REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiosenne osłabienie w USA

2002-03-21 14:40
publikacja
2002-03-21 14:40

Wiosenne osłabienie w USA


Wydaje się, że główne indeksy amerykańskie coraz bardziej wyczerpują swój potencjał wzrostowy. Dow Jones z trudem kończy impuls rozpoczęty w połowie lutego, a Nasdaq nie jest nawet w stanie powtórnie przetestować ostatniego szczytu z 8 marca. Ostatnie posiedzenie FED jest już historią, i chyba nie jego wyniki są teraz przedmiotem największego zainteresowania inwestorów. Przede wszystkim rynki stały się wykupione, spółki, które zwykle przewodzą wzrostom w okresie początkowego ożywienia po recesji osiągnęły już relatywnie wysokie ceny, reszta nie bardzo zasługuje na silniejsze kupno, pomijając pojedyncze rodzynki, ale te nie mają tak silnego wpływu na szeroki rynek. Zbliża się także sezon ogłaszania przez firmy ostatniej przed wynikami aktualizacji prognoz, tego lekceważyć nie można, gorszy ton wypowiedzi jednej wielkiej i ważnej spółki może odebrać posiadane już teoretyczne zyski graczy. Nie zasypiają gruszek w popiele analitycy techniczni, podając przykłady różnych wskaźników, które według nich dobitnie sygnalizują osiągane właśnie szczyty na NYSE i na rynku Nasdaq. Inwestorzy wyciągając wnioski z tak dyskutowanych tematów stają się mniej aktywni, podejrzewając, że okazje do kupna pojawią się na znacznie niższych poziomach. Na parkietach pojawił się marazm, z którego wybicie wydaje się mieć tylko jeden kierunek, na południe. Potrzebna jest tylko iskra, a tych zapewne w najbliższej przyszłości nie zabraknie. Byki mają tylko jeden argument, "skoro większość uważa, że nadchodzą spadki...", niestety złote zasady też mają swoje wyjątki.


Wczorajsza sesja zakończyła się jeszcze gorzej, niż się zaczęła. Końcowe trzy godziny to wprawdzie łagodna, ale równia pochyła, chyba nikt nie próbował się jej przeciwstawić. Dow Jones osiągnął 10501,5 pkt, spadając -133,6 pkt, lub o -1,26%, Nasdaq 1832,9 pkt, -47,9 pkt, -2,55%, a S&P 500 1151,8 pkt , -18,4 pkt, -1,58%. Wszystko należało do niedźwiedzi. Na rynku technologicznym silniejsze spadki półprzewodników, sektora internetu, i infrastruktury sieci. Na szerokim rynku NYSE kupno pojawiło się tylko dla sektora złota i spółek paliwowo-energetycznych. Taki akademicki rozkład wewnętrznych akcentów nie dawał szans na pobudzenie jakiegokolwiek popytu, szczególnie, że nie reagowano na lepsze dane z rynku budownictwa, ale także na lepszy raport SEMI z lutowej sprzedaży półprzewodników na północnoamerykańskim rynku. Z łatwością poddano się natomiast sugestiom analityka z Salomon Smith Barney, który obniżył szacunki wyników dla Intela, co spowodowało ogólną słabość całego sektora. Zniżkowali też obaj kandydaci do fuzji; H-P i Compaq, po ogłoszeniu przez H-P zwycięstwa opcji połączenia spółek niewielką ilością głosów (to dane nieoficjalne zarządu H-P, a opozycja twierdzi, że margines błędu nie pozwala na takie wnioski). Obroty na obu rynkach były niskie, co może sugerować, że to nie wtorkowa decyzja i zmiana nastawienia FED maja obecnie decydujące znaczenie.


Otwarcie sesji w Europie było słabe, czyli zgodne z wczorajszymi nastrojami na Wall Street. Z biegiem dnia straty były odrabiane i we wczesnych godzinach popołudniowych główne indeksy większych giełd starego kontynentu znajdowały się w strefie północnej, ale bardzo blisko poziomu zera. Zniesieniu porannym stratom pomogły przede wszystkim telekomy, dzięki lepszym wynikom France Telecom i Orange, oraz popyt na akcje producentów samochodów, na bazie cieplejszych ocen analityków co do prognoz sprzedaży tego sektora w USA. Po stronie podaży były sektory : finansowy i paliwowo-energetyczny, ten ostatni w związku ze spadkiem cen ropy naftowej. Poza tym zmagania europejskie nie przyniosły ważniejszych informacji.


Spółki amerykańskie notowane na starym kontynencie od rana lekko odbiły w górę na fali oczekiwań odreagowania wczorajszych spadków, ale także bez istotnych, nowych wiadomości. Zwyżkowały IBM, Cisco, JDS Uniphase, ale Intel nie pokazał pozytywnych sygnałów po wczorajszym sporym spadku wywołanym akcją analityków. Słabo zachowuje się Qualcomm, chińska spółka China Unicom podała, że przyrost abonentów jej operatora komórkowego jest niezadowalający, a Qualcomm ma udziały w wykorzystywanej tam technologii. Ponadto Lehman obniżył prognozy wyników dla AOL Time Warner, a CS First Boston podwyższył dla Media General. Z porannych notowań wynika, że generalnie nastawienie lekko się poprawiło, ale bez Intela trudno będzie pociągnąć indeksy silniej w górę.


PMI Nasdaqa 100 otworzył się o godz. 14:15 na poziomie +0,6 pkt (+0,05%). Intel rośnie o 0,4%, Qualcomm spada o 1%, duża ilość spółek nie zmienia swoich wczorajszych poziomów, jeszcze więcej nie otwiera się. O godz. 14:30 podano kolejne dane makroekonomiczne. Lutowy wskaźnik cen detalicznych CPI wzrósł o 0,2% ( w styczniu +0,2%), a CPI core czyli inflacja bazowa wzrosła o 0,3% (styczeń +0,2%). Dane w ramach oczekiwań, ale nieco większy wzrost CPI core wywoła dyskusję na temat zagrożenia inflacyjnego. Tygodniowa liczba wniosków o pierwszy zasiłek dla bezrobotnych spadła o 12 tys. i wyniosła 371 tys. ( w poprzednim tygodniu 377 tys.). Bezrobocie wciąż lekko zniżkuje. To nie wszystkie dzisiejsze emocje, o 16:00 ogłoszone zostaną wiodące wskaźniki, o 18:00 raport Philadelphia FED. PMI po danych o 14:35 wskazywał +1 pkt (+0,07%), czyli praktycznie bez reakcji. Czyżby coś zablokowało aktywność inwestorów? Nadal spora liczba spółek pozostaje zamknięta, co może zapowiadać kolejny dzień niskich obrotów. Kierunku z tych fusów wywróżyć nie sposób...









Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki