2010-03-08 08:10 Źródło: PAP
ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet
08.03. Warszawa (PAP/Media) - Przy 4,5-proc. wzroście PKB w 2011 r. ZUS-owi zabraknie 70 mld zł. Jeżeli dane makroekonomiczne dla Polski okazałyby się gorsze, dziura w kasie FUS byłyby większa - wynika z opublikowanej przez ZUS "Prognozy wpływów i wydatków FUS na lata 2011-2015".
Rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski powiedział PAP, że ubezpieczyciel tworzy swoje prognozy na podstawie założeń makroekonomicznych ogłaszanych przez ministra finansów. "Dane wykorzystane do prognozy są zgodne z programem konwergencji i skoordynowane z rządowymi danymi dotyczącymi gospodarki" - poinformował Przybylski.
W prognozie napisano, że opierając się na "Programie Konwergencji. Aktualizacja 2009", przyjęto pierwszy wariant prognozy. W przypadku prognozy dotyczącej okresu po 2012 r. (której nie obejmuje program konwergencji) posłużono się "długoterminowymi założeniami przygotowanymi we współpracy z Ministerstwem Finansów".
Rząd przewiduje w ostatniej aktualizacji Programu konwergencji, że w przyszłym roku wzrost PKB wyniesie 4,5 proc., zaś w 2012 roku - 4,2 proc. Stopa bezrobocia w tych latach ma utrzymać się na poziomie nieznacznie poniżej 10 proc. W scenariuszu pesymistycznym wzrost w latach 2011-12 miałby wynieść odpowiednio 3,7 proc. oraz 3,5 proc. PKB.
ZUS wyliczył, że jeżeli spełni się scenariusz założony w Programie konwergencji, FUS-owi w 2011 r. zabraknie ponad 70 mld zł, a w 2012 r. - 68,2 mld. W latach 2013-2015 dziura w kasie FUS wynosiłaby od 67,59 mld do prawie 75 mld zł rocznie. W sumie fundusz potrzebowałby w tych latach ok. 350 mld zł.
W wariancie tym przyjęto ponadto, że stopa bezrobocia w latach 2011-2015 będzie się kształtować w przedziale 11,4-11,9 proc., inflacja - 2,5-3,2 proc., wynagrodzenia będą rosły o 2,6-3,6 proc., a ściągalność składek ubezpieczeniowych wyniesie 98 proc.
Zdaniem ministra w kancelarii premiera Michała Boniego, prognozę ZUS, zakładającą, że państwo będzie musiało co roku dokładać do FUS 70 mld zł, trzeba potraktować poważnie. Jego zdaniem, przychody ZUS-u będą prawdopodobnie wyższe niż się przewiduje.
"ZUS jest zobowiązany do tego i bardzo dobrze, żeby takie projekcje w układzie i horyzoncie pięcioletnim przedstawiać, dlatego, że traktując to jako prognozę ostrzegawczą, pozwala nam zastanawiać się, jakie mogą i jakie muszą być dotacje do budżetu zusowskiego w roku 2011" - powiedział Boni.
Na pytanie dziennikarzy, kto ponosi odpowiedzialność za fatalną politykę w FUS, wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział: "Im mniej ludzi pracuje, tym mniejsze są wpływy na ubezpieczenia społeczne. Kluczowa sprawa to tworzenie jak największej liczby miejsc pracy oraz tworzenie warunków do tego, by eksportować naszą produkcję. Tu jednym z czynników jest elastyczny kurs złotego. Słabszy złoty sprzyja wychodzeniu z trudnych sytuacji kryzysowych".
"Ważne jest, byśmy tworzyli warunki do budowania całościowego i przejrzystego systemu emerytalnego. Biorąc pod uwagę informację o dużych niedoborach (FUS - PAP), bardzo istotne będzie przemyślenie całości systemu" - dodał wicepremier.
Pawlak ocenił, że deficyt ZUS rośnie z roku na rok. "Z drugiej jednak strony wydatki na KRUS spadają. Być może jest moment i czas, żeby się zastanowić nad rozwiązaniem, które polegałoby na wprowadzeniu prostego, ryczałtowego systemu składkowego. Dawałby on emeryturę obywatelską na podstawowym poziomie, nie narażał budżetu państwa na różnego rodzaju ryzyko niewypłacalności, a z drugiej strony dawał ludziom gwarancję utrzymania w miarę godziwej emerytury" - wyjaśnił.
ZUS w swojej prognozie opracował także bardziej i mniej optymistyczny wariant wydarzeń. W tym pierwszym dodatkowe potrzeby FUS w latach 2011-2015 wahałyby się w przedziale między 57,9 mld zł a 65,5 mld zł. W sumie wyniosłyby w ciągu pięciu lat ponad 300 mld zł. Jeżeli sprawdziłby się pesymistyczny scenariusz, FUS potrzebowałby w tych latach od 78,6 mld zł do 92,9 mld zł rocznie, co w sumie dałoby ponad 400 mld zł deficytu. (PAP)
mmu/ dol/ pad/ jra/
Rzecznik prasowy ZUS Przemysław Przybylski powiedział PAP, że ubezpieczyciel tworzy swoje prognozy na podstawie założeń makroekonomicznych ogłaszanych przez ministra finansów. "Dane wykorzystane do prognozy są zgodne z programem konwergencji i skoordynowane z rządowymi danymi dotyczącymi gospodarki" - poinformował Przybylski.
W prognozie napisano, że opierając się na "Programie Konwergencji. Aktualizacja 2009", przyjęto pierwszy wariant prognozy. W przypadku prognozy dotyczącej okresu po 2012 r. (której nie obejmuje program konwergencji) posłużono się "długoterminowymi założeniami przygotowanymi we współpracy z Ministerstwem Finansów".
Rząd przewiduje w ostatniej aktualizacji Programu konwergencji, że w przyszłym roku wzrost PKB wyniesie 4,5 proc., zaś w 2012 roku - 4,2 proc. Stopa bezrobocia w tych latach ma utrzymać się na poziomie nieznacznie poniżej 10 proc. W scenariuszu pesymistycznym wzrost w latach 2011-12 miałby wynieść odpowiednio 3,7 proc. oraz 3,5 proc. PKB.
ZUS wyliczył, że jeżeli spełni się scenariusz założony w Programie konwergencji, FUS-owi w 2011 r. zabraknie ponad 70 mld zł, a w 2012 r. - 68,2 mld. W latach 2013-2015 dziura w kasie FUS wynosiłaby od 67,59 mld do prawie 75 mld zł rocznie. W sumie fundusz potrzebowałby w tych latach ok. 350 mld zł.
W wariancie tym przyjęto ponadto, że stopa bezrobocia w latach 2011-2015 będzie się kształtować w przedziale 11,4-11,9 proc., inflacja - 2,5-3,2 proc., wynagrodzenia będą rosły o 2,6-3,6 proc., a ściągalność składek ubezpieczeniowych wyniesie 98 proc.
Zdaniem ministra w kancelarii premiera Michała Boniego, prognozę ZUS, zakładającą, że państwo będzie musiało co roku dokładać do FUS 70 mld zł, trzeba potraktować poważnie. Jego zdaniem, przychody ZUS-u będą prawdopodobnie wyższe niż się przewiduje.
"ZUS jest zobowiązany do tego i bardzo dobrze, żeby takie projekcje w układzie i horyzoncie pięcioletnim przedstawiać, dlatego, że traktując to jako prognozę ostrzegawczą, pozwala nam zastanawiać się, jakie mogą i jakie muszą być dotacje do budżetu zusowskiego w roku 2011" - powiedział Boni.
Na pytanie dziennikarzy, kto ponosi odpowiedzialność za fatalną politykę w FUS, wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział: "Im mniej ludzi pracuje, tym mniejsze są wpływy na ubezpieczenia społeczne. Kluczowa sprawa to tworzenie jak największej liczby miejsc pracy oraz tworzenie warunków do tego, by eksportować naszą produkcję. Tu jednym z czynników jest elastyczny kurs złotego. Słabszy złoty sprzyja wychodzeniu z trudnych sytuacji kryzysowych".
"Ważne jest, byśmy tworzyli warunki do budowania całościowego i przejrzystego systemu emerytalnego. Biorąc pod uwagę informację o dużych niedoborach (FUS - PAP), bardzo istotne będzie przemyślenie całości systemu" - dodał wicepremier.
Pawlak ocenił, że deficyt ZUS rośnie z roku na rok. "Z drugiej jednak strony wydatki na KRUS spadają. Być może jest moment i czas, żeby się zastanowić nad rozwiązaniem, które polegałoby na wprowadzeniu prostego, ryczałtowego systemu składkowego. Dawałby on emeryturę obywatelską na podstawowym poziomie, nie narażał budżetu państwa na różnego rodzaju ryzyko niewypłacalności, a z drugiej strony dawał ludziom gwarancję utrzymania w miarę godziwej emerytury" - wyjaśnił.
ZUS w swojej prognozie opracował także bardziej i mniej optymistyczny wariant wydarzeń. W tym pierwszym dodatkowe potrzeby FUS w latach 2011-2015 wahałyby się w przedziale między 57,9 mld zł a 65,5 mld zł. W sumie wyniosłyby w ciągu pięciu lat ponad 300 mld zł. Jeżeli sprawdziłby się pesymistyczny scenariusz, FUS potrzebowałby w tych latach od 78,6 mld zł do 92,9 mld zł rocznie, co w sumie dałoby ponad 400 mld zł deficytu. (PAP)
mmu/ dol/ pad/ jra/
- Re: nowomowa tuska i partyjnych bonzów... Autor: ~mowa-trawa 2010-03-08 23:50
- http://sopoty.salon24.pl/155078,uniwersalny-kod-przemowien-komunistycznych-i-tuska-na-kh-deja 2010-02-05 19:13 Uniwersalny kod przemówień komunistycznych i Tuska na KH – deja Tagi: nowom (..)
- Re: Nowomowa Pawlaka-Strażaka :-) Autor: ~mowa-trawa 2010-03-08 23:46
- Gadka-szmatka jak za PRL-u tylko te gładkie zwroty są inne, mowa trawa z której nic nie wynika, weźmy tę wypowiedź Pawlaka oraz porównajmy ją z generatorem przemówień komunistycznych ze strony http:// (..)
- Re: ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~Wnnetou 2010-03-08 21:35
- Masz rację nie puszczaj pary tym próżniakom z PO, za nasze pieniądze nic nie robią. Jak pomagać to tylko mądrym i z dobrymi intencjami.PiS na to zasłużył aby im pomóc.
- ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~Myślący 2010-03-08 21:21
- Problem niedoboru środków w ZUS na zaspokojenie potrzeb emerytalno-rentowych jest problemem sztucznym. Jest to najgłupszy do rozwiązania temat. Pieniądze są, tylko zostały wyrabowane z ZUS przez grupę (..)
- budfox, nie rozumiesz Autor: ~Ostatni Sprawiedliwy 2010-03-08 18:30
- dlaczego państwo tego nie reformuje? Ja postaram się to wytłumaczyć. 1. Strach przed krzykiem przyzwyczajonych do socjalizmu ludzi. 2. Indolencja (to chyba jasne). 3. Nie opłaca się - lepiej bredzić, (..)
- ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~WOLNY CZLOWIEK 2010-03-08 13:08
- płacicie przez 40 lat, właściwie ok 45 lat, czasami nawet i ponad tyle, jak ktoś zaczyna pracę po szk. średniej albo i studiuje i pracuje ( albo i studiuje i pracuje ) żyjemy dziesięć lat na emeryturz (..)
- Re: ZUS tonie i w dół ciągnie budżet Autor: ~JarekM 2010-03-08 12:47
- Witam! Mamy Wielki Post. To dobry moment dla katolików (choć nie tylko), aby zrewidować sposób myślenia o swoim życiu, nie tyko na starość, ale i obecnie. System emerytalny oparty na "solidaryzmi (..)
- ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~jn 2010-03-08 11:50
- Jak uniknąć ZUS? http://zus.pox.pl/bezskladek.htm
- ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~ytt 2010-03-08 11:00
- i kto mi teraz wmowi ze kurs zlotego nie jest sztucznie windowany w gore,az strach pomyslec co bedzie jak banki zachdnie odpuszcza sobie,a USA podniosa stopy procentowe .
- ZUS tonie i ciągnie za sobą budżet Autor: ~apostoł 2010-03-08 11:00
- Jak Tusk nie zlikwiduje KRUSu, to ZUS zatopi PO, a polska pójdzie drogą Islandii lub Grecji



Dodaj komentarz