REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Węgry: coraz bardziej brakuje rąk do pracy

2016-07-14 10:31
publikacja
2016-07-14 10:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Niedostatek siły roboczej na Węgrzech jest coraz poważniejszym problemem, co wynika z emigracji oraz przyczyn demograficznych - podał w czwartek węgierski tygodnik gospodarczy "Vilaggazdasag".

fot. Kacper Pempel / / FORUM

Nowe dane pokazują, że niedostatek siły roboczej jest na Węgrzech coraz dramatyczniejszy: w pierwszym kwartale 2016 roku w przedsiębiorstwach gospodarki narodowej zatrudniających co najmniej 5 osób czekało na pracowników 36 tys. posad, a w instytucjach budżetowych - 14,5 tys. W tym pierwszym przypadku oznacza to wzrost o 9 tys., czyli o 33 proc. w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego - pisze "Vilaggazdasag", powołując się na dane Centralnego Urzędu Statystycznego (KSH).

Wakacje na giełdzie

Według KSH najwięcej rąk do pracy - 18 tys. brakowało w środkowych Węgrzech, które są regionem najszybciej się rozwijającym i oferującym najwięcej miejsc pracy. Niedostatek siły roboczej daje się zauważyć także w regionach o stosunkowo wysokim bezrobociu, co wynika przede wszystkim z tego, że podaż na rynku nie odpowiada specjalnościom, w których poszukiwani są pracownicy.

KSH podkreśla, że jeszcze nigdy nie było tak dużych braków siły roboczej w przemyśle przetwórczym, który jest największym pracodawcą branżowym na Węgrzech i zatrudnia 660 tys. osób. Teraz na pracowników czeka w nim 2,1 proc. posad. Największy odsetek wakatów występuje w firmach produkujących komputery i sprzęt elektroniczny - 4 proc.

Niedostatek siły roboczej wynika, obok emigracji, głównie z przyczyn demograficznych - z powodu spadku liczby urodzeń co roku w wiek produkcyjny wchodzi o kilkadziesiąt tysięcy osób mniej niż kilkadziesiąt lat temu, a na emeryturę odchodzi rocznie znacznie więcej ludzi, niż pojawia się na rynku pracy - cytuje tygodnik wiceprezesa Krajowego Stowarzyszenia Pracodawców i Zakładów Przemysłowych (MGYOSZ) Petera Lakatosa.

Według niego zatrudnienie obcokrajowców nie jest rozwiązaniem. Należałoby poprawić efektywność pracy poprzez np. optymalizację procesu produkcyjnego przy użyciu techniki komputerowej czy robotów. Innym źródłem siły roboczej mogłoby być skierowanie na rynek części pracowników sfery publicznej. I wreszcie - zaznaczył - wiele może pomóc oświata.

Minister pracy Mihaly Varga powiedział na początku miesiąca, że zgadza się z postulatem MGYOSZ, by w razie potrzeby zatrudnić w kraju wykwalifikowanych cudzoziemców. Wywołało to drwiące komentarze w prasie węgierskiej wobec zdecydowanie antyimigracyjnej polityki rządu i planowanego na 2 października referendum w sprawie kwot przyjmowanych uchodźców. Czyli imigranci mogą jednak przyjechać do pracy? - zapytał dziennik "Magyar Nemzet". (PAP)

mw/ akl/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~plazowicz
Jeśli kogoś tam brakuje to fachowców. Bezrobocie mają podobnie wysokie jak my. Ukryte i strukturalne.
~silvio_gesell
Brakuje rąk do pracy choć ludzie nie muszą tyle pracować. To efekt uboczny opodatkowania pracy, które zmusza ludzi do pracowania więcej godzin by zarobić na tych, którzy nie robią nic i żyją ze wzrostu wartości ziemi.
~Hansen
Powinni sobie sprowadzić milion nygusów z Bliskiego Wschodu to jeszcze bardziej będzie im brakowało rąk do pracy. Nygusów trzeba będzie bowiem żywić, obsługiwać, sprzątać po nich, zapewnić im tłumaczy, opiekę medyczną i prawną. A nygus i tak do żadnej roboty się nie weźmie.

Chcecie mieć pożytek z imigrantów ? Sprowadźcie Chińczyków
Powinni sobie sprowadzić milion nygusów z Bliskiego Wschodu to jeszcze bardziej będzie im brakowało rąk do pracy. Nygusów trzeba będzie bowiem żywić, obsługiwać, sprzątać po nich, zapewnić im tłumaczy, opiekę medyczną i prawną. A nygus i tak do żadnej roboty się nie weźmie.

Chcecie mieć pożytek z imigrantów ? Sprowadźcie Chińczyków albo Wietnamczyków
~sf
pewnie nie chcą jeb...ć z grosze jak Polacy...
~Mutiner
Setki tysięcy inżynierów i lekarzy z Bliskiego Wschodu czeka na możliwlść dostania się do Europy.
~Max
Setki tysięcy inżynierów i lekarzy z Polski dostało się na wyspy, tylko ciekawe czemu 95 % z nich myje angielskie kible?
~ola
Ale brednie piszesz. Setki tysięcy lekarzy? Może znachorów. Inżynierowie. Od czego? Może od piaskowania.
~xyz odpowiada ~Max
To, ze ty kible myjesz to nie znaczy, ze wszyscy.
~8kris
Węgrzy tak jak Polacy zaczynają myśleć i przestają być darmowymi robolami w międzynarodowych koncernach. Za uczciwą pracę godna płaca i znajdą się pracownicy.
~Fakty
A może to państwo Polskie okrada Polaków przez nieludzkie opodatkowanie pracy i skrajne rozdawnictwo wyłudzonych w ten sposób pieniędzy. W UK koszt pracy przy zarobku ok. 6000 PLN to jakieś 700 - 800 PLN, w Polsce przy zarobku na rękę 1350 PLN, koszt pracy to 900 PLN. Nie widzisz tu dysproporcji ? A jeśli naprawdę zachodni kapitał A może to państwo Polskie okrada Polaków przez nieludzkie opodatkowanie pracy i skrajne rozdawnictwo wyłudzonych w ten sposób pieniędzy. W UK koszt pracy przy zarobku ok. 6000 PLN to jakieś 700 - 800 PLN, w Polsce przy zarobku na rękę 1350 PLN, koszt pracy to 900 PLN. Nie widzisz tu dysproporcji ? A jeśli naprawdę zachodni kapitał jest taki zły to zapraszam na Ukrainę, prawie 100 % majątku w rękach oligarchów. Taa dopiero ludzie mają raj.

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki