2009-08-10 06:10 Źródło: Polska
Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku
Zamierzam zaciągnąć kredyt hipoteczny. Na jaką walutę się zdecydować po ostatnich zawirowaniach związanych z kryzysem. Czy frank nie jest zbyt niebezpieczny? Andrzej K., Warszawa Marek Nienałtowski, główny analityk Money Expert
W moim subiektywnym odczuciu, w obecnej chwili, odpowiedź na pytanie na to, w jakiej walucie zaciągać kredyt, jest dość oczywista. Jeśli ktoś ma szansę, niech bierze go nie w złotym, ale w euro lub franku.
Po pierwsze, bieżąca rata kredytu w obu tych walutach będzie zdecydowanie mniejsza niż w złotym, gdyż różnica w poziomie rynkowych stóp procentowych pomiędzy Polską a Eurolandem i Szwajcarią jest bardzo duża (i będzie się pewnie jeszcze przynajmniej przez jakiś czas utrzymywać), mniejsza średnio o 0,8 pkt proc. Marża, stosowana przy kredytach złotowych, nie jest w stanie tego zrekompensować.
Po drugie, pozycja naszej waluty w historycznym ujęciu dobra więc na zdrowy rozsądek, dużo gorsza być już raczej nie może. Innym problemem jest natomiast to, że w obecnej chwili banki w Polsce ogólnie niechętnie udzielają kredytów walutowych. Na początku lipca kredytu we frankach skłonnych było udzielić mniej niż jedna trzecia banków w Polsce, choć rok temu dawały je prawie wszystkie. W przypadku kredytów w euro na dziś można liczyć na jakieś 40 proc. instytucji.
Cóż, mamy kryzys. Co ciekawe, jeżeli wziąć by do ręki tylko i wyłącznie dane dotyczące średniego oprocentowania kredytów w złotym i szwajcarskim franku z lipca 2008 r. i lipca 2009 r., można by jednak śmiało powiedzieć: kryzys, jaki kryzys? - przecież na papierze niewiele się zmieniło.
I rzeczywiście, na pierwszy rzut oka jest to prawdą. Na przestrzeni ostatniego roku średnie oprocentowanie kredytu w złotym i franku w obu przypadkach tylko nieznacznie spadło i wynosiło ok. 7,13 proc. i 3,99 proc. Dokładnie rok wcześniej było to odpowiednio około 7,66 proc. i 4,20 proc.
Patrząc jednak uważniej, wyraźnie już widać, że w drastycznym stopniu zmianie uległa struktura tego oprocentowania. Na fali kryzysu marże bankowe w naszym kraju poszły silnie do góry, a trzymiesięczne rynkowe stopy procentowe w Szwajcarii, Eurolandzie i Polsce spadły - w dwóch pierwszych przypadkach drastycznie, bo aż o 86 proc. i 79 proc.
O ile jeszcze w lipcu 2008 roku przy kredycie złotowym kontrybucja stopy procentowej do całości oprocentowania wynosiła 6,66 proc., a wkład marży wynosił ok. 1 proc., tak już rok później było to odpowiednio 4,33 proc. i 2,80 proc.
Marek Nienałtowski
/ Polska
W moim subiektywnym odczuciu, w obecnej chwili, odpowiedź na pytanie na to, w jakiej walucie zaciągać kredyt, jest dość oczywista. Jeśli ktoś ma szansę, niech bierze go nie w złotym, ale w euro lub franku.
Po pierwsze, bieżąca rata kredytu w obu tych walutach będzie zdecydowanie mniejsza niż w złotym, gdyż różnica w poziomie rynkowych stóp procentowych pomiędzy Polską a Eurolandem i Szwajcarią jest bardzo duża (i będzie się pewnie jeszcze przynajmniej przez jakiś czas utrzymywać), mniejsza średnio o 0,8 pkt proc. Marża, stosowana przy kredytach złotowych, nie jest w stanie tego zrekompensować.
Po drugie, pozycja naszej waluty w historycznym ujęciu dobra więc na zdrowy rozsądek, dużo gorsza być już raczej nie może. Innym problemem jest natomiast to, że w obecnej chwili banki w Polsce ogólnie niechętnie udzielają kredytów walutowych. Na początku lipca kredytu we frankach skłonnych było udzielić mniej niż jedna trzecia banków w Polsce, choć rok temu dawały je prawie wszystkie. W przypadku kredytów w euro na dziś można liczyć na jakieś 40 proc. instytucji.
Cóż, mamy kryzys. Co ciekawe, jeżeli wziąć by do ręki tylko i wyłącznie dane dotyczące średniego oprocentowania kredytów w złotym i szwajcarskim franku z lipca 2008 r. i lipca 2009 r., można by jednak śmiało powiedzieć: kryzys, jaki kryzys? - przecież na papierze niewiele się zmieniło.
I rzeczywiście, na pierwszy rzut oka jest to prawdą. Na przestrzeni ostatniego roku średnie oprocentowanie kredytu w złotym i franku w obu przypadkach tylko nieznacznie spadło i wynosiło ok. 7,13 proc. i 3,99 proc. Dokładnie rok wcześniej było to odpowiednio około 7,66 proc. i 4,20 proc.
Patrząc jednak uważniej, wyraźnie już widać, że w drastycznym stopniu zmianie uległa struktura tego oprocentowania. Na fali kryzysu marże bankowe w naszym kraju poszły silnie do góry, a trzymiesięczne rynkowe stopy procentowe w Szwajcarii, Eurolandzie i Polsce spadły - w dwóch pierwszych przypadkach drastycznie, bo aż o 86 proc. i 79 proc.
O ile jeszcze w lipcu 2008 roku przy kredycie złotowym kontrybucja stopy procentowej do całości oprocentowania wynosiła 6,66 proc., a wkład marży wynosił ok. 1 proc., tak już rok później było to odpowiednio 4,33 proc. i 2,80 proc.
Marek Nienałtowski
/ Polska
- Re: Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku Autor: ~WiesiekUPR 2009-08-10 11:10
- Typowa ściema i szukanie naiwnych, ani słowa w artykuje o ryzyku kursowym, tylko o oprocentowaniu. Miał rację ktoś na tym forum, że w styczniu był dobry okres na kredyt walutowy. Teraz gołym okiem wid (..)
- Re: Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku Autor: ~stoik 2009-08-10 09:49
- Prosperity oraz kryzys ujawniły widełki kursu dla złotego. Wygląda na to że złoty nie będzie słabszy niż 4,80 za euro i mocniejszy niż 3,30 za euro. Obecnie jesteśmy blisko średniej tj. 4,05 z euro. Z (..)
- Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku Autor: ~inwestor 2009-08-10 08:50
- Jak zwykle jest rynek i owczy ped, bo jak w styczniu franek byl po ok 3 zł to wzgledem najnizszego notowania franka z poprzednich wakacji było 50 % wyzej wiec kolejna zwyzka o poiwdzmy 30 groszy czyli (..)
- Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku Autor: ~fsdk;lskd;flk 2009-08-10 08:40
- W styczniu dostać kredyt we frankach nie było tak łatwo dostać. Banki nie sa głupie i wbrew pozorom nie prowadzą polityki wolnego rynku
- Warto rozważyć wzięcie kredytu w euro bądź franku Autor: ~Europejczyk 2009-08-10 08:28
- Musztarda po obiedzie. Najkorzystniej było brać kredyty walutowe w styczniu ale media dziwnie milczały w tej sprawie, podobnie w sprawie opcji walutowych, które były bardzo korzystne w tamtym czasie i (..)


Dodaj komentarz