Dziennikarze gazety pojechali na feralny wiadukt w nieoznakowanym radiowozie policyjnym. W ciągu godziny funkcjonariusze zatrzymali kilku kierowców, którzy nic sobie nie robili z ograniczenia prędkości do 40 kilometrów na godzinę. Rekordzista miał na liczniku 107 kilometrów. Dostał mandat 500 złotych i 10 punktów karnych.
"Życie Warszawy" dodaje, że sprawcy piątkowej tragedii, 29-letniemu Mikołajowi P., prokuratura postawiła zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu za to 12 lat więzienia. Sprawca wypadku przekroczył dozwoloną prędkość prawie trzykrotnie.
"Życie Warszawy" 23 01/Siekaj/zr
Źródło:IAR



























































