Według gazety, to właśnie zbliżający się termin finalizacji umowy z Eureko spowodował, że minister skarbu Aleksander Grad nie stracił stanowiska po swojej porażce w sprawie sprzedaży stoczni. Tygodnik podkreśla, że w przeciwieństwie do losu przemysłu stoczniowego, przyszłość ugody ma strategiczne znaczenie dla naszego kraju. Stawką w tej grze jest bowiem kilkanaście miliardów złotych.
"Newsweek" wylicza, że przy wartości PZU ocenianej na około 40 miliardów złotych, Eureko może liczyć na 10 -18 miliardów odszkodowania za niedopełnienie umowy z 1999 roku, gwarantującej mu sprzedaż kolejnych 21 procent akcji PZU, poza posiadaną pulą 1/3 udziałów.
Według tygodnika, budżet znajdzie pieniądze dla Holendrów z dywidendy od ubezpieczyciela, podatku od części dywidendy, która trafi do Eureko, ale wciąż będzie brakowało kilka miliardów złotych. Być może w tej sytuacji skarb państwa będzie musiał się pozbyć części udziałów w ubezpieczycielu. Pośrednio na ugodzie straci podatnik, ponieważ miliardy złotych, które mogłyby zasilić budżet, trafią do Eureko.
Cały artykuł w "Newsweeku".
IAR/Newsweek/łp/kry
Źródło:IAR































































