REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyborcze obietnice - podatki w dół i w górę

2011-08-24 07:14
publikacja
2011-08-24 07:14
Dodaj Bankier.pl w Google
Przekonywanie wyborców przed październikowymi wyborami parlamentarnymi trwa w najlepsze. Partie zapewniają, że będą dbać o gospodarkę, obniżać deficyt i dług, a jednocześnie... zwiększą wydatki - wynika z ankiety Rzeczpospolitej" przeprowadzonej w partiach obecnych w Sejmie.

SLD zamierza sięgnąć do kieszeni najbogatszych podatników. Proponuje wprowadzenie podatku bankowego i 40-procentowej stawki dla zarabiających ponad 200 tysięcy złotych rocznie. SLD chce też obniżki VAT z 23 do 19 procent. PJN i PSL domagają się powrotu do stawki 22 procent.

Po chce obniżać podatki i w końcu wprowadzić podatek liniowy, ale, jak twierdzi, dziś z uwagi na sytuację zewnętrzną i stan polskiej gospodarki nie ma na to szans. Najbardziej radykalne rozwiązania proponuje PJN. Chce zrównania stawki PIT do 19 procent, wprowadzenia podwójnej kwoty wolnej od podatku oraz likwidacji wszystkich ulg.

Oprócz PO i PJN pozostałe partie zapowiadają też likwidację różnic w emeryturach. Partie, z wyjątkiem PO, obiecują też ograniczyć liczbę urzędników.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Komentuje Łukasz Piechowiak, redaktor Bankier.pl

W zasadzie w Polsce mamy podatek liniowy. Są dwie skale podatkowe, czyli 18% i 32% od dochodu przekraczającego nieco ponad 85 tys. złotych. Jednak warto zauważyć, że najwyższy podatek płaci ok. 1,5% obywateli. Powrót do stawki 40% dla najbogatszych podatników to przysłowiowy strzał w stopę - bogaci Polacy potrafią unikać płacenia podatków, stać ich na profesjonalnych doradców podatkowych itp. Biorąc to pod uwagę, wpływy do budżetu wynikające ze zmiany skali byłyby po prostu znikome, rzędu maksymalnie 2 mld złotych. Z całą pewnością nie starczyłoby to na przywrócenie lekarza i dentysty w każdej szkole, a także masową budowę przedszkoli.

Co ciekawe, wprowadzenie 40% stawki miałoby być ciosem dla najbogatszych – ci "sparowali" by go z łatwością. Z kolei biednych lewica ratować chce poprzez obniżenie stawki VAT do 19%. W tym wypadku słusznie zauważa się, że mniejszy podatek przyczyniłby się do zwiększenia konsumpcji, a co za tym idzie - wyrównałyby się wpływy do budżetu. Tak, ale nie od razu. Do tego należy doliczyć koszty, jakie musieliby ponieść przedsiębiorcy np. związane z samym rejestrowaniem kas fiskalnych itd. Pomysł ciekawy, ale niemożliwy do wykonania. Innymi słowy, to tylko obietnica bez pokrycia.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Rzeczpospolita "/kl/dyd
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Obserwator.
Jak można obniżyć podatki skoro na wszystko brakuje, i wszyscy chcą tylko więcej i więcej. Co najwyżej mogą tylko wzrosnąc. Tylko naród ciemny, i nie potrafi pokojarzyć co realne a co nie.
~myślący
przestac rozdawac ludziom więc bedzie mozna obnizyc te podatki i przestac ich klamywac ze panstwo cokolwiek daje - pwoiedziec to jasno i wprost - skonczyc tą zabawe w ciuciu babkę od 20 lat
~Parmezanka
Prezentowanie swojego programu społeczno – gospodarczego przez SLD napotyka wściekłą agresywną nagonkę propagandową przez niektóre media z „Gazetą Wyborczą” na czele. Co się stało takiego że środowisko polityczne wyrosłe z robotniczego nurtu solidarności, które chętnie doradzało w czasie strajków i późniejszych Prezentowanie swojego programu społeczno – gospodarczego przez SLD napotyka wściekłą agresywną nagonkę propagandową przez niektóre media z „Gazetą Wyborczą” na czele. Co się stało takiego że środowisko polityczne wyrosłe z robotniczego nurtu solidarności, które chętnie doradzało w czasie strajków i późniejszych negocjacji z rządem w sprawie realizacji 21 stoczniowych postulatów, dziś przemawia zupełnie innym językiem. Wtedy w tym biednym , wyniszczonym strajkami i nieustającymi żądaniami kraju nie zastanawialiście się nad tym czy są pieniądze na realizację wygórowanych i nierealnych postulatów, bo wam nigdy nie chodziło o dobro ludzi pracy , wam chodziło o władzę, władzę dla siebie i swoich przedwojennych potomków. Kłamaliście od samego początku, zawsze chcieliście budować państwo dobrobytu , ale tylko dla siebie. Przez ostatnie 20 lat z powodzeniem to wam się udawało bo otumaniony waszą propagandą naród jeszcze wam wierzył. Dziś gdy odradzająca się ,sięgająca do swoich ideowych korzeni i coraz lepiej rozumiejąca swoje społeczne posłannictwo lewica jednocząca się wokół SLD, wraca do chociaż części tych postulatów, w końcu przez was napisanych i wywieszonych na bramie Stoczni Gdańskiej, wy nagle wpadacie w panikę i krytykujecie ich zaciekle. Widocznie boicie się odkrycia prawdy ,że nigdy wam na tych postulatach ani na tych którym miały one służyć nie zależało i nie zależy. Zadajecie śmieszne pytania ,skąd wziąć pieniądze na takie „pobożne życzenia” . Zniszczony wojną kraj, było stać na odbudowę państwa ze zniszczeń wojennych, budowę szkół, przedszkoli, darmową oświatę i służbę zdrowia, wczasy za grosze dla każdej rodziny i utrzymanie półmilionowej armii , dziś udajecie ,że nie wiecie skąd wziąć pieniądze na to wszystko, przecież to wszystko było , trzeba było tylko tego ludziom nie zabierać. Polska nie jest biednym krajem i ma dużo pieniędzy, tylko nie ma gospodarza który dbałby jednakowo o wszystkich. Wystarczy powrócić do poprzedniej , progresywnej skali podatku PIT aby odzyskać 20 mld. zł rocznie, zrewidować radykalnie przywileje finansowe Kościoła Katolickiego aby zyskać kolejne 10 mld. Zlikwidować składki do OFE aby zyskać znowu 20 mld. rocznie, odebrać zgromadzone tam już środki finansowe i spłacić nimi część zadłużenia, bo one przecież z długu pochodziły, co spowoduje że zmniejszony dług będzie wymagał płacenia niższych odsetek , przynajmniej o 12 mld. Jak sami widzicie przy dobrym gospodarowaniu możemy wcale nie mieć deficytu budżetu, mieć dług publiczny zmniejszony o jedną trzecią z tendencją malejącą i jeszcze zostanie na jak to wy mówicie na „pobożne życzenia” dla milionów zwykłych obywateli. A może coś jest nie tak? – to policzcie sobie sami , tylko uczciwie.
~kasia
"Partie, z wyjątkiem PO, obiecują też ograniczyć liczbę urzędników. " PO jak zawsze za biurokracją. Ha, ha, ha
~Vatowiec
PO podniosło VAT nie o 1% ale o wiele więcej. Przykład? Bułka hamburgerowa została mocą tej samej ustawy, która podnosiła VAT, przeniesiona do innej grupy KPWiU co spowodowało, że jest naliczany 23% VAT! Czyli PO podniosła nam o 16% cenę jednego z najczęściej kupowanego produktu. Bułka to tylko przykład bo jest cała masa produktów,PO podniosło VAT nie o 1% ale o wiele więcej. Przykład? Bułka hamburgerowa została mocą tej samej ustawy, która podnosiła VAT, przeniesiona do innej grupy KPWiU co spowodowało, że jest naliczany 23% VAT! Czyli PO podniosła nam o 16% cenę jednego z najczęściej kupowanego produktu. Bułka to tylko przykład bo jest cała masa produktów, które w rzeczywistości zdrożały o 16 i więcej procent. Podniesienie podatku VAT o 1% to plucie w twarz i mówienie, że pada. PO zrobiło ludzi w wała. Kolejny raz.
~myślący
dlatego trzeba głosować na Nową Prawicę która mówi wyraźnie że NIC nie da nikomu a nie jak małe dziecko non stop się nabierać na PO-PiS-PSL-SLD i dziwić że się nic nie zmienia

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki