REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiatr da więcej miejsc pracy niż węgiel?

2015-10-29 09:55
publikacja
2015-10-29 09:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Energetyka wiatrowa za 15 lat może zatrudniać w Polsce więcej pracowników niż górnictwo - oceniają eksperci WISE. Dużo musiałoby się jednak wydarzyć. Po pierwsze, nasz kraj musiałby przyjąć stabilną politykę energetyczną, zakładającą, że budujemy potencjał biznesowy w tym obszarze.

fot. / / Wysokienapiecie.pl

Warszawski Instytut Studiów Energetycznych szacuje, że w optymistycznym scenariuszu do 2030 r. branża energetyki wiatrowej może stworzyć w Polsce nawet 42 tys. miejsc pracy, w tym 11 tys. w przemyśle. Obecnie zatrudnia 8,4 tys. osób, z tego 3,4 tys. w bezpośrednim otoczeniu branży. Dla porównania, w przemyśle cementowym pracuje w Polsce ok. 6 tys. osób, a w rafineryjnym - 9 tys.

Górnictwo węgla kamiennego zatrudnia tymczasem około 100 tys. osób, ale to będzie zmieniać. Według WISE jest to branża schyłkowa, która po nieuchronnej restrukturyzacji będzie zatrudniać od 4 do 16 tys. pracowników. Dlaczego? Długofalowe perspektywy górnictwa wynikają w dużej mierze z czynników pozostających poza krajową kontrolą (m. in. sytuacja na globalnym rynku węgla, zakaz dotowania nierentownych kopalń w UE i inne).

Tymczasem rozwój energetyki wiatrowej będzie w dużym stopniu zależał od kształtu regulacji tworzonych w Polsce. - Kraje, które zbudowały potencjał przemysłowy w energetyce to te, które miały konsekwentną politykę energetyczną i wiedziały co chcą zamawiać i kiedy. Sektor energetyczny nie jest przy tym wyjątkiem - mówi Maciej Bukowski, prezes WISE.

Przypomina, że Polska mierzy się dziś z potrzebą dostosowań w polityce energetyczno-klimatycznej. - Jeśli będziemy mieć w niej stabilny, długofalowy plan, to dzięki inwestycjom w sektorze, rozwiną się polskie firmy usługowe i przemysłowe, które nie tylko stworzą stabilne i konkurencyjne miejsca pracy o wysokiej wartości dodanej, ale i prawdopodobnie w oparciu o nie poszerzą nasze możliwości eksportowe. Nie da się za to zbudować biznesu na polityce bardzo zmiennej, niepewnej, polegającej wyłącznie na doraźnych działaniach, których nie da się przewidzieć nawet na dwa-trzy lata naprzód - wyjaśnia Bukowski.

Wakacje na giełdzie

Jako wzór stawia bydgoską Pesę i wielkopolski Solaris. - Polskie miasta od lat 1990 konsekwentnie modernizują swoje tabory autobusowe i tramwajowe. To umożliwiło szybki rozwój polskich dostawców, którzy na bazie tego krajowego potencjału budują również coraz silniejszą pozycję na rynkach zagranicznych - uważa Maciej Bukowski.

Jego zdaniem na rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce skorzystaliby nie tylko producenci komponentów, ale też firmy IT, czy serwisowe. W skrócie - polscy przedsiębiorcy. W długim okresie będą oni prawdopodobnie szukać odbiorców na całym świecie - wszędzie tam gdzie otwiera się rynek dla farm wiatrowych - jednak by to uprawdopodobnić kluczowe jest wysłanie do nich jasnego sygnału, że ten segment rynku będzie się także rozwijał w Polsce. To znacznie ułatwi tym - już istniejącym ale i nowym - firmom planowanie i podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Czytaj więcej: Jaka jest różnica między wiatrakami a pozostałymi gałęziami energetyki?

Justyna Piszczatowska

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~ek
Dojdzie do tego że będziemy mieli prawie same wiatraki co w dniach prawie bezwietrznych oraz w czasie silnych wiatrów też /bezpieczeństwo !/ nie mamy prądu a Rosjanie którzy mają w dupie UE-regulacje i UE-prawo-chętnie nam ten prąd wtedy sprzedadzą po podwójnej,potrójnej cenie. Biznes is biznes a pan Putin do idiotów nie należy, Dojdzie do tego że będziemy mieli prawie same wiatraki co w dniach prawie bezwietrznych oraz w czasie silnych wiatrów też /bezpieczeństwo !/ nie mamy prądu a Rosjanie którzy mają w dupie UE-regulacje i UE-prawo-chętnie nam ten prąd wtedy sprzedadzą po podwójnej,potrójnej cenie. Biznes is biznes a pan Putin do idiotów nie należy, a ostatnią rzeczą którą będzie się przejmowal jest to że ta energia pochodzić będzie z węgla (kamiennego, brunatnego niepotrzebne skreślić) I już widzę tysiące "ekologów" chcących go zmusić by tego nie robił...
Umrze biedak ze śmiechu.
~szczygieł
Górnikom trzeba pomóc. Do likwidacji jest ok.15 kopalń. Ale żeby odbyło się to bez konfliktów społecznych wystarczy, że uruchomi się program dobrowolnych urlopów górniczych i zlikwiduje ustawę nakazującą odrobienie wojska. Pomysł stary ,a co najważniejsze SPRAWDZONY !!!
~maciej
87% robimy z węgla kamiennego i brunatnego. jak myślisz, ile tych wiatraków trzeba postawić żeby to pokryć. A co gdy bezwietrzna pogoda? Przyklad był niedawno. Blackout a na pomorzu wiatraki nie robiły prądu (zdolność około 1,5 GW) mimmo że brakowało 5GW energii bo nie wiał wiaterek.

Musi być mix energetyczny bo mamy zimy
87% robimy z węgla kamiennego i brunatnego. jak myślisz, ile tych wiatraków trzeba postawić żeby to pokryć. A co gdy bezwietrzna pogoda? Przyklad był niedawno. Blackout a na pomorzu wiatraki nie robiły prądu (zdolność około 1,5 GW) mimmo że brakowało 5GW energii bo nie wiał wiaterek.

Musi być mix energetyczny bo mamy zimy bez słońca, dużo bezwietrznych dni na wielu obszarach, węgla mamy pod dostatkiem no i pan Grad mocno od 3 lat szuka miejsca na elektrownię atomowią za 100 000 PLN> wypłaty na miesiąc (dzięki PO). A no i mamy agencję kosmiczną dzieki PSL bedziemy szukac żyznych gleb na księżycu, zeby polski rolnik mógl podnieść (jeszcze bardziej) wydajność z hektara.
~autor
Większość patentów i rozwiązań mają firmy niemieckie. Ponieważ tam rynek jest już nasycony to szukają jeleni za granicą czyli u nas. Jedno jest pewne, napędzimy gospodarkę ale niemiecką.
~Tomi123123
Górnikom trzeba pomóc się przekwalifikować i zamiast 1000 m pod ziemią mogą pracować na powierzchni lub 10m nad ziemią instalując panele słoneczne.
~azaz
Oni są w znakomitej większości nie reformowalni ! Im się należy i nigdy się nie zgodzą na inną pracę ! Utwierdza ich w tym kolejna ekipa rządząca mająca tylko węgiel na widoku ! By to zmienić trzeba mieć "jaja" ale na to się nie zanosi !
~anpolade
Niemcy pozbywają się energii wiatrowej bo to nieopłacalne pod każdym względem.A nam je wpychają. Tak jak i ze stocznią było, swoją dofinnasowali a nam zabronili dofinansować nasze własne stocznie. Energia ta jest droższa kilka razy więcej niż uzyskana z węgla i do tej energii wiatrowej dopłacalibyśmy my wszyscy czyli podatnicy.
Brukowce
Niemcy pozbywają się energii wiatrowej bo to nieopłacalne pod każdym względem.A nam je wpychają. Tak jak i ze stocznią było, swoją dofinnasowali a nam zabronili dofinansować nasze własne stocznie. Energia ta jest droższa kilka razy więcej niż uzyskana z węgla i do tej energii wiatrowej dopłacalibyśmy my wszyscy czyli podatnicy.
Brukowce poniemieckie wciskają nam kit i te elektrownie tylko po to abyśmy dopłacali do niemieckich wiatraków które są i będą w Polsce nie dla naszej korzyści.

~Małointeligentnyryl
Jak by mi ktoś odrazu tłumaczył, że będą nowe zakłady a cała infrastruktura, energi elektrycznej się zmieni. To może bym niedar japy, że ze likwidują 100 tś miejsc pracy, jak tyś powyżej ujął niechcą się dogadać. Pozwalają tylko przejąć nasz wszystkich kapitał jakim są kopalnie, ludzią, którzy wiedzą że z węgla się nie tylko prąd Jak by mi ktoś odrazu tłumaczył, że będą nowe zakłady a cała infrastruktura, energi elektrycznej się zmieni. To może bym niedar japy, że ze likwidują 100 tś miejsc pracy, jak tyś powyżej ujął niechcą się dogadać. Pozwalają tylko przejąć nasz wszystkich kapitał jakim są kopalnie, ludzią, którzy wiedzą że z węgla się nie tylko prąd i ciepło wytwarza.
~polak2
dlaczego polski wegiel kosztuje 800zł a ruski 600zł?zabronić sprowadzać Ruski wegiel a polski sprzedawac po 600zł. i wszyscy bedą zadowoleni..........a tak zarabiaja ci na ruskim weglu i Rus.
~Jasko
Polaku, więcej zdecydowania. Jak jak zabronisz Ruskim dostarczać tańszy węgiel, to "nasz" będzie kosztował po 1000zl

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki