Uzasadniając konieczność podniesienia wieku emerytalnego i ustanawiając go na poziomie 67. roku życia, rząd podparł się prognozami GUS-u z 2008 roku i Eurostatu z 2010 roku, zakładającymi, że do 2027 roku ludność Polski skurczy się do 37 milionów 200 tysięcy. Te prognozy są już nieaktualne, bo tak niski poziom ludności osiągnęliśmy już w ubiegłym roku, czyli 15 lat przed założonym terminem.
![]() | Grzegorz Marynowicz: O czym się nie mówi przed reformą emerytalną |
Eksperci uważają, że należy szybko przygotować nową prognozę demograficzną. Powinna ona zawierać kilka różnych wariantów zmian liczby ludności Polski. Również takie, które zakładają, ze milion rodaków wróci z zagranicy albo ze jeszcze jeden milion wyjedzie na obczyznę.
Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Dziennik Gazeta Prawna"/kl/dyd
Źródło:IAR































































