich zobowiązań płatniczych.
Jak pokazuje program DunTrade® zatory płatnicze stają się smutną rzeczywistością. Niemal we wszystkich branżach monitorowanych przez Dun & Bradstreet odnotowano wzrost firm zalegających z płatnością. Najgorszą moralnością płatniczą wykazują się firmy z branży budowlanej i w sektorach produkujących na potrzeby budownictwa. Jak pokazuje raport w listopadzie 2008 roku ze swoich zobowiązań płatniczych dla branży budowlanej nie wywiązało się 2739 przedsiębiorców, w tym 92 proc. stanowiły firmy zatrudniające poniżej 249 pracowników. Jednak już w listopadzie br. odnotowano 4941 firm z czego aż 94 proc. to firmy z sektora MSP. Niewiele lepiej wygląda sytuacja zatorów płatniczych w branży producentów i dystrybutorów rur, urządzeń sanitarnych i osprzętu hydraulicznego. W porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku odnotowano ponad 25-proc. wzrost przeterminowanych płatności, z czego lwią część stanowią właśnie firmy małe i średnie. Jednak problem zatorów płatniczych nie dotyczy tylko branży budowlanej. Opóźnienia płatności zauważalne są również w branży agrochemicznej, spożywczej, metalurgicznej czy też RTV.
Wygląda więc na to, że zanosi się na powtórkę z roku 1995, kiedy to na rynku budowlanym pojawił się problem zatorów płatniczych. Wówczas wiele małych firm lawinowo traciło płynność finansową, co przekładało się na ich upadek, gdyż nie były w stanie spłacić swoich zobowiązań wobec ZUS czy też Urzędu Skarbowego. Nie pomagało tłumaczenie, że „nie zapłaciłem bo i mnie nie zapłacono”.
Upadłości i likwidacje
Z programu monitorowania przeterminowanych płatności DunTrade® wynika, że przyczyną upadku 90 proc. firm sektora MSP są właśnie nieuregulowane na czas zobowiązania płatnicze względem swojego kontrahenta. Dlatego też bezpieczeństwo zawieranych transakcji nabiera podstawowego znaczenia, szczególnie w czasie kryzysu nieodłącznie związanego z niewypłacalnością kontrahentów. Według raportu Dun & Bradstreet od początku roku 2009 w sądach gospodarczych odnotowano 691 upadłości. Równie niepokojąco przedstawia się sytuacja firm postawionych w stan likwidacji. W br. w sądach gospodarczych zarejestrowano 1103 otwarte procesy likwidacyjne polskich firm. Tym samym 1794 polskich przedsiębiorstw zostało postawionych w stan likwidacji i upadłości. W porównaniu z rokiem uprzednim stanowi to wzrost o 520 zdarzeń.

Tomasz Starzyk
Autor jest ekspertem wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet Poland
- Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm Autor: ~szffagier 2011-07-11 01:06
- Ktoś dał na fejsbuku notkę że jakaś firma jest która za dwa miesiące z tym kończy... zastanawiam się czy to kolejny wał czy coś może jest na rzeczy...
- (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) 2010-09-27 13:33
- (wiadomość usunięta przez moderatora)
- Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm Autor: ~Przedsiębiorca 2010-09-24 21:56
- Moim zdaniem to ta gospodarka runie i pogrąży się w kryzysie na długie lata. Moja firma która działała z powodzeniem ponad 6 lat, od ponad roku ma się z każdym miesiącem coraz gorzej, egzekwowanie pł (..)
- Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm Autor: ~instalator 2010-01-18 22:01
- Prawdę jest to, że płatnościami jest coraz gorzej. Jeżeli na wiosną tego roku powtórzy się sytuacja z wiosny 2003 to wiele małych firm działających w branży budowlanej będzie musiało zwinąc się z ryn (..)
- Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm Autor: infinum 2010-01-18 17:41
- "Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm" - nieprawda. Zatory płatnicze są skutkiem, a więc mogą być co najwyżej przyczyną WTÓRNĄ. Podstawową przyczyną jest to, co owe zatory powod (..)
- Zatory płatnicze przyczyną zawału polskich firm Autor: ~brick 2010-01-18 16:41
- No jakoś z tej statystyki nie widać istotnej zmiany ponieważ w teoretycznie lepszych latach cyfry te były wyższe. Rewelacje zatem są wyssane z palca - sorry. Nie wystarczy wziąć rok do roku skoro tabe (..)








Dodaj komentarz