Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik

Wpisz szukane słowo

Inkasent:


Osoba prawna, fizyczna lub jednostka organiza...

zobacz pozostałe hasła...

2009-02-12 06:03 Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dziennik Gazeta Prawna

Za odtwarzanie muzyki bez licencji grozi pięć lat więzienia


Do Sejmu trafił właśnie rządowy projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który przewiduje, że do poboru wynagrodzeń i udzielania licencji na korzystanie z utworów chronionych prawami autorskimi będzie uprawniona tylko jedna organizacja zbiorowego zarządzania.


– Wskaże ją w drodze rozporządzenia minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. Wcześniej będzie musiał jednak zasięgnąć opinii wszystkich uprawnionych organizacji zbiorowego zarządzania – mówi Iwona Radziszewska z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Trzeba płacić tantiemy

Karnawał to okres wzmożonego ruchu w klubach, pubach i restauracjach. Chociaż ich właściciele zacierają ręce, licząc dodatkowe zyski, to zdarza się, że dobry humor może popsuć im wizyta kontrolera reprezentującego organizację zbiorowego zarządzania. Jest on w stanie szybko uświadomić firmie, że nielegalnie odtwarza muzykę. Wówczas w najlepszym przypadku przedsiębiorca będzie musiał zapłacić zaległe tantiemy i podpisać stosowną umowę licencyjną. W skrajnych przypadkach, kiedy nie będzie chciał pójść na ugodę z organizacją, sprawa może trafić do sądu.

– Niestety, często właściciele lokali, w których jest odtwarzana muzyka, nie zdają się rozumieć, że aby goście mogli się przy niej dobrze bawić, ktoś wcześniej musiał ją stworzyć, nagrać i wydać. Nie rozumieją, że muzyka to też towar, który ktoś wyprodukował i na którym oni zarabiają. A nikt nie odwiedzi lokalu, w którym nic nie gra – mówi Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający Związku Producentów Audio-Video.

Przedsiębiorca, który prowadzi działalność z muzyką w tle i chce postępować zgodnie z literą prawa, musi podpisać umowę ze stosowną organizacją zbiorowego zarządzania i uiszczać tantiemy, czyli opłaty za publiczne odtwarzanie muzyki. Obowiązek taki ciąży nie tylko na dyskotekach czy obiektach sportowych, ale także sklepach i zakładach fryzjerskich. Ważne jest tylko to, że odtwarzanie muzyki w lokalach ma wpływ na ich dochody (wystarczy nawet, że umila czas, który spędzają tam klienci). Zwolnione z opłat na rzecz organizacji są osoby urządzające imprezy o charakterze prywatnym, takie jak wesela czy urodziny.

Z którymi z organizacjami zbiorowego zarządzania podpisanie umowy jest najtrudniejsze? Co grozi przedsiębiorcy, który nie ma stosownej umowy i nie wnosi opłat za odtwarzaną w firmie muzykę? Kiedy firma może publicznie odtwarzać muzykę bez ograniczeń?

Więcej: Gazeta Prawna 12.02.2009 (30) - str. 11

Adam Makosz




Nowość na polskim rynku butów klasycznych
Salon LODING w warszawskiej Galerii Mokotów
to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej
salon z ekskluzywnym francuskim obuwiem i odzieżą
dla mężczyzn

Komentarze do artykułu
Niedługo za oddychanie bez winiety grozić będzie pięć lat więzienia . . Autor: ~Kaszmir   2009-02-12 08:53
To jakieś szaleństwo z tym wiecznym opodatkowywaniem za co tylko wlezie . . .
Za odtwarzanie muzyki bez licencji grozi pięć lat więzienia Autor: ~Tomek   2009-02-12 08:03
"– Niestety, często właściciele lokali, w których jest odtwarzana muzyka, nie zdają się rozumieć, że aby goście mogli się przy niej dobrze bawić, ktoś wcześniej musiał ją stworzyć, nagr (..)

Rodzina na swoim

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: