2005-02-10 12:31 Źródło: Twoja-Firma.pl
Wdowiec zeznaje bez adresu
Z możliwości łącznego opodatkowania dochodów z małżonkiem skorzystają podatnicy, których współmałżonek zmarł w trakcie 2004 r. W zeznaniu PIT-37 nie ma jednak odrębnej rubryki, która informowałaby, że składa je wdowiec.
Ustawa z dnia 18 listopada 2004 r. nowelizująca ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. nr 263, poz. 2619) umożliwiła w zeznaniu podatkowym za 2004 r. łączne opodatkowanie dochodów małżonków, którzy zawarli związek małżeński przed 2004 r., a ich małżonek zmarł w trakcie 2004 r., oraz tym, którzy pozostawali w związku małżeńskim przez cały 2004 r., a ich małżonek zmarł przed złożeniem zeznania podatkowego za 2004 r. Osoby te mogą złożyć wniosek o łączne opodatkowanie dochodów, jeśli spełniają dodatkowe warunki.
Problemy pojawiają się przy wypełnieniu zeznania. Taki PIT zostanie podpisany wyłącznie przez małżonka, który wnioskuje o zastosowanie łącznego opodatkowania. Jeden podpis pod rocznym zeznaniem może znaleźć się także w przypadku, gdy oboje małżonkowie żyją, a jedno z nich zapomniało podpisać zeznania. Właśnie tu rodzi się problem. Urzędy skarbowe mogą bowiem wzywać wdowy lub wdowców w celu uzupełnienia podpisu sądząc, że są to zeznania, które złożyli oboje żyjący małżonkowie, ale jedno z nich nie podpisało się.
Niestety, nie ma jednolitej praktyki, choć taka powinna być. Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że wdowa lub wdowiec wypełniając PIT, nie wpisują w polach dotyczących danych małżonka nieżyjącego jego adresu. Informacja ta nie znalazła się wprawdzie w broszurze informacyjnej do PIT-37 i PIT-36, ale ministerstwo nie było pewne, czy nowelizacja rzeczywiście zacznie obowiązywać. Niestety, podatnicy nie zawsze dowiedzą się o tym w swoim urzędzie skarbowym.
Przykładowo w Warszawie podatnik wnioskujący o wspólne opodatkowanie z nieżyjącym małżonkiem w polu przeznaczonym na podpis nieżyjącego małżonka wpisuje datę jego śmierci. O tym, że nie należy wpisywać danych adresowych nieżyjącego małżonka, wiedziano z kolei w US w Krakowie. Natomiast w pierwszym US w Gdyni nie widziano żadnego problemu. Zawsze można wezwać podatnika do uzupełnienia podpisu, a jeśli okaże się, że to wdowiec, nic nie szkodzi. Wdowcy rozliczali się z podatków już wcześniej i nie było problemów.
(na podst.: Gazeta Prawna)
Ustawa z dnia 18 listopada 2004 r. nowelizująca ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. nr 263, poz. 2619) umożliwiła w zeznaniu podatkowym za 2004 r. łączne opodatkowanie dochodów małżonków, którzy zawarli związek małżeński przed 2004 r., a ich małżonek zmarł w trakcie 2004 r., oraz tym, którzy pozostawali w związku małżeńskim przez cały 2004 r., a ich małżonek zmarł przed złożeniem zeznania podatkowego za 2004 r. Osoby te mogą złożyć wniosek o łączne opodatkowanie dochodów, jeśli spełniają dodatkowe warunki.
Problemy pojawiają się przy wypełnieniu zeznania. Taki PIT zostanie podpisany wyłącznie przez małżonka, który wnioskuje o zastosowanie łącznego opodatkowania. Jeden podpis pod rocznym zeznaniem może znaleźć się także w przypadku, gdy oboje małżonkowie żyją, a jedno z nich zapomniało podpisać zeznania. Właśnie tu rodzi się problem. Urzędy skarbowe mogą bowiem wzywać wdowy lub wdowców w celu uzupełnienia podpisu sądząc, że są to zeznania, które złożyli oboje żyjący małżonkowie, ale jedno z nich nie podpisało się.
Niestety, nie ma jednolitej praktyki, choć taka powinna być. Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że wdowa lub wdowiec wypełniając PIT, nie wpisują w polach dotyczących danych małżonka nieżyjącego jego adresu. Informacja ta nie znalazła się wprawdzie w broszurze informacyjnej do PIT-37 i PIT-36, ale ministerstwo nie było pewne, czy nowelizacja rzeczywiście zacznie obowiązywać. Niestety, podatnicy nie zawsze dowiedzą się o tym w swoim urzędzie skarbowym.
Przykładowo w Warszawie podatnik wnioskujący o wspólne opodatkowanie z nieżyjącym małżonkiem w polu przeznaczonym na podpis nieżyjącego małżonka wpisuje datę jego śmierci. O tym, że nie należy wpisywać danych adresowych nieżyjącego małżonka, wiedziano z kolei w US w Krakowie. Natomiast w pierwszym US w Gdyni nie widziano żadnego problemu. Zawsze można wezwać podatnika do uzupełnienia podpisu, a jeśli okaże się, że to wdowiec, nic nie szkodzi. Wdowcy rozliczali się z podatków już wcześniej i nie było problemów.
(na podst.: Gazeta Prawna)








Dodaj komentarz